Wyrzucić kosz na śmieci. Ona udowadnia, że da się produkować tylko pół słoika odpadków rocznie

| Aktualizacja:

Twierdzi, że roczną produkcję śmieci czteroosobowej rodziny udaje jej się zmieścić w półlitrowym słoiku. Chcąc "przechytrzyć system" oparty na konsumpcjonizmie, nie używa papierowych ręczników czy plastikowych siatek. Bea Johnson uważa, że dzięki metodzie zero waste zaoszczędziła prawie połowę dotychczas wydawanych pieniędzy.

wróć do artykułu
  • ~hmm
    (2017-12-28 14:24)
    Brednie
  • ~Gosc.
    (2017-10-08 22:42)
    Powinna jeszcze zdemontowac WC, zaoszczedzilaby na fekaliach
  • ~ela
    (2017-10-08 16:20)
    dziwadło
  • ~zbigut
    (2017-10-08 08:12)
    a na papierze toaletowym użytym po wyjściu z toalety napisała tę książkę - no super
  • ~onter
    (2017-10-07 18:12)
    W PRL mieliśmy ZERO WASTE HOME. Każdy biegał z siatą. Marzył o reklamówce. Przewodnik na wycieczce zagranicznej wysadzał grupę z Polski przed marketem, aby mogli podebrać garść reklamówek. To się porobiło!
  • ~onter
    (2017-10-07 18:02)
    Bea zarzuciła mycie włosów sodą. Niepotrzebnie się zraziła. Włosy akurat potrzebują kwaśnego odczynu. Zamiast octu jabłkowego polecam SOK Z CYTRYNY. Takie mycie trochę dziwnie wygląda, bo nie ma piany i pięknego zapachu - mamy wrażenie, że polewamy włosy zwykłą wodą. Ale efekty są fantastyczne: błyszczące, silne włosy. Przypominam recepturę: Dla włosów średniej długości wystarcza łyżka sody rozpuszczona w szklance wody. Użyj tego szamponu na włosy i przetrzyj je nim na całej długości. Po wszystkim spłucz. Pamiętaj, że należy potem umyć włosy w „kwaśnej wodzie”. Na 2 litry wody użyj łyżki octu jabłkowego (minister Morawiecki się ucieszy) lub SOKu Z CYTRYNY.
  • ~vkd
    (2017-10-07 16:27)
    nie ma to jak chodzić po zakupy z własnymi słoikami a z mchu robić sobie podpaski wielokrotnego użytku, ciekawe co robi z fusami po kawie czy herbacie. Może posypuje sobie nimi kanapki. Qpa spuszczona w sedesie to tez odpadki, nie wierzę że ma ich tylko pół litra rocznie :/
  • ~md
    (2017-10-07 15:27)
    Zawsze mnie bawi gdy wiedzę paniusię, która przez foliową torebkę zbiera kupę, którą przed chwilą nawalił jej pies na trawniku. Rozumiem na ścieżce lub chodniku, ale na TRAWNIKU?!!! Pomijam już wrażenie jakie musi towarzyszyć braniu w rękę zapewne jeszcze ciepłej psiej kupy, ale jaka z tego korzyść? Kupa zamiast się rozłożyć i użyźnić glebę, lub być zjedzona przez np. żuki ********* ląduje w koszu opakowana w folinową torebkę, skąd ktoś musi ją wyciągnąć i dalej coś z nią zrobić. Czyste błazeństwo.
  • ~htrc
    (2017-10-07 14:27)
    A tak z ciekawości spytam. Gdyby ta Bea Johnson mieszkała w Polsce i również "produkowała" pół słoika śmieci rocznie, ile zapłaciłaby za wywóz śmieci miesięcznie?. Są chyba jakieś normy unijne ile statystyczny obywatel musi śmieci wyprodukować. Nie można przecież oszukiwać. Nie "produkować śmieci a jedynie za wskazane normy unijne płacić
  • ~oszczędna bezzębna babcia
    (2017-10-07 11:39)
    jak dostanę czekoladę z orzechami to tak ją wycyckam, że orzechy potem mam jeszcze do częstowania gości.
  • ~pilot
    (2017-10-07 11:36)
    Toy TOY. Gadają, że jak lecisz nad Szkocją to papier toaletowy na płotach się suszy. Czy ty aby nie stamtąd? ;)
  • ~Toy-TOY............
    (2017-10-07 10:32)
    Ja od roku piorę papier toaletowy ................i znowu go używam-zużywam tylko dwie rolki na rok................
  • ~Andy
    (2017-10-07 10:08)
    Kompletna bzdura. Masło też pewnie kupuje na wagę, a mleko na litry, a gdy się zatruje kupuje w aptece tabletki na sztuki, które pakuje do płóciennej torby, bo inaczej się nie da produkować pół litra śmieci na rok. krótko mówiąc cała ta akcja to wcale nie promocja metody zero waste tylko promocja gniota, który napisała i usiłuje sprzedać. Wszak pieniądze nie śmierdzą, a ekologia jest trendy, więc fanatycy kupią każdą bzdurę jaką im się oferuje i która ma rzekomo wspierać ochronę środowiska.
  • ~stary
    (2017-10-07 09:58)
    Oczywiste że da się żyć bez śmieci , w dużej mierze zależy to od organizacji handlu , 50 lat temu mieszkałem na przedmieściu i nie było żadnego śmietnika tylko kompostownik gdzie wyrzucało się resztki organiczne , mleko i napoje były w szklanych butelkach na wymianę , produkty sypkie w papierowych torbach do spalenia w piecu - żadnych śmieci .
  • ~Nick
    (2017-10-07 09:54)
    Zadnych smieci w domu, za to smieciowe jedzenie bo jak widac w domu nikt nic nie gotuje. Nawet herbaty,
  • ~pani domu
    (2017-10-07 09:43)
    A zamiast tamponów czy podpasek stosowałam ścierki kuchenne i po wypraniu znowu były gotowe do użycia w kuchni.
  • ~terapeuta
    (2017-10-07 09:42)
    Mieszkaliśmy w prawie pustym wynajętym mieszkaniu , załatwialiśmy się za stodołą papier toaletowy po zużyciu oddawaliśmy do Wallmartu
  • ~Adonis, 23 cm
    (2017-10-07 09:34)
    Wariatka. Nikt z taką nie wytrzyma.
  • ~Pachoł miejski
    (2017-10-07 09:12)
    Dawno nie czytałem większej bzdury
  • ~jedli pili palili lulkia i proponowali wciskac kit do sloika
    (2017-10-07 09:04)
    przede wszystkim nie powinno sie zajadac produktow, ktore po spozyciu wytwarzaja w brzuchu ogromne ilosci gazu.I nie zapijac tych produktow piwem , i alkoholami, bo moze powstac substancja biogazowa latwopalna, i nie jesc osniorniczek bo moga sie zalengnonc.