• ~Kapitan Pstrąg
    (2017-04-25 15:29)
    Dopłaty wodno- środowiskowe to pomysł Platformy Obywatelskiej, która zwęszyła interes na Stawach Milickich. W 2011 roku wojewoda dolnośląski przejmuje na własność tę spółkę i rozpoczyna się faszerowanie Milicza unijnymi funduszami a ponieważ Stawy Milickie to 8 tysięcy hektarów stawów to na tę powierzchnię pobrano ok 90 milionów złotych. Zaczęto zatrudniać masowo ludzi Platformy bo nie było wiadomo na co wydać unijne pieniądze. Żeby ukryć ten przewał skierowano te same fundusze na wszystkich hodowców karpia w Polsce, żeby ukryć prze prokuratorem przekręt milicki w masie innych gospodarstw rybackich. Zaprzestali oni w większości produkcji bo nagle okazało się, że przy tak potężnych dotacjach nie trzeba wcale produkować karpia, żeby żyć jak pączek w maśle. Nowy rząd najprawdopodobniej odkrył ten przekręt i zatrzymał przestępczy proceder
  • ~Klara
    (2017-04-25 14:13)
    Dajcie kotu prezesa.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.