Białoruski historyk dla DGP: W Kuropatach ludzie byli zabijani przez komunistów. Szkoda, że Polska milczy w tej sprawie

| Aktualizacja:

Od początku kwietnia trwają w Kuropatach przeprowadzane z inicjatywy białoruskich władz „prace porządkowe”, a robotnicy zabierają stamtąd dziesiątki krzyży upamiętniających ofiary NKWD - mówi w wywiadzie dla DGP Alaksander Smalianczuk, profesor Instytutu Slawistyki PAN. Zajmuje się m.in. polityką historyczną i historią mówioną.

wróć do artykułu
  • ~pomnik prezesa
    (2019-04-14 08:25)
    My Polacy jesteśmy jedynym narodem ,który był tylko krzywdzony ,nigdy nie wyrządzając krzywdy innym!
  • ~jasławek
    (2019-04-14 09:50)
    „Była caedes [rzeź] jako między taką gęstwą ludzi wielka, płacz, wrzask niewiast, dzieci, sądnemu dniowi coś podobnego.” wspominał pacyfikację Moskwy hetman Stanisław Żółkiewski. Doszło do niej w ostatnich dniach marca 1611 roku. Pochłonąć miała aż 60 – 100 tys., w większości żywcem spalonych, ofiar.
  • ~Bestia
    (2019-04-14 11:42)
    My Polacy nie jesteśmy narodem bez winy, nasze spojrzenie oraz podejście w przeszłości do innych nacji było różne i nie koniecznie pozytywne (ujęłam delikatnie). Mamy sobie wiele do zażucenia chociaż bardzo ucierpeliśmy podczas drugiej wojny światowej (myślę, że najwięcej) i od Niemców, Ukraińców, czy Rosjan ale też i my Polacy nie powinniśmy spokojnie patrzeć w lustro. Nie będąc samemu czystym nie zażucajmy zabrudzenia innym.

Może zainteresować Cię też: