Janusz biznesu, cwaniak, złodziej i wyzyskiwacz? Portret polskiego przedsiębiorcy [ROZMOWA]

| Aktualizacja:

Nasz kulturowy kontekst przedsiębiorczości to ciągle wypadkowa historii, tradycyjnego podejścia do wartości, niechęci do chwalenia się sukcesami i wciąż niewystarczająca akceptacja dla porażek - uważa prof. Beata Glinka, wykładowca Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego i autorka książki „Kulturowe aspekty przedsiębiorczości w Polsce”.

wróć do artykułu
  • ~Klimek
    (2016-06-04 18:39)
    W około 90% tych tak zwanych tutaj przedsiębiorców to cwaniaki i bezduszni oszuści. To wszystko co płacą swoim pracownikom muszą sobie wyjąć z kieszeni. A to jest dla nich big problem, bo oni chcą się dorobić za wszelką cenę w rok lub dwa.
  • ~Polak Pradziadek Pradawny
    (2016-06-04 23:50)
    Polacy to jest naród ludzi małych! Albo raczej - Polacy to jest bezładny tłum ludzi małych! Nie ma tu z czego wybierać! Dlatego nie miejcie pretensji do Kaczyńskich! - - Miejcie pretensje wyłącznie do siebie samych! ----------------------------------- Bo to właśnie Polacy - może z racji wrodzonych wad genetycznych, a może z racji upośledzenia umysłowego wynikającego z kilkuset lat ochoczego i beztroskiego nadużywania C6H12O6, bardzo skutecznie - i to za każdym razem, kiedy mają taką okazję lub szansę - SAMI BLOKUJĄ ROZWÓJ SWOJEJ OJCZYZNY! - I nie interesuje mnie wcale, czy czyni tak większość (to bardzo źle!), czy mniejszość (to jeszcze gorzej - bo z mniejszością łatwiej sobie poradzić!)! +++ Tragedią naszego narodu jest to, że Polacy się nawzajem nie szanują i nigdy się nawzajem nie wspierają! Że - kiedy tylko mogą - podgryzają sobie nawzajem łydki albo skaczą sobie do gardeł! I szarpią sobie nawzajem nogawki! I przypierdalają się każdy do każdego przy byle okazji i bez okazji! I chlapią na siebie szambem - licząc potem z satysfakcją piegi na twarzy ochlapanego rodaka/kolegi/brata/kochanki/matki! I nieustannie bluzgają jadem na swoich! I urągają sobie nawzajem! I kultywują na co dzień i od święta bezinteresowną zawiść jako narodową cnotę! I mają w swoim zestawie przysłów "przysłowie" o psie ogrodnika i z perwersyjną wręcz lubością generują niezliczone dowody na jego słuszność! - Nic więc dziwnego, że na tym wychodzą tak, jak wychodzą - czyli jak Zabłocki na mydle, którego też zaliczają w poczet swoich narodowych patronów! >>> A jadowite, przez nas samych odchuchane i ogrzane na naszej piersi żmije - to też nasza polska specjalność! Po prostu je uwielbiamy i nosimy na rękach, a przed nimi na atłasowych poduszkach nosimy przyznane im w szale uwielbienia ordery... I tak dalej, i tak dalej ... Ciągnijcie dalej sami tę litanię - bo ja już nie mam siły >>> A te żmije i typowe podobizny was samych powinniście przechowywać w słojach z formaliną i eksponować w podświetlanych gablotach w Muzeum Narodowym!
  • ~Kris
    (2016-06-04 17:35)
    Nie prowadzę w Polsce biznesu ale ile razy komuś cos zlecałem choćby budując dom to praktycznie zawsze były jakies problemy. W Polsce wszystko jest super Polki nie zapłacisz kasy, a pózniej zaczyna sie chamstwo, kombinowanie, cwaniactwo i oszukiwanie. Jak sie okazuje ze tzw "fachowcy" to w 99% ograniczeni durnie, których przerasta szystko co jest inne niż robią standardowo. Kazdy jak osioł robi cały czas to samo i gdy każesz mu cos nagle zrobić inaczej to dla nich to wyzwanie nie do przejścia. Taki jeleń jeden czy drugi najcześciej spie przy i nic nie powie i jeszcze chce pózniej pieniądze jakby dobrze wykonał prace. O podejściu do klienta czy kulturalnej obsłudze oczywiście nie ma co mowić bo to dla nich cos kompletnie nieznanego. Kilka firm z tego powodu nie dostało ode mnie innych zleceń często dużo bardziej wartościowych niż to pierwsze tylko przez chamstwo pracownikow.
  • ~MKoro
    (2016-06-05 09:58)
    Polski przedsiębiorca, jeśli kogoś zatrudnia, ma przekichane. Z jednej strony Urząd Skarbowy - daj, daj, daj... Z drugiej pracownicy - daj, daj, daj... Z trzeciej klienci - tanio ma być, tanio, tanio... W większości branż po prostu nie da się zarobić, nie kombinując. Płacę pracownikowi "na rękę" 2100 na miesiąc - i co? Jestem złodziej, wyzyskiwacz, pijawka, sknera. Żaden etatowiec nawet nie pomyśli, ile NAPRAWDĘ kosztuje mnie jego praca. Doliczmy ZUS, urlop, przerwy w pracy na kawkę czy Facebooka, chorobowe. Wychodzi na to, że miesiąc EFEKTYWNEJ pracy (40 godzin tygodniowo pracowania, nie bycia w pracy) szeregowego pracownika kosztuje mnie ponad 4 tysiące. To 80 procent zysku, jaki ten pracownik generuje. Mam oddać wszystko? Nie po to zakładałem firmę, żeby dziadować.
  • ~DeVeLoPer
    (2016-06-04 20:52)
    Tak tez znam "developera" bo tak sie teraz zdajsie cwaniaka nazywa co kupuje dzialke w dobrej okolicy, odpala w urzedzie miasta kazdemu jego dole, zatrudnia potem na czarno do budowy kogo popadnie, Mieszkania czy domy sprzedaje albo wynajmuje a sam jako doswiadczony bisnesmen kandyduje na burmistrza miasta albo zaraz pcha sie do polityki bo krecic sie nauczyl juz w tym biznesie.
  • ~PS
    (2016-06-05 01:55)
    klasyczna odzywa Janusza... -"co ty mi tu pierd...."
  • ~slazak
    (2016-06-04 17:21)
    Co w tym prawdy jest, jak wszedzie u zarania kapitalizmu, ale PIS wychoduje lepszych, patriotycznych przedsiebiorcow.
  • ~Elvis
    (2016-06-05 13:02)
    Polacy przebywający za granicą w porównaniu do innych obcokrajowców potrafią sobie świetnie radzić, myślę że to fatalnie przeprowadzone przekształcenia społeczno gospodarcze oraz system panujący w Polsce w głównej mierze odpowiedzialne są za zachowania Polaków .Polacy potrafią się bardzo szybko dostosować do panujących warunków,bardzo szybko dostrzegają luki w prawie i braki w kontroli jego przestrzegania .Największym problemem Polski jest ukształtowane przez wieki wszechobecne tzw polskie cwaniactwo to ono powoduje że kolejne nasze rządy składają się z ludzi niekompetentnych o cienkich kręgosłupach moralnych którzy zamiast tworzyć rozsądne prawo i jego przestrzeganie tworzą protezy prawne umożliwiające rożnym skróciarzą luksusowe życie kosztem innych.Jedynym ratunkiem dla Polski obecnie jest odnowa moralna, taka która pozwoli wielu Polakom zrozumieć że takie słowa jak patriotyzm,ojczyzna czy demokracja to nie tylko własny interes ale również szacunek dla innych i poczucie przyzwoitości.
  • ~ef
    (2016-06-08 21:16)
    Prawdziwe skur.ysy.ny to wszelkie zus-y, skarbówki, pip-y itp. Brak kultury prawnej tych śmierdzieli i poszukiwanie haków na małych przedsiębiorców to ich prawdziwe oblicze. Przy tym są zbyt cienkimi bolkami, aby poważyć się na zadzieranie z różnymi uprzywilejowanymi takimi jak markety czy rezydenci specjalnych ster ekonomicznych.
  • ~slowianka
    (2016-06-04 22:07)
    Sami sobie na to zapracowali......... brak kultury bo on pan szkoda pisac.
  • ~bezpracy niemakołaczy
    (2016-06-04 21:56)
    Prowadzenie biznesu nawet małego nie mówiąc o dużym jest wyzwaniem nie dla każdego i jeżeli wszystkim co krytykują coś się nie podoba to niech spróbują. Słuszna uwaga, że koncern państwowy powinien pomagać na każdym polu a nie utrudniać. Polscy biznesmeni zajmują powoli za dużo pola i trzeba ich zagonić do narożnika.
  • ~Konrad Wallenrod
    (2016-06-05 11:27)
    Podjalem probe otwarcia w Polsce biznesu.Skonczylem jak zaczelem wedrowke po urzedach.Wrocilem do Australii,wyleczony z checi zycia w ojczyznie !.Bylo to po upadku komuny !.Tyle podlosci nie doznalem w zyciu.Urzedniczka ,kiedy powiedzilem prawde co mnie zmusilo do ucieczki z kraju,zarzucila mi klamstwo.Ta podla kobieta,zniechecila mnie do dalszego procesu inwestowania zarobionych pieniedzy w Polske !.Nigdy nie ukradlem zlamanego centa !.Najwicej polskich imigrantow to ludzie z kresow !.
  • ~rud16.
    (2016-08-20 08:31)
    oj ile to czasu iwody wwisle poplynie zeby to bylo cudowne .To jest cecha narodowa poki sie po ramioch poklepuje cwaniakow i politykow i szara strefe akceptuje to kultura rzemiesla bez mocnego prawa nie wyeliminuje.