Rafał Hirsch: Lepsza taka inflacja niż zerowa. To poważne korzyści dla całej gospodarki [OPINIA]

| Aktualizacja:

Inflacja w Polsce sięgnęła poziomu 2,6 proc. i jest najwyższa od blisko siedmiu lat. Pierwszy raz od tego czasu jest też powyżej tzw. celu inflacyjnego NBP, co zapewne stanowi powód do zadowolenia w łonie Rady Polityki Pieniężnej. Jej zadaniem jest bowiem tak prowadzić politykę pieniężną, aby inflacja wynosiła 2,5 proc. – tyle wynosi oficjalny cel inflacyjny w Polsce.

wróć do artykułu
  • ~w
    (2019-07-17 09:15)
    Inflacja nie jest korzystna na obywateli, korzystna jest tylko dla rządu bo ma dodatkowy ukryty podatek od towarów. Artykuł jest pisany na zamówienie PiS by propagandowo pokazywać "sukces" którego nie ma. A tuż przed wyborami drożyzna w sklepach nie napędza wyborców dla PiS.
  • ~Nie_jestem_ekonomistą
    (2019-07-17 10:46)
    ... ale ten artykuł to stek bzdur (sorry Panie Hirsh). Autor przyjmuje jakieś założenia a potem je "dowodzi". Pierwsze z brzegu: "zawsze coś drożeje [...] poziom inflacji jest naturalny". A niby dlaczego "zawsze" ? Teraz cena benzyny spadła. Dzisiejsza ekonomia opiera się na bzdurnych założeniach i do bzdurnych odpowiedzi dochodzi. "Banki [...] oprocentowanie lokat poniżej zera, co jest raczej niewyobrażalne" A co jest w tym niewyobrażalnego ? Ujemne stopy procentowe oznaczają, że pieniądz nie ma wartości nominalnej tylko niższą (np. 100 zl = 98 zł) I chyba wtedy całkiem normalne jest, że wkładam do banku 100 zł a po roku wyjmuję 98.
  • ~Matka
    (2019-07-17 09:14)
    ~Sokular gdyby pieniądz miał pokrycie w towarach na rynku nie byłoby inflacji. Towarów tyle samo, a ponieważ na rozdawało się pieniędzy (za friko) to i ceny poszybowały. A to "zdrowe zjawisko" jest niekorzystne dla obywatela, bo inflacja to nic innego jak spadek siły nabywczej pieniądza. I masz mniej pieniędzy mimo podwyżek pensji. O tych co coś naciułali już nie wspomnę, bo z każdym dniem tracą oszczędności.
  • ~Sokular
    (2019-07-17 08:46)
    Na obecnym poziomie inflacja jest normalnym zdrowym zjawiskiem wynikającym ze wzrostów płac - gospodarka się kręci.Dokąd pieniądz ma pokrycie towarów na rynku - normalność .Przeżyliśmy już hiperinflację (obecnie m.in w Wenezueli) kiedy zarabiało się w milionach a w sklepach był tylko ocet i sól............ drakońską metodą wartość pieniądza została przywrócona.............ale wielu przeżyło tragedie....................
  • ~żuczek
    (2019-07-24 07:42)
    Inflacja wynika z pazerności. Handlowcy i usługodawcy wyczuli świeżą krew w portfelach Polaków.Testują jak bardzo można zdoić zamożniejszych teraz ludzi. W pewnej piekarni kupowałem coś o się nazwie "kapuśniak" (nie jest to zupa) i kosztowało 2 zł/szt. Jednym takim można zasycić głód, dwoma nieźle podjeść, a trzema najeść (koszt posiłku 2-6 zł). Nie po drodze mi do tej piekarni, więc jak już, to kupowałem na zapas 10-12 a kiedyś nawet 20 sztuk. Kupowałem ta też pączki i jakieś rożki. Gdy podnieśli cenę "kapuśniaków" do 2,50/szt. (więcej o 25%) to 3 szt. kosztują 7,50. To wolę iść do baru obok, dołożyć 2,50 i zjeść na ciepło solidną porcję kiełbasy lub kaszanki z chlebem, musztardą i colą 0,25l. A na piekarnię się wypiąłem dla zasady, bo choć 50 gr więcej to nie majątek, ale jakie jest uzasadnienie podnieść cenę od razu o 25%? Tylko chu...wa pazerność.

Może zainteresować Cię też: