Prof. Rońda przed komisją etyki. "Rozmowa trwała dwie godziny"

| Aktualizacja:

Profesor Rońda stanął przed komisją etyki AGH. Jak dowiedziała się Informacyjna Agencja Radiowa, profesorowie po raz drugi zajęli się sprawą eksperta komisji Antoniego Macierewicza.

wróć do artykułu
  • ~dociekliwy
    (2013-11-15 12:52)
    obejrzyjcie film Dłuzewskiej "Polacy"
  • ~fakt
    (2013-11-15 11:32)
    Do: re: ~fakt2013-11-14 23:532013-11-15 08:00
    ta sonda to chyba robiona w kiblu , w siedzibie pis na Nowogrodzkiej była ...
    (...)
    ###############################################################

    Zamiast głupio insynuować, zapoznaj się z wynikami sondy w dniu dzisiejszym pod art."Ups! Wpadka Moniki Olejnik" z 14.11.2013 08:14 (fakt.pl)

    SONDA (2013-11-15 11:30)

    WASZYM ZDANIEM
    Czy w Smoleńsku doszło do zamachu?
    TAK
    53%
    NIE
    47%
  • ~leon
    (2013-11-15 10:12)
    Co to za profesor - szkoda gadać
  • ~Nawet dziecko to widzi
    (2013-11-15 08:56)
    Niszczenie dowodów przestępstwa wskazuje winnego.

    Załóżmy, że był to wypadek.

    Na terenie obcego państwa ginie prezydent wraz z naczelnymi dowódcami wojska i elitą polityków. Podejrzenie o zamach jest nieuniknione.

    Rządy obu państw, aby oczyścić się z podejrzeń, oddają śledztwo w ręce specjalistów państw trzecich i instytucji międzynarodowych.

    Zabezpieczają teren katastrofy i wszelkie, nawet najdrobniejsze, ślady.

    Żadne państwo nie zgodzi się narażać swego prestiżu w obronie jakiegoś kontrolera lotów.

    W Smoleńsku teren katastrofy zaorano i zasypano piaskiem.

    Drzewa wokół wycięto, a szczątki samolotu trzymano pod gołym niebem tak długo, aby deszcze zmyły wszelkie ślady chemiczne.

    Na koniec wrak umyto!

    To tak, jakby w miejscu zwykłego morderstwa, przed śledztwem umyto podłogi, wypucowano klamki i inne miejsca gdzie mogłyby pozostać odciski palców, zagrabiono ścieżki i trawniki.

    Niszczenie dowodów przestępstwa wskazuje winnego.

    Na zlodzieju czapka gore!

    Rosyjskie działania zaraz po katastrofie to typowe czynności mordercy, który próbuje zatrzeć ślady zbrodni, próbując zniszczyć lub ukryć kluczowe dowody. Popełniające zbrodnię państwa mogą jednak w odróżnieniu od jednostek dość swobodnie mataczyć, zaciemniać sprawę, ukrywać fakty, kierować śledztwo na fałszywe tory i forsować własną, „oficjalną” wersję zdarzeń – nawet na arenie międzynarodowej.

    W Smoleńsku Rosjanie błyskawicznie zajęli miejsce katastrofy, na którym mogły znajdować się dowody przeczące tezie, że to był wypadek. Obciążyli winą pilota i złą pogodę, a przede wszystkim usunęli w cień kluczowego świadka – kierownika kontroli lotów, którego zeznania nie wsparłyby „oficjalnych ustaleń”.

    Przejęli kontrolę nad ciałami i umieścili je w zaplombowanych trumnach – bez oględzin i sekcji zwłok. Wszystkie rosyjskie czynności odbyły się z pogwałceniem międzynarodowych porozumień dotyczących katastrof lotniczych.

    Gdyby ta tragedia była wypadkiem, jak utrzymują Rosjanie, zapisy czarnych skrzynek wsparłyby ich wersję. Rosjanie jednak skonfiskowali rejestratory.

    Czy można mieć jeszcze jakieś wątpliwości, że było to zacieranie śladów?
  • ~Zamach WSI-KGB
    (2013-11-15 08:23)
    Żona prof. Wiesława Biniendy nie ma wątpliwości: w Smoleńsku doszło do zamachu, a przygotowały go polskie i rosyjskie służby specjalne. Wiele w tej sprawie mówi jej zdaniem zdjęcie Tuska i Putina z 10 kwietnia. "To zdjęcie jest naocznym dowodem spisku i zdrady narodowej – stwierdziła Maria Szonert-Binienda ("wSieci").

    Jej zdaniem stało się tak dlatego, że prezydent Lech Kaczyński i jego polityka zagrażały wielu karierom, zwłaszcza ludziom od zawsze związanym z Moskwą.

    - Zagraża im raport WSI. Zagraża im pan Macierewicz i dlatego jest tak strasznie niszczony. Katastrofa smoleńska to wielki dramat Polski. Możliwe, że to nawet większy dramat niż Katyń, gdyż istnieje uzasadnione podejrzenie, iż zbrodni tej dokonano drogą współpracy ludzi, których nazywamy Polakami, z Rosjanami, czyli działań Polaków przy współpracy z Rosjanami przeciwko polskiemu prezydentowi – uważa żona prof. W.Biniendy.

