WOŚ: Kołodko poskromiony. I nawet ciekawy [RECENZJA]

Największą wartością tej książki jest to, że udało się wreszcie znaleźć formułę wydawniczą, która uczyni rozbuchane myśli Grzegorza W. Kołodki bardziej użytecznymi dla szerszego czytelnika.

wróć do artykułu
  • ~podatnik
    (2017-10-20 19:01)
    Dla przypomnienia red. Wosiowi, że PRL bis w dniu 20 października 2017 to bardziej kolonia niewolnicza niż kraj, stworzony przy stole zwanym okrągłym i podczas pijackich libacji w Magdalence pod polityczną mafię, kolesiów, przekrętów, złodziejstwa i niespotykaną arogancję władzy! Bardziej miejsce dla kombinatorów, gdzie zwykły człowiek jest niczym, a przestępców się chroni. Zwykły człowiek nie odczuwa że to "jego kraj", gdzie miliony młodych, zdolnych, wykształconych, kreatywnych ludzi wyjechało za przysłowiowym chlebem? Gdzie przyzwoity człowiek nie ma szans na pracę, bo ją po znajomości dostają kolesie, gdzie na badania czy operację czeka się kilka lat. I na koniec gdzie to wszystko stworzyli tacy dwaj przedstawiciele "elity" jak przez niego przedstawiani?
  • ~MA
    (2017-10-20 18:15)
    Czy en artykuł to jest coś zrozumiałego dla przeciętnego czytelnika? chyba tak jak książki Kołodki.