Czy według pana to możliwe, że Tomasz Siemoniak i jego zaplecza odpowiadają za fejkowe konta w sieci, które mają pana atakować?

Reklama

Borys Budka: Mam bardzo dobre relacje z Tomaszem Siemoniakiem, tak jak ze wszystkimi innymi kandydatami. Zawsze jestem bardzo daleki od spekulacji medialnych. Wielokrotnie współpracując ze sobą pokazaliśmy jasne kryteria koleżeństwa. Ta kampania taka jest i taka będzie. Nie wierzę w to, by Tomasz Siemoniak, albo ktokolwiek prowadził w kampanii nieczystą grę. Wierzę w to, że zaraz po tym wyborach będziemy razem pracować i nie widzę żadnych problemów w kampanii wewnętrznej.

Panu z kolei się zarzuca, że wykorzystuje pan klub parlamentarny do promocji własnej kandydatury

Jestem szefem klubu, mam obowiązki jako szef klubu dbać również o wizerunek parlamentarzystów. Wymaga się ode mnie, aby klub dobrze pracował. Moja aktywność, tak jak każdego parlamentarzysty, pokazywana jest również na profilach klubowych. Tak będziemy to dalej prowadzić.

Kogo uważa pan za najgroźniejszego przeciwnika? Tomasza Siemoniaka?

Nie mam przeciwników w PO, wszyscy jesteśmy konkurentami, każdego traktuję z równą atencją. Tak jak w dobrym wyścigu patrzę, by być tym najlepszym nie oglądając się na konkurentów. Cieszę się z wielkiego wsparcia, prowadzę kampanię, ale szanuję każdą koleżankę i każdego kolegę, bo wiem, że razem jesteśmy w PO.

Będzie pan namawiał któregoś z kontrkandydatów do rezygnacji na pana rzecz?

Zajmuję się swoją kampanią, natomiast każde wsparcie, również ze strony potencjalnych konkurentów będę uważał za wzmocnienie tej kampanii. Być może okaże się, że takie wsparcie się pojawi w najbliższym czasie.

Może pan powiedzieć o kogo chodzi? W mediach pojawiło się nazwisko Bartosza Arłukowicza...

Z szacunku do moich koleżanek i kolegów wolałbym, by to oni takie rzeczy komunikowali.

To prawda, że Marcin Kierwiński będzie sekretarzem generalnym PO, jeśli pan zostanie przewodniczącym?

Rada Krajowa wybiera na wniosek przewodniczącego wiceprzewodniczących, sekretarza generalnego i skarbnika. Wierzę w to, że z dobrym mocnym mandatem nowy przewodniczący będzie mógł przedstawić drużynę, która zostanie zaakceptowana jednomyślnie, tak jak w przypadku władz klubu.

Czego pan się spodziewa po sobotniej debacie kandydatów na szefa PO?

Dobrej rozmowy o Platformie Obywatelskiej, szczerej i odpowiedzialnej, pomysłów na Polskę, pomysłów na kampanię prezydencką Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Jesteśmy w jednej platformianej drużynie.

Reklama

Dlaczego debata jest zamknięta?

Bo wybory mają charakter wewnętrzny, natomiast ja dostosuję się do każdej formuły, którą przyjmą organizatorzy z małopolskiej Platformy. Jestem do dyspozycji, jak każdy z kandydatów.