Wiceprezes PiS: Bez wraku nie da się wyjaśnić katastrofy

| Aktualizacja:

Wiceprezes PiS domaga się jak najszybszego zwrotu wraku prezydenckiego tupolewa. Zdaniem Beaty Szydło, to najważniejszy element układanki, bez którego nie uda się wyjaśnić przyczyn katastrofy.

wróć do artykułu
  • ~Joe Alex
    (2013-10-17 12:58)
    Motto: Antek, dzwoni Władimir Putin.

    Wyjaśniłem katastrofę smoleńską kilka dni po jej zaistnieniu. Po ponad trzech latach to wyjaśnienie jest jak najbardziej aktualne i będzie takim również po 10 i 100 latach. Prosta logika wystarczyła. Wrak w Polsce czy w Rosji niczego tu nie zmienia.
    Oto mój raport, wersja 16.10 do wiadomości publicznej.
    Wiemy już ze 10 kwietnia nie było awarii samolotu, nie wybuchła bomba termobaryczna, nie było meaconingu, nie było sztucznej mgły ani rozpylanego helu, feralna brzoza nie była specjalnie zasadzona przez Stalina, pilot znał prawidłowe ciśnienie na Siewiernym, nie było ruskiego magnesu, nie było dobijania rannych /przy przeciążeniu 100g w momencie katastrofy nie było żywych do dobijania/. Nie stwierdzono też przestrzelenia sterów samolotu przez Ruskich ani wywrócenia przez ruskie wojsko wraku Tupolewa do góry nogami. Wszystkie te tezy /czasami sprzeczne ze sobą/ lansowane przez pisowskie media i polityków w celu ukrycia prawdziwych przyczyn katastrofy i tumanienia ludzi, nie znalazły potwierdzenia w faktach. Był za to DURNONING. A wobec tej przypadłości medycyna jest bezradna.
    Na życzenie Lecha Kaczyńskiego, który miał kłopoty z doświadczonym pilotem TU-154, nazwał go tchórzem, i ścigał go karnie i dyscyplinarnie za niewykonywanie jego poleceń podczas lotu / lot do Gruzji w 2008r/, samolotem dowodził młody, niedoświadczony kapitan. Po incydencie gruzińskim, na wniosek Kancelarii Prezydenta RP, wprowadzono do 36 pułku TAJNĄ INSTRUKCJĘ, że decyzja odejściu na lotnisko zapasowe może zapaść tylko za zgoda głównego pasażera. Gwarantowało to prezydentowi ze będzie bez przeszkód komenderował samolotem. Lechowi Kaczyńskiemu nie byli potrzebni w jego otoczeniu fachowcy ale ludzie bierni, mierni ale wierni /BMW/, również do kierowania samolotem! Na pokładzie nie było rosyjskiego lidera-nawigatora bo zrezygnowała z jego usług strona polska wystosowując formalne pismo do Rosjan że załoga zna rosyjski język i procedury. Nieoficjalnie wiadomo ze minister Szczygło komentował ze Rusek nie będzie mu się pętał po samolocie. Z pewnością trudno tez byłoby nim manipulować o czym min. Szczygło już nie wspomniał. Start zaplanowano na 0600, jednak kancelaria prezydenta, aby się lepiej wyspać, przesunęła go na 0700.
    Kapitan Protasiuk początkowo odmówił startu, gdyż nie otrzymał ze stacji meteorologicznej wymaganej aktualnej prognozy pogody na obszar, ZAMKNIETEGO JUŻ OD PÓŁ ROKU,, PRYMITYWNEGO LOTNISKA POLOWEGO SMOLEŃSK PÓŁNOCNY. Ale cóż znaczy zdanie jakiegoś młodzika, choćby i kapitana samolotu wobec potęgi Lecha Kaczyńskiego i PiS? START BEZ TEJ PROGNOZY WYMUSIŁ DOWÓDCA SIŁ POWIETRZNYCH RP, PROTEGOWANY LECHA KACZYŃSKIEGO/wg klucza BMW/, GEN. BŁASIK i to on a nie dowódca samolotu zameldował prezydentowi o gotowości maszyny do startu. Ostatecznie samolot wystartował o 0727.
