Dlaczego Urban nie napisał o Fibaku? "Nie do twarzy nam było"

| Aktualizacja:

"Fibakgate" trafił do "Wprost", choć autorką prowokacji, która obnażyła kontrowersyjne "hobby" znanego tenisisty była dziennikarka tygodnika "Nie". Dlaczego Jerzy Urban nie zdecydował się na publikację tekstu?

wróć do artykułu
  • ~Kolo
    (2013-06-04 15:06)
    Brzydale oba siebie warci
  • ~Zgredek
    (2013-06-04 17:33)
    Do ~Dziemba2013-06-04 16:47 Pan tekst pasuje jak ulał do każdej władzy. A szczególnie do władzy Rzymu. Coś Panu mówi historia rodu Borgiów? Pedofila, homoseksualizm kleru - agentów Watykanu - też Panu pewnie wiadomo. Im dłużej kto u władzy i bogatszy, tym bardziej zdemoralizowany. Tak to niestety jest. Relatywizm moralny jest prastary. Po to powstał Stary Testament, aby tego uniknąć. I co? a pstro. Dzieci Izraela niczym się od innych nie różnią. Mają swoich wielkich i swoich skundlonych, a nawet swoich terrorystów. Pozdrowienia
  • ~SLOWIANIN GOSC VIKINGOW
    (2013-06-04 18:15)
    Gdyby ten milosnik sztuki zajmowal się takim POMAGANIEM w Norwegii lub Szwecji...już dawno gnilby w kryminale minimum 5 lat...tam tak wyceniają alfonsow i stręczycieli...TO jest jedno z poważniejszych przestępstw na tym terenie...w UBkistanie burdeltata to biznesmen
  • ~olo
    (2013-06-04 14:15)
    Fibak zawsze lizał buty żydom, to go popierają.
    Poniżej jego komentarz po meczu sióstr Radwańskich w Ejlacie w czasie którego bracia starsi w wierze wyzywali Polki od katolickich suk.

    Uważam, że Izrael to jest piękny kraj, wspaniała tradycja, wspaniali ludzie, wspaniała historia. Zawsze powinniśmy bardziej ich rozumieć, za to co ich spotkało na naszym terytorium, bez naszej winy, ale się zdarzyło. Nie powinniśmy robić szumu wokół tego, co stało się na korcie, bo jeśli ktoś będzie o tym czytał w Nowym Jorku, czy w Toronto, czy w Paryżu, to pomyślą, że w jakiś sposób nasza reprezentacja, my Polacy, nie byliśmy bez winy, że coś musiało być na rzeczy. Dlatego ja podchodziłbym do tego spokojniej - dodał były polski tenisista.
    Zdaniem Fibaka incydentem mogliby zająć się ewentualnie działacze Polskiego Związku Tenisowego.
    Mogliby się spotkać z Tomkiem Wiktorowskim, który mógłby złożyć sprawozdanie. Jeśli rzeczywiście jest to nagrane, to można by złożyć jakiś protest do federacji międzynarodowej, żeIzraelczycy jako gospodarze nie wywiązali się ze swojej roli - uważa Fibak.
  • ~grillować
    (2013-06-04 16:23)
    Sutenerzy ratują świat przed obskurantyzmem. Oj te mordy te mordy "nasze " rodzime,mongolsko-filipińskie-liberalno-sodomiczne.
  • ~tyle
    (2013-06-04 18:01)
    Urban koneserem sztuki??? Chyba portretow na banknotach. Te "elity" to stado z awansu spolecznego - zaloga z bylych karczm i czworakow.
  • ~Dziemba
    (2013-06-04 16:47)
    No cóż , Urban i jego " Nie" popiera wszelką rozwiązłość. Oni tylko zwalczają Kościół i konserwatyzm. Promuja homoseksualizm, zwalczaja rodzinę i uprawiają na ptęgę realtywizm moralny, popierając i promując wszelkie lewactwo.Skrzyżowanie kapitalizmu (kochaja pieniadze) z komunizmem w sferze kulturowej. Ni pies niwydra , coś na kształ swidra , jak mawiał tow. Gomułka
  • ~wesoly emeryt...
    (2013-06-04 16:50)
    ~ala2013-06-04 16:18

    do wesolego emeryta...tobie pozostalo tylko rękodzielo.i to lewą ręką...bo intelekt zostal w przedszkolu...

