Ta grupa nie wyklucza, że aneksy podpisze, ale tylko wtedy, jeśli na miejscu okaże się, że zaproponowane warunki są do przyjęcia.

Reklama

Z powodu błędu urzędnika resort nauki podpisał z naukowcami złe umowy. Stare gwarantowały uczestnikom wyjazdu 35 funtów dziennie diety. Aneks zmniejsza tę sumę do 8 funtów, ale gwarantuje całodniowe wyżywienie, siedem dni w tygodniu. Wśród protestujących są jednak alergicy, którzy nie otrzymali do dzisiaj informacji, czy miejscowa stołówka jest w stanie zapewnić im odpowiednie menu. Dlatego liczyli na większe diety i samodzielne przygotowywanie sobie posiłków.

Wśród wylatujących dziś do Anglii naukowców byli też tacy, którzy bez problemu podpisali na lotnisku aneks do umowy. Na przykład Michał Twardochleb z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Jego zdaniem kłócenie się o kilka funtów diet, w przypadku tak prestiżowego wyjazdu, jest niedorzeczne i nieeleganckie. W ciągu 8 tygodni naukowcy dostaliby prawie 13 tysięcy złotych diet wyjazdowych. Nowe warunki zmniejszają tę kwotę o 70 procent.

Obecni na lotnisku przedstawiciele Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie chcieli komentować sprawy. Twierdzili, że nie są upoważnieni do udzielania jakichkolwiek informacji mediom.

Naukowcy jadą do Cambridge w ramach program Top 500 Innovators. Polega on na wysyłaniu młodych naukowców do najbardziej prestiżowych uczelni na świecie. Podczas 9-tygodniowych szkoleń mają nauczyć się wdrażania i komercjalizacji odkryć naukowych.