    W trakcie lotu, kontroler z lotniska polowego Siewiernyj DWUKROTNIE, ZUPEŁNIE JEDNOZNACZNIE POINFORMOWAŁ ZAŁOGĘ, ŻE Z POWODU GĘSTEJ MGŁY NIE MA WARUNKÓW DO LĄDOWANIA i zasugerował jej udanie się na lotnisko zapasowe. Pilot powinien niezwłocznie to uczynić. Jednak, ZGODNIE Z NOWĄ TAJNA INSTRUKCJĄ, czekał na decyzje prezydenta – głównego fachowca lotniczego na pokładzie samolotu – poinformowanego o sytuacji /pośredniczył dyr. Kazana/. W tym czasie prezydent kontaktował się z bratem Jarosławem, również wielkim ekspertem lotniczym a w dodatku sprawującym niekonstytucyjną funkcję NADPREZYDENTA. Sprawa była poważna bo początek uroczystości w Katyniu i transmisje TV zaplanowano na 0930 i miał to jednocześnie być triumfalny początek kampanii wyborczej Lecha. Z pewnością nie mogła się ona rozpocząć od lądowania na lotnisku zapasowym w Witebsku lub Mińsku u Łukaszenki.
    STRONA POLSKA ODMÓWIŁA KOMISJI MAK UDOSTĘPNIENIA ZAPISU TEJ ROZMOWY BRACI, FAKT TEJ ODMOWY JEST TEMATEM TABU W POLSKICH MEDIACH. KOMISJA MILLERA ZAŚ NIGDY NIE WYSTĄPIŁA O TEN ZAPIS.
    Jaka była decyzja prezydenta możemy wywnioskować po obecności gen. Błasika w kokpicie i po tym ze pilot podjął próbę podejścia do lądowania aby zadowolić Prezydenta, który podejrzewał, że Ruscy kłamią z ta mgłą aby ośmieszyć wyprawę Lecha Kaczyńskiego i utrudnić jego reelekcję. Zresztą co znaczy jakaś głupia ruska mgła wobec potęgi Lecha Kaczyńskiego ? Jego odwagi i niezłomnej woli ?
    Zgoda rosyjskiego kontrolera lotów obejmowała jednak tylko podejście na wysokość decyzji /100m/. Kapitan Protasiuk był jedynym członkiem załogi znającym język rosyjski i w końcowej fazie lotu był nadmiernie obciążony lądując przy niemal zerowej widzialności, prowadząc jednocześnie komunikację słowna z kontrolerem lotu na lotnisku Siewiernyj i zabawiając rozmową gen. Błasika. W rezultacie kpt. Protasiuk schodził ze zbyt dużą prędkością opadania – 8 m/s zamiast 4 m/s – a następnie nie widząc ziemi PRAWDOPODOBNIE chciał odejść na drugi krąg na automacie wciskając przycisk „odejście”. Jednak ten przycisk nie działał na lotnisku polowym bez systemu ILS o czym pilot /a także drugi pilot/ nie wiedział. Pierwszy raz w życiu podchodził do próbnego lądowania w warunkach niemal całkowitej mgły. Po co to robił ? Wiedział, ze jeśli nie podejmie tej próby, będzie ścigany karnie i dyscyplinarnie przez ekipę BMW Lecha Kaczyńskiego.
    W tym momencie samolot znajdował się na wysokości 39 m nad poziomem lotniska a nie 100 m jak fałszywie informował kapitana nawigator mający nalot na TU-154 zaledwie kilkanaście godzin (jeden lot na Haiti i z powrotem). Przyczyną tego błędu było posługiwanie się wysokościomierzem radiowym a nie barycznym. Wszystkie te kardynalne błędy załogi to wynik zaniechania z powodów politycznych /nalegali na to nasi sojusznicy i przyjaciele z USA/ szkolenia pilotów TU-154 na symulatorze w Moskwie przez stronę polska. Kłamliwie tłumaczono to oszczędnościami. Szkoda że nasi troskliwi przyjaciele z USA nie podarowali nam amerykańskiego samolotu nie zafundowali pilotom szkolenia na swoich symulatorach aby zapewnić bezpieczeństwo swoich polskich przyjaciół, którzy tak ich słuchają we wszystkim. Ale to by kosztowało a dobre rady są za darmo. Załoga z niezrozumiałych powodów ignorowała też ostrzeżenia Terrain ahead/Ziemia z przodu/ i instrukcje alarmowa /do natychmiastowego wykonania!