    Dokładnie przeanalizowała ona zdjęcie obu premierów, Tuska i Putina, zrobione 10 kwietnia w Smoleńsku, które opublikował na swojej okładce tygodnik "wSieci".

    - Przede wszystkim na tym zdjęciu uderzają mnie porozumiewawcze spojrzenia obu panów. Oni się tu doskonale rozumieją bez słów. Ponadto z fotografii bije niepohamowana radość polskiego premiera, podkreślona wymownym gestem rąk, który dla mnie mówi: "Ale się udało. Tak trzymać". Według mnie to zdjęcie jest naocznym dowodem spisku i zdrady narodowej o wymiarze niespotykanym w historii – uważa Maria Szonert-Binienda.
  • ~A jednak zamach!
    (2013-11-15 08:22)
    Skąd nerwowość Tuska?

    Niedawno temu ujawniono przecieki z tajnego raportu płk. Edmunda Klicha, polskiego akredytowanego przy MAK, wykazujące, że raport Millera ma wartość papieru, na którym został spisany.

    Klich wskazał, że winę za katastrofę ponoszą Rosjanie, a zwłaszcza pewien generał, który z Moskwy kierował decyzjami wieży kontrolnej na lotnisku w Smoleńsku. To on nakazał lądować prezydenckiemu tupolewowi.

    Klich ujawnił także, że polskich śledczych Rosjanie nie dopuścili do badania istotnych części wraku. Potwierdził tym samym wiele opinii sejmowej komisji Antoniego Macierewicza.

    Tusk osobiście przekazał prowadzenie śledztwa smoleńskiego Rosji, w konsekwencji czego Polska nie odzyskała wraku samolotu, czarnych skrzynek wraz z oryginałami ich zapisów, a więc nadal nie ma podstawowych dowodów rzeczowych śledztwa.

    Szereg ustaleń zawartych w raporcie komisji Jerzego Millera zostało już oficjalnie obalonych. Generała Błasika nie było w kokpicie, odejście na drugi krąg bez autopilota okazało się możliwe, urządzenia pokładowe i rejestratory przestały działać jeszcze w trakcie lotu, a nie po uderzeniu w ziemię, nie ma też wiarygodnych dowodów na obcięcie skrzydła samolotu przez brzozę. Nie znamy wciąż wyników badań próbek pobranych z foteli samolotu na obecność trotylu.

    Stefan Niesiołowski domaga się już dymisji prof. Michała Kleibera z funkcji prezesa PAN. Jak widać, niezależna debata naukowców nie jest na rękę tym wszystkim, którzy stoją uparcie na gruncie ustaleń komisji Jerzego Millera i rosyjskiego MAK. Uciekając od prawdy, starają się ją za wszelką cenę pognębić.
  • ~re: ~fakt2013-11-14 23:53
    (2013-11-15 08:00)
    ta sonda to chyba robiona w kiblu , w siedzibie pis na Nowogrodzkiej była ...
    i to tylko pod warunkiem, że w kategorii zamachu znalazł się również nakaz lądowania wydany bratu przez kurdupla z żoliborza.
  • ~sigg666999
    (2013-11-15 06:36)
    Wladze AGH jak chce ocalic swoja i tak watpliwa reputacje powinnie pozbyc sie tego pozal sie Boze "profesora". Ronda nie zglupial i nie zostal oszustem wczoraj, a ktos mu jednak przyznal tytul profesorski i pozwalal mu brac pieniadze podatnikow za oglupianie studentow. Jaki to przyklad dla mlodziezy? Takich "profesorow" jest niewatpliwie wieksza ilosc - Ronda to tylko wierzcholek gory lodowej...
  • ~fron da
    (2013-11-15 00:14)
    roń da profesor AGH ciekawe jakiej specjalnośći od wybuchów w kopalni???
  • ~ONI powiedzieli na antenie
    (2013-11-15 00:03)
    Czy ONI potwierdzili z*m*ch???

    - W grudniu 2010 r. G. Schet.yna, powiedział w programie M. Olej.nik:
    "Robienie atmosfery wokół tego z*m*chu, uważam, że jest haniebne".

    - W listopadzie 2011 r. szef MSZ stwierdził w TOK FM:
    "po z*m*chu władze rosyjskie były autentycznie wstrząśnięte".

    - W grudniu 2012 r. Donald T. oświadczył: "Prokuratura wojskowa pracuje pod
    niezwykłą, najwyższą presją, zwłaszcza opozycji, w sprawie z*m*chu smoleńskiego".

    - 12 listopada 2013 r. w "kropce nad i" Giert.ych (ksywa "koński łeb") też powiedział o z*m*chu. Cytuję z pamięci fragment jego wypowiedzi: "mówi się, że za z*m*chem w Smoleńsku stoją (...)"

    - 13 listopada 2013 r. M. Olej.nik w Radiu ZET zwróciła się do Komoro.wskiego: "Przyzna pan, że wpadliśmy w pułