• ~gonić gnidy
    2014-11-08 21:48
    A co to za menda ten blumsztajn ? Pewnie z GWnianej ?
  • ~Robnad
    2014-11-08 20:58
    "Byłeś zomowcem, dzisiaj jesteś narodowcem" i PISowcem
  • ~limo
    2014-11-08 20:09
    robespiere i jego rewolucja to za malo zeby wczyscic spoleczenstwo z lewactw ub i ich slugusow. ale samami do tego doprowadza.
  • ~Anka
    2014-11-09 16:07
    Za rządów POpaprańców , ludzie też głupieją.
  • ~46 lat temu...
    2014-11-08 20:28
    Na temat Blumsztajna mam swoje zdanie, z którym do dzisiaj nie mogę sie pogodzić!

    Blumsztajn, jak każdy "prawdziwy rewolucjonista" zawsze uważał, ze najważniejszym i podstawowym zadaniem komunisty-rewolucjonisty jest oczywiście wyprowadzenie ludzi na ulice!

    Tak jak Chaplin z czerwoną chorągiewką!

    Ale kiedy spytałem go przed laty, czy zechce wziąć na siebie pelna odpowiedzialność za krew ludzi, ktorzy zostana przez reżymowe policje wszelkiej maści na tej ulicy zabici - zadumal sie i zapatrzył w przestrzeń, na twarz wyszło mu uczucie bezgranicznego rewolucyjnego cierpienia, a potem tylko dalej wpatrywał się nieruchomo w nicość tego świata, jakby chciał mi powiedzieć z wyrzutem:

    "Ach, jak ty nic nie rozumiesz!"

    Ciekaw jestem, czy mu się przez te 46 lat punkt widzenia zmienił, czy nadal wpatruje sie tylko uporczywie i z tym samym niemym wyrzutem w przestrzeń?!
    Jakby się ciągle zastanawiał nad tym moim pytaniem sprzed lat i jakby nie mógł wyjść ze zdumienia, że mu je wtedy zadałem...

    I czy nadal cierpi?
    I na co?

    Ale - jak wynika z tego tekstu - nic się chyba u Blumsztajna nie zmieniło - skoro nadal uporczywie usiłuje wyprowadzać ludzi w pole!

    Jak ta przysłowiowa krowa, co to nie zmienia poglądów...
  • ~smród narodowców na forum się
    2014-11-08 20:31
    roznosi...
  • ~46 lat temu...
    2014-11-08 20:34
    Na temat Blumsztajna mam swoje zdanie, z którym do dzisiaj nie mogę sie pogodzić!

    Blumsztajn, jak każdy "prawdziwy rewolucjonista" zawsze uważał, że najważniejszym i podstawowym zadaniem komunisty-rewolucjonisty jest oczywiście wyprowadzenie ludzi na ulicę!

    Tak jak Chaplin z czerwoną chorągiewką w znanym filmie!

    Ale kiedy spytałem go przed laty, czy zechce wziąć na siebie pełną odpowiedzialność za krew ludzi, którzy zostana przez reżymowe policje wszelkiej maści na tej ulicy zabici - zadumal sie i zapatrzył w przestrzeń, na twarz wyszło mu uczucie bezgranicznego rewolucyjnego cierpienia, a potem tylko dalej wpatrywał się nieruchomo w nicość tego świata, jakby chciał mi powiedzieć z wyrzutem:

    "Ach, jak ty nic nie rozumiesz!"

    Ciekaw jestem, czy mu się przez te 46 lat punkt widzenia zmienił, czy nadal wpatruje sie tylko uporczywie i z tym samym niemym wyrzutem w świetlaną komunistyczną przestrzeń?!
    Jakby się ciągle zastanawiał nad tym moim pytaniem sprzed lat i jakby nie mógł wyjść ze zdumienia, że mu je wtedy zadałem...

    I czy nadal cierpi?
    I na co?

    Ale - jak wynika z tego tekstu - nic się chyba u Blumsztajna nie zmieniło - skoro nadal uporczywie usiłuje wyprowadzać ludzi w pole!

    Jak ta przysłowiowa krowa, co to nie zmienia poglądów...
  • ~wiatyk
    2014-11-08 20:55
    Tragedia Blumsztajna polega na tym, że on nie czyta Bronisława Wildsteina!
    Podejrzewam, że Blumsztajn niczego nie czyta!
    Kiedyś przeczytał "Manifest Komunistyczny" i ten żużel ideologiczny, jaki pozostawiła po sobie w wielkich piecach Magnitogorska Zoja Kosmodiemianska, potem ukradkiem czytywał Kuronia i "Zeszyty Ideologiczno-polityczne KC", a potem już tylko studiował wnikliwie dzieła wodza polsko-ży-dow-skiej rewolucji Sz-ech-tera-z i zawsze i na wieki wieków...

    I tak mu zostało!

    Panie! Zmiłuj się w godzinie śmierci nad Blumsztajnem, albowiem on nie wie, co czyni!
    On w ogóle nic nie wie!
  • ~Z tajnego sztambucha Towarzysza Szmaciaka:
    2014-11-08 20:58
    Salonu tęsknota za dyktaturą
    Piotr Gursztyn 25-04-2011

    (...)To kolejny przypadek, gdy da się zaobserwować skłonność do sadyzmu ludzi tzw. salonu. Pierwszy moment to była rozprawa z kupcami z hali na warszawskim placu Defilad. Ile radości z tego bicia czuło się w komentarzach "Gazety Wyborczej" i "Polityki". "Kupcy zapracowali sobie na dzisiejsze siniaki, a pomogli im jak zwykle politycy" – pisał Seweryn Blumsztajn, który wcześniej narzekał, że Warszawa będzie brzydsza bez białego miasteczka pielęgniarek protestujących przeciw rządowi Jarosława Kaczyńskiego (dziś zresztą wszyscy ówcześni obrońcy mają je głęboko w nosie). Kupcy w wyborach 2006 roku głosowali na Hannę Gronkiewicz- -Waltz, ale potem nie zrozumieli, że byli tylko murzynami, którzy mieli zrobić swoje. A w miejscu hali – nad której szpetotą darto szaty – dziś staje "jeszcze piękniejszy" barak. (...)
  • ~POseł PO i PrzeD
    2014-11-08 21:25
    A kto to jest Blumsztajn? Jakiś Niemiec z POwstania?
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.