/ Pull up !/Ciągnij w górę!/ nadawane automatycznie kilkanaście razy (!), aż do momentu katastrofy, przez system TAWS. SYSTEM TAWS SYGNALIZOWAL NIEBEZPIECZNE OBNIŻENIE PUŁAPU SAMOLOTU, O BOMBIE NIE WSPOMINAŁ. Zapewne jednak ostrzeżeń tego urządzenia nikt nigdy nie słuchał i tak było i tym razem, Niewytłumaczalne, nawigator meldował coraz niższe wysokości samolotu nad ziemią – ostatnia 20 metrów a na załodze również nie robiło to żadnego wrażenia chociaż podobno odchodziła na drugi krąg. Czyżby jednak podchodzili do lądowania jak twierdzi MAK ? Kapitan w żadnym momencie nie poinformował kontrolera lotów czy chce lądować czy odchodzić na drugi krąg. Dopiero zobaczywszy drzewa na kursie, 6 sekund przed katastrofą, kpt. Protasiuk zorientował się że coś tu nie gra i podjął gwałtowną próbę ręcznego poderwania samolotu. Było już jednak za późno. Samolot /co słychać na nagraniach/ zaczął szorować kadłubem po koronach drzew /nasi eksperci od nagrań nazwali to „przesuwaniem się przedmiotów”, nie żartuję !/ i w końcu skrzydłem uderzył w brzozę.
    Kontrolerzy z Siewiernego /było ich trzech/ zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa lecz nie mieli uprawnień aby zamknąć lotnisko przed zagranicznym samolotem z prezydentem na pokładzie. Kontaktowali się ze swoimi przełożonymi ale nie dostali jasnych instrukcji. Rosjanie – i ci w wieży kontrolnej i ci w Moskwie - wiedzieli, że odesłanie samolotu prezydenckiego L.Kaczyńskiego na zapasowe lotnisko, spowodowałoby skandal międzynarodowy – BOHATERSKI POLSKI PREZYDENT, KTÓREMU NIESTRASZNA MGŁA I PRYMITYWNE LOTNISKO, NIEDOPUSZCZONY NA UROCZYSTOŚCI KATYŃSKIE PRZEZ ROSJAN ! Był to zapewne scenariusz zapasowy Lecha i Jarosława Kaczyńskich, zgodnie z którym decyzja o nie lądowaniu na lotnisku Siewiernyj nie mogła wyjść ze strony samolotu. Jednak Rosjanie intuicyjnie nie wpisali się w niego. SAMI ZAŚ KACZYŃSCY NIE MIELI NAJMNIEJSZEGO POJĘCIA O ISTNIEJACYM RYZYKU. Nigdy nie nauczyli się odróżniać samolotu od taksówki a pilota od szofera. Ot, służba jaśniepaństwa po prostu.
    Zamknięcie lotniska Smolensk Polnocny przez Rosjan pozostali przy życiu Lech Kaczyński, jego dworzanie i cały PiS z pewnością wykorzystaliby do antyrosyjskiej kampanii oszczerstw. Wszak kilkadziesiąt minut wcześniej znacznie mniejszy Jak-40 wylądował , w lepszych warunkach, choć poniżej wymaganego minimum i bez formalnej zgody z wieży kontrolnej (!). Dowódca nie rozumiał poleceń kontrolera /nie żartuję !/.
    Generalnie zarówno załoga samolotu jak i kontrolerzy mieli do wyboru albo postępować racjonalnie i ponieść konsekwencje służbowe albo poddać się presji zadufanych w sobie ignorantów na najwyższych stanowiskach. Rezultat znamy.

