Maciej Miłosz: MON, czyli Ministerstwo dziwnych słów

| Aktualizacja:

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz często wypowiada się publicznie. I tak być powinno – to w końcu ważny polityk partii rządzącej, swojego poparcia w wyborach parlamentarnych udzieliło mu ponad 30 tys. wyborców. Jednak niepokojące może być to, że im więcej tych deklaracji, tym trudniej traktować go poważnie. I wcale nie odnoszę się tu do kwestii Smoleńska.

wróć do artykułu
  • ~007
    (2016-10-19 10:59)
    Czym więcej oszczekują Pana Posła Antoniego Macierowicza Ministra MON tym bardzie jesteśmy przekonani, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu.
  • ~Przeciw wariatom z PiSu
    (2016-10-19 11:22)
    Ale jak Macierewicz obiecuje ze cos zepsuje to slowa dotrzymuje. W rozwalaniu i psuciu jest Maciora bardzo konsekwentny
  • ~myszka agresorka
    (2016-10-19 17:37)
    Liebe deutschen Freunde! z niemieckiej gazety dla Polaków. A czy Bundeswehra jest gotowa do wojny?
  • ~barbarossa
    (2016-10-19 17:15)
    "Ponieważ jestem z natury pewnym sceptykiem, wydaje mi się, że wynik takiej potencjalnej konfrontacji może być nieco odmienny od oczekiwań ministra." Wręcz przeciwnie. Autor jest z natury dobrodusznym optymistą, skoro tak uważa. Prawdziwi sceptycy, a obecnie nawet zwykli realiści, nabierają coraz silniejszego przekonania, że wynik takiej konfrontacji będzie jak najbardziej zgodny z oczekiwaniami pana ministra. Podobnie jak wyniki wszystkich innych konfrontacji naszych wojsk z ewentualnym przeciwnikiem. Wojskowi twierdzą, że nie tylko przetarg na śmigłowce, ale także wszystkie inne przetargi są celowo odwlekane, a w wojsku panuje coraz większe zamieszanie. A pan minister zasłynął przecież już z tego, że na długi czas unieszkodliwił w Polsce kontrwywiad.
  • ~T.J
    (2016-10-19 19:38)
    Odczekac ten okres do następnych wyborow juz naród nie da zrobic się w konia pisowskim debilom.
  • ~Franciszek
    (2016-10-25 07:02)
    Strach się bać. Prezes mianuje ministrem chorego człowieka i za nic nie odpowiada. Obronę kraju w XXI w. opierać na partyzantce to idiotyzm i zdrada.