Lipcowi prokuratura stawiała pięć zarzutów - m.in. taki, że jako minister uzależniał powołanie Tadeusza M. na wiceszefa Centralnego Ośrodka Sportu od korzyści majątkowej i przyjął od niego co najmniej 70 tys. zł oraz 30 tys. zł. Ponadto jako minister miał polecić Tadeuszowi M. fikcyjne zatrudnienie pewnego człowieka jako swego osobistego kierowcy, któremu płacił więcej niż zarabia się na tym stanowisku.

Jeszcze jako szef warszawskiego OSiR-u, Lipiec w latach 2004-05 miał zażądać 170 tys. zł łapówki za realizację umowy na remont lodowiska na Stegnach. Kolejny zarzut dotyczył fikcyjnego zatrudnienia w COS opiekunki do dziecka, za co wypłacono 34 tys. zł. Ponadto w latach 2006-2007 jako minister miał polecić, by zatrudnić w COS pewną osobę w dziale obsługi stadionu X-lecia, choć obiekt ten miał być zlikwidowany.

Z wyroku odczytanego przez sędzię Ewę Grochowską-Szmitkowską wynika, że Lipiec został skazany za 4 z 5 zarzuconych mu przestępstw - łącznie na 3 i pół roku więzienia oraz zakaz sprawowania stanowisk w administracji publicznej. Były minister ma też naprawić wyrządzoną szkodę i oddać warszawskiemu OSiR i COS 31,5 tys. zł, które instytucje te wypłaciły na pensje dla kierowcy i dla pomocy domowej ministra.

Trwa ustne uzasadnienie wyroku, w którym podane zostaną szczegóły. Na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata skazana została też żona Lipca - za nakłanianie pomocy domowej do fałszywych zeznań w sprawie jej fikcyjnego zatrudnienia.

Członek gabinetu politycznego Lipca Arkadiusz Ż. został skazany łącznie na 3 lata więzienia za 5 z 9 zarzuconych mu przestępstw. Ma też oddać 170 tys. zł łapówki, której według sądu żądał i ją przyjął. Od czterech zarzutów został uniewinniony.