    Faktycznie coraz czesciej mi sie "nie chce", ale farmacja czyni cuda. Wciaz jednak uwazam, ze dorosli ludzie maja prawo robic co im sie chce. Mniejsze zgorszenie na forach budzi pedofil w sutannie, niz dwoje doroslych ludzi zarabiajacych w sposob, o ktorym inni moga tylko marzyc. Ktos tutaj napisal, ze faceci powinni zastanowic sie nad przeszloscia wlasnych zon, i zgadzam sie z nim w 100%.
  • ~SLOWIANIN GOSC VIKINGOW
    (2013-06-04 17:54)
    NIE PO to pan Wojtek POpieral złodziejsko-mafijny układ III RP...aby jakies cichodajki nie dzielily się z nim plonami swoich wdziekow...tylko co POwiedza alfonsy z Pruszkowa ze jakiś ekskluzywny inny sutener dorabia z partyzanta na boku...MORALNOSC TYCH NIBY ELIT...zero
  • ~Bolek
    (2013-06-04 18:15)
    Urban w tobie jedyna nadzieja ,że ujawnisz co za kanalia ukrywa się na liście IPN dod numerem dla TW 00945/548 ?
  • ~Miły
    (2013-06-04 17:51)
    nie wiem dlaczego Urban to zrobił ale zawsze to miło jak się boksują czosnki
  • ~Tolek
    (2013-06-04 18:06)
    Alfons Fibak
  • ~Jud Süß
    (2013-06-04 17:28)
    Nie rozumiem o co tu w ogole chodzi. Przeciez to byly polskie panienki - kalbot katoliot / katolickie suki i kalbot nocriot / chrzescijanskie suki !
    Pan Wojtek nie popelnil zadnego przestepstwa i nie popelnil grechow. On tylko dal tym bezrobotnym panienkom zatrudnienie za przyzwoita place, a nie jakies umowy smieciowe !
  • ~Josek Urbach
    (2013-06-04 16:45)
    Przeciez yoda jest lojalny wobec wlasnych pobratymcow. Moze tez sam korzystal.
  • ~Ver
    (2013-06-04 16:53)
    Jeżeli Urban nie miał zamiaru tego publikować, to po co w ogóle jego ekipa brała się za temat? może jakiś dziennikarz zajmie się tematem pt. Dlaczego Urbanowi zależy żeby pogrążyć Fibaka?
  • ~Karlos
    (2013-06-04 16:25)
    Wiele i coraz więcej gazet zazdrości i nie może wybaczyć "Wprost",że im świśnięto sprzed nosa tak nośny temat.A jacy obrażeni i zgorszeni!.
  • ~sędzia
    (2013-06-04 18:15)
    Żona go sprzedała? W przyszłym tygodniu pierwsza sprawa rozwodowa.
  • ~MEMORY
    (2013-06-04 18:20)
    Daniel Passent był w PRL przedstawicielem reżimowego pisma „Polityka” (do dzisiaj istniejącego), na łamach którego bronił stanu wojennego.
    W latach 80. (junta Jaruzelskiego) pan Passent, ze swoją żoną – Agnieszką Osiecką – wpadli na pomysł wydania bałwochwalczej książki o Fibaku, w zamian za medialne, zawodowe i propagandowe poparcie Fibaka dla ich córki – AGATY PASSENT, która bardzo lubiła grać w tenisa i miała mrzonki zostania następczynią Navratilowej.
    Panegiryk powstał jeszcze w latach 80., z poparciem władz komunistycznego wydawnictwa RSW „P-K-R”, o nazwie Krajowa Agencja Wydawnicza.
    Z niewiadomych dla maluczkich powodów „dzieło” ukazało się już w PRL Bis.
    Tytuł – „Moja gra”.
    Passent chwalił się wtedy, że polski naród wykupił cały nakład do cna, a ludzie zaczytują się tym propagandowym płodem w dzień i w nocy, porzucając pracownicze i małżeńskie obowiązki.
    Nikt nie wie, dlaczego genialna tenisistka Agata Passent nie została „pierwszą rakietą świata”, ale prawdopodobnie był to spisek antysemitów, hodowców pieczarek i paralotniarzy…
