Kapitał nieludzki

| Aktualizacja:

Dzisiaj Dzień Dziecka. Politycy będą pić cytrynowy sok, brykać z maluchami na piknikach i festynach, uśmiechać się do kamer w trakcie plenerowych imprez. Później wszystko wróci do starych kolein. A powinien być to powód do zadumy nad kondycją polskiej rodziny. Bo jest fatalna - pisze Bartosz Marczuk.

wróć do artykułu
  • ~KTÓŚ
    (2011-06-01 14:18)
    NAJWYŻSZY CZAS zacząc czytac ten tygodnik. To własnie państwo utrudnia obywatelowi działanie, ogranicza jego prawa nakładając coraz więcej obowiązków. Tylko ograniczenie do maksimum roli państwa w życiu obywatela pozwoli temu ostatniemu na życie zgodnie z jego wyborem.
    Proponuję i życzę odwagi w uświadamianiu społeczeństwa o istnieniu na polskiej scenie politycznej UPR-WiP, aktualnie KNP
    Trzeba zmienic socjalistyczną mentalnośc Polaków, wyrwac ich z tego lewackiego sposobu myślnia, że to państwo jest gwarantem wolnośc, zasobności i u obywatela.
  • ~Kanka
    (2011-06-02 09:05)
    Nietrudno było, ale... było jak Pan przewidział.
    Najbardziej dla mnie żenujące były te dzieci - zwłaszcza synalek Piekarskiej (?) - po wstępnym kursie aktorstwa. Nie wiem, czy są takie szkoły czy rodzice, jak ta pani od "pociągu do szkła" same uczą pociechy "małpowania" jak w Sejmie... WOW! > "Dobrze nam z sobą"
    Tak czy owak - warto inwestować w siebie. Jak się nie odziedziczy "po starych" mandatu parlamentarzysty czy ministerialnego stanowiska, to zawsze można ZAGRAĆ W REKLAMIE, która nie tylko płaci (dobrze?), ale to dziś główna SZKOŁA DZIENNIKARSTWA I AKTORSTWA (nie będę wymieniałPańskich kolegów, a do aktorów nie mam pamięci, prócz psa Fąfla, któremu - po mojej gdzieś krytyce - zrobiło się wstyd i się wycofał z reklam (w odróżnieniu od jego partnera)