    Po katastrofie prezes i dożywotni właściciel PiS, a także były już nadprezydent Jarosław Kaczynski używa wszelkich wpływów zamazać wymowę oczywistych faktów i narzucić opinii publicznej kłamliwą wersję o spisku Tuska z Putinem i męczeńskiej śmierci prezydenta. Spisek, zwłaszcza ruski, dodaje powagi i sensu tym śmierciom, a brak szkoleń załóg na rosyjskim symulatorze w Moskwie z powodu zakazu z USA, brak doświadczenia i elementarne błędy załogi dobranej wg klucza BMW, niekompetencja i bezprawne naciski polskiego prezydenta, który nie miał zielonego pojęcia na co naraża siebie i innych, ujmują tej powagi i podkreślają że śmierć tych ludzi była bezsensowna. Gra PiSu toczy sie o odwrócenie uwagi od kompromitujących braci rzeczywistych przyczyn katastrofy i o nadanie rysu heroizmu śmierci Lecha Kaczyńskiego /poległ w historycznym Katyniu, z rąk Sowietów skumanych z Tuskiem!/, co wraz z Wawelem ma położyć podwaliny jego przyszłej legendy bohatera narodowego. Jeżeli fakty na to nie pozwalają to tym gorzej dla faktów. Dobrym przykładem jest tu raport A.Maciarewicza i jego pozbieranych za oceanem pseudoekspertów
  • ~azor
    (2013-10-17 12:11)
    Da sie wyjaśnić jeśli nie oddadzą to znaczy że był wybuch
  • ~voiceinthedesert
    (2013-10-19 21:43)
    Rosja to bandycki naród, który prawdopodobnie wraku nigdy nie zwróci!
  • ~Nawet dziecko to widzi
    (2013-10-17 16:56)
    Niszczenie dowodów przestępstwa wskazuje winnego.

    Załóżmy, że był to wypadek.

    Na terenie obcego państwa ginie prezydent wraz z naczelnymi dowódcami wojska i elitą polityków. Podejrzenie o zamach jest nieuniknione.

    Rządy obu państw, aby oczyścić się z podejrzeń, oddają śledztwo w ręce specjalistów państw trzecich i instytucji międzynarodowych.

    Zabezpieczają teren katastrofy i wszelkie, nawet najdrobniejsze, ślady.

    Żadne państwo nie zgodzi się narażać swego prestiżu w obronie jakiegoś kontrolera lotów.

    W Smoleńsku teren katastrofy zaorano i zasypano piaskiem.

    Drzewa wokół wycięto, a szczątki samolotu trzymano pod gołym niebem tak długo, aby deszcze zmyły wszelkie ślady chemiczne.

    Na koniec wrak umyto!

    To tak, jakby w miejscu zwykłego morderstwa, przed śledztwem umyto podłogi, wypucowano klamki i inne miejsca gdzie mogłyby pozostać odciski palców, zagrabiono ścieżki i trawniki.

    Niszczenie dowodów przestępstwa wskazuje winnego.

    Na zlodzieju czapka gore!
  • ~18.
    (2013-10-17 15:31)
    do dzieła pisowce ? bieżcie się do roboty ?
  • ~w.io
    (2013-10-17 15:23)
    sprowaćcie pisowce ten wrak do Polski zanim ślady zatuszują ?
    od czego pisowce jesteście jak nie od rządu !!
  • ~w.uo
    (2013-10-17 15:21)
    macie poslówi pisu wladzę , więc do roboty się biezcie
    i sprowadzcie ten wrak do Polski ?
    od czego pelnicie te funkcie w rządzie ! nastraszcie pisowce rusków
    karą grzywny ? ale macie Poslówie Pisu jak sie tak nazywacie bałagan w polsce?
    Więc za pożadki pisowce się bieżcie z tym wrakiem samolotu tupolewa pod soleńskiem ???/???
  • ~nieznany
    (2013-10-17 15:12)
    musicie PIS-owce oddzyskać ten wrak samolotu !
    Macie PIS-owce władzę więc każcie ruskom oddać ten wrak samolotu tu polewa !
    balagan macie pisowce w tej polsce ?
    ostro każcie ruskom oddać wrak , albo spotka ich kara ? z rubcie w końcu pisowce w tym rządzie porządek ? sprubujcie pisowce zagorzić ruskom , to jedyny sposób !
    ZASTRASZENIE TO DOBRY POMYSŁ ? ZASTANÓWCIE SIĘ PISOWCE !!!
  • ~szwedzi
    (2013-10-17 15:15)
    JAK WAM NIE JEST GŁUPIO PISOWCE JAK WAMI RUSKI RZĄDZĄ ?
    POKAŻCIE PISOWCE RUSKOM KTO TU RZĄDZI ?
    weście pisowce szefa od spraw zagranicznych , niech ostro weżmie się za ruskow , żeby zwrucili wrak tupolewa , bo tam dużo ludzi zginęło w tej Strasznej Tragedi Smoleńskiej
  • ~Daniel
    (2013-10-17 13:51)
    Napewno był wybuch w samolocie i tylko bezmózgi tierdzą inaczej..
  • ~zdegust
    (2013-10-17 12:11)
    1. Stan ciał - dlaczego po ekshumacji ciał niektórych ofiar nie dopuszczono do ich badań światowej sławy eksperta, patologa prof. Michaela Badena z USA?
    2. Strach - czego boi się tuskowizna tak bardzo, że wczoraj nastąpił "spontaniczny" atak hakerski na sejmowe serwery, w efekcie czego istotnie zakłócono konferencję zespołu Macierewicza?
  • ~Feelgood
    (2013-10-17 11:21)
    Pani Beato - Rosjanie nie oddadzą nam wraku z wielu względów wśród nich jest zaś taki, że działalności Macierewicza / Kaczyńskiego która powoduje skłócenie Polaków jest Rosjanom bardzo na rękę - zarówno na potrzeby polityki wewnętrznej jak i międzynarodowej.
    Tradycja wykorzystywania pożytecznych idiotów / sprzedajnych polityków sięga zaborów.
    Moim zdaniem, Antek jest rosyjskim agentem, zaś Jarek jest tylko pożyteczny...
  • ~jk.l
    (2013-10-17 15:18)
    niezłą scieme lasek dał z tą brzozą ? żeby sprawę zatuszować ?
    panie lasek ?
  • ~fg
    (2013-10-17 11:17)
    Tak tak chodzi o to by bez końca gonić króliczka...

    Lecz każdy kto nie ma beretu z antenką widzi fałsz pisowskiej narracji ...

    Dla mnie występy Antka kojarzą się z dzieciństwem - wtedy też mieliśmy niezły ubaw z Muppet Show...
  • ~starszy pan
    (2013-10-17 11:10)
    Słyszałem ,że pan Rońda ( prof.go nie nazwę ) wycofał się z wysokości fruwania Nie nazywam bo na mojej uczelni o profilu zbliżonym do AGH takiej profesury nie spotkałem ,byli dla mnie autorytetami.
  • ~po co komu to żelastwo i kto ma
    (2013-10-17 09:35)
    zapłacić za transport tego badziewia ??? Znowu my podatnicy ???
  • ~Jednak zamach
    (2013-10-17 09:14)
    Skąd nerwowość Tuska?

    Niedawno temu ujawniono przecieki z tajnego raportu płk. Edmunda Klicha, polskiego akredytowanego przy MAK, wykazujące, że raport Millera ma wartość papieru, na którym został spisany.

    Klich wskazał, że winę za katastrofę ponoszą Rosjanie, a zwłaszcza pewien generał, który z Moskwy kierował decyzjami wieży kontrolnej na lotnisku w Smoleńsku. To on nakazał lądować prezydenckiemu tupolewowi.

    Klich ujawnił także, że polskich śledczych Rosjanie nie dopuścili do badania istotnych części wraku. Potwierdził tym samym wiele opinii sejmowej komisji Antoniego Macierewicza.

    Tusk osobiście przekazał prowadzenie śledztwa smoleńskiego Rosji, w konsekwencji czego Polska nie odzyskała wraku samolotu, czarnych skrzynek wraz z oryginałami ich zapisów, a więc nadal nie ma podstawowych dowodów rzeczowych śledztwa.

    Szereg ustaleń zawartych w raporcie komisji Jerzego Millera zostało już oficjalnie obalonych. Generała Błasika nie było w kokpicie, odejście na drugi krąg bez autopilota okazało się możliwe, urządzenia pokładowe i rejestratory przestały działać jeszcze w trakcie lotu, a nie po uderzeniu w ziemię, nie ma też wiarygodnych dowodów na obcięcie skrzydła samolotu przez brzozę. Nie znamy wciąż wyników badań próbek pobranych z foteli samolotu na obecność trotylu.

    Stefan Niesiołowski domaga się już dymisji prof. Michała Kleibera z funkcji prezesa PAN. Jak widać, niezależna debata naukowców nie jest na rękę tym wszystkim, którzy stoją uparcie na gruncie ustaleń komisji Jerzego Millera i rosyjskiego MAK. Uciekając od prawdy, starają się ją za wszelką cenę pognębić.
  • ~azor
    (2013-10-17 09:12)
    jak sprowadzą wrak do polski - to pisiacy bedą kwękać ze zamknięty w hangarze i nie ma światła i dozorca ma krzywy ryj po matce komunistce
  • ~Wiesio13 bicz na PISmatołki
    (2013-10-17 09:01)
    Jacek Sasin, dlaczego w ostatniej chwili odmówiłeś lotu z panem Prezydentem Lechem Kaczyńskim, właśnie(10 kwietnia 2010 roku) w tym TU-154 M do Smoleńska???
    TO NIE JEST PYTANIE RETORYCZNE, Jacku Sasin!!!

    SASIN!!!

    W ostatniej chwili z lotu z Prezydentem zrezygnowali :Jarosław Kaczyński i Jacek Sasin.

    Dziwne? Nie!

    WIEDZIELI CO CZEKA LECĄCYCH Z PREZYDENTEM Lechem Kaczyńskim W TYM SAMOLOCIE TU - 154M.

    Za Jarosława Kaczyńskiego poleciał Zbigniew Wasserman - ZGINĄŁ
    Za Jacka Sasin poleciał pani Katarzyna Doraczyńska - ZGINĘŁA
    Jak się później okazało ; pierwszy(Jarosław Kaczyński ) chciał być prezydentem w RP , a drugi(Jacek Sasin jako wice szef kancelarii prezydenta) być już szefem w kancelarii za Władysław Stasiaka.
    .Dziwne???
    Nie!
    Czy czasem nie wysłali wszystkich na śmierć właśnie ci dwaj:Jarosław Kaczyński, Jacek Sasin?!
    Wiemy , że ś. p Lech Kaczyński był niesamodzielny i pod bardzo silnym wpływem swego brata bliźniaka, Jarosława Kaczyńskiego.
    Jest niewykluczone, że odradzali : Jarosław Kaczyński i Jacek Sasin z powrotu do Warszawy albo lądowania na innym lotnisku. Właśnie Jarosław Kaczyński w rozmowach telefonicznych w dniu 10 kwietnia 2010 roku zachęcał do tego nieszczęśliwego lotu i lądowania.To jest wysoce prawdopodobne, a wręcz w 100 % pewne
    Przecież Lech Kaczyński o wszystko się pytał brata Jarosława Kaczyńskiego i bezrefleksyjne to wszystko już jako Prezydent W RP wykonywał!
    Jacek Sasin, twoje miejsce jewst w kryminale za całokształt twojego działania.
  • ~DRAG
    (2013-10-17 08:53)
    ruscy wybijali szyby w samolocie dlatego bo przy wybuchu szyby zostaja jak nie było zamachu to dlaczego nie od daja wraku oraz skrzynek to dla ciemnych lemingów z PO

Może zainteresować Cię też: