• ~Hydrozagadka
    2015-08-03 16:59
    Budowa ukończonego fragmentu bulwarów pochłonęła około 44 mln zł.

    Mówimy o 300 metrach chodnika!!!
  • ~Eulalia ( Zwiazek Kobiet w Polsce )
    2015-08-03 17:17
    ' Panie na bulwarze ' - dwie szkaradne poczwary na bulwarze !
  • ~wyborca
    2015-08-03 17:37
    2 obrzydliwe kocmoluchy
  • ~Antek
    2015-08-03 19:05
    Niech się zajmą głupie baby czymś pożytecznym, a nie ludzi straszą.
  • ~JMW
    2015-08-03 19:21
    Piszecie o tych bulwarach, a na wszystkich zdjeciach tylko Kopacz i Kopacz. Gdzie te bulwary? Pokażcie je! Bo tak, to pomyślę, że to rzeczywiście te 300 metrów chodnika i nic poza tym.
    Komorowski w swojej kampanii zrobił ustawkę z budową drogi, której nie było. Tutaj z kolei Kopaczowa z tą drugą stają na wybetonowanym kawałku brzegu Wisły i robią kolejną ściemę.
  • ~Robnad
    2015-08-03 19:49
    Ewka Peron -Pendolino -bulwar 300...żenada
  • ~anTYK 2015
    2015-08-03 22:22
    pada deszcz kiełbasek wyborczych
  • ~no coments
    2015-08-03 19:37
    Kopacz... Kompletnie bez charyzmy
  • ~z sieci do sieci (ale nie dla dzieci!)
    2015-08-04 03:31
    "...pani minister Teresa Piotrowska z frakcji psiapsiółek pani premierzycy, już następnego dnia po nominacji na ministrę spraw wewnętrznych, w podskokach zrzekła się nadzoru nad bezpieczniackimi watahy, chociaż ustawa o ministrze spraw wewnętrznych się nie zmieniła. Ale jak oficer prowadzący każe, to kto by się tam przejmował jakimiś ustawami? Nawiasem mówiąc, urzędówka z Woronicza nadaje też propagandowe kawałki sławiące czyny pani premierzycy – że mianowicie „każdemu pomagała” i często „wybiegała z domu, jak stała”, więc pewnie czasami nawet bez majtek, bo kto by tam nakładał majtki, kiedy trzeba pilnie komuś pomóc? Te przypuszczenia potwierdzają przytoczone w propagitce zeznania świadków, którzy przypominają sobie, że „drzwi do niej (tzn. pani premierzycy – SM) były stale otwarte”. Świadkowie taktownie już nie dodają, kto do tych drzwi szturmował, więc nie jest wykluczone, że jeden przez drugiego walili tam spragnieni pomocy panowie – i oczywiście nie doznawali zawodu, to znaczy – nie odchodzili z kwitkiem, bo jakże inaczej, skoro pani Ewa nie odmawiała swojej pomocy „nikomu”?

    Już na tym przykładzie widać wyraźnie, jak ważny jest umiar w chwaleniu. Owszem – trzeba chwalić, zwłaszcza przed wyborami, ale trzeba uważać, żeby nie przechwalić, bo wtedy pochwały zaczynają nabierać dwuznacznego charakteru. Tak było np. w przypadku Mikołaja Ceaucescu, którego rumuńscy bałwochwalcy prezentowali światu jako „geniusza karpackiego”. Niby „geniusz”, ale przecież tylko „karpacki”, więc jakiś taki parafiański, bardzo prowincjonalny, rodzaj chłopskiego filozofa, podobnego do filozofa biłgorajskiego. Niestety do niedawna przypominający prosię tylko zewnętrznie pan Michał Kamiński jest zbyt młody, żeby to pamiętać, w związku z czym wychwalając panią premierzycę, dopuszcza się szkolnego błędu przechwalenia. Czy z głupoty, czy z wyrachowania – to osobna sprawa. Sztab wyborczy PiS tego nie dyskontuje, bo skoro już zarządzona jest polityczna ustawka, to trzeba przestrzegać reguł; kopiemy się po kostkach, ALE NIE WYŻEJ!"

    /Stanisław Michalkiewicz/
  • ~RAMBO...
    2015-08-03 21:05
    one obydwie tylko do pufu druta Turkom ciagnac...
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.