    Całkiem niedawno pan Daniel Passent zamieścił na swoim blogu tekst, chwalący pod niebiosa nowe wydanie panegiryka i samego Wojciecha Fibaka.
    Pysznie to brzmi, w kontekście ostatnich rewelacji o bardzo przystojnym polskim tenisiście.
    Oto fragment blogowego tekstu chwalcy stanu wojennego, do dzisiaj publicysty „Polityki”:
    „Pierwsze wydanie tej książki ukazało się w 1990 roku, rozeszło się znakomicie, choć Polska miała wówczas inne sprawy na głowie.. Dwadzieścia lat później spotkałem Fibaka na rowerze, na Nowym Mieście. Jechał akurat do swojej galerii w budynku ASP na Krakowskim Przedmieściu. W ciągu tych dwudziestu lat wiele się w jego życiu zmieniło – powrócił do Polski, ma nową rodzinę, nową galerię, nowe zainteresowanie. – Co z twoją książką, może byś ją wznowił? – zaproponował. Wtedy przystąpiłem do pracy. Musiałem zbadać, co Fibak robił przez tych 20 lat – poznać obecną rodzinę, kolekcję, przyjaciół. Przez 20 lat w życiu Fibaka zaszło bardzo wiele – rozpadło się małżeństwo, ale założył nową rodzinę i jest szczęśliwy, stopniała fortuna, ale pracuje na nową, rozpadła się kolekcja, ale zbiera, kupuje i sprzedaje nowe malarstwo, pozostała mu także słabość do nieruchomości, a przede wszystkim jego najlepsze cechy – inteligencja, szybkość, bystrość, nieprzeciętna głowa. No, i dystans, jaki niektórzy moi rozmówcy mają do Fibaka. Książka ukazała się po turnieju na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu i w trakcie Wimbledonu 2010.”
  • ~brzdąc
    (2013-06-04 16:21)
    są ludziska którzy nade wszystko kochają kasę i dla niej zrobią wszystko. Kobiety maja to w sposób naturalny, chłopy z jakiegoś wynaturzenia natury. jedni i drudzy latają po świecie, zaczepiając się tam gdzie wyczują jej żródło. Nazywają się kur--szony.
  • ~Amato
    (2013-06-04 21:21)
    Pan Wojciech W. mówiąc kategoriami klasycznej polszczyzny to zwykły sutener albo jak mówią inni alfons. To nie pierwszy jego wyczyn. Pamiętam przed laty aferę, w którą był zamieszany tzw. książe Monaco, co poślubił afrykanerską pływaczkę (bardzo ładna kobieta). Otóż ten łysy troglodyta był zamieszany w sprawę gwałtu na jakichś panienkach, a w doniesieniach przewijało się nazwisko pana Wojciecha W., który nie był uznawany za przyzwoitkę, o nie!. Facet z tego żyje, nie pierwszy nie ostatni. Postura prostaka, bełkotliwy język ale żreć się chce. Smutne, że niektórzy uznają to za dopuszczalną normę i bronią faceta, któremu nie powinno się podawać ręki i wpuszczać do przyzwoitego domu. Skarlała skur...ła Polska, katolicka i nabożna a jakże. Kraj gdzie burdeli jest prawie tyle co kościołów. I o dziwo nikomu to nie przeszkadza, ani Michalikowi, przez przypadek biskupowi, ani Kowalczykowi, mianowanemu nie wiadomo dlaczego prymasem, ani też Głodziowi, chociaż po zastanowieniu trzeba dodać, że to w stylu tego ostatniego. Latkowski zrobił dobrze!. Ten idiota z Poznania, który, jak mawiają Proboszczowie, z "moralnością nie miał nic wspólnego", powinien zniknąć z ekranów i pierwszych stron gazet, chyba, że zamieszczane by tam były listy gończe. Alleluja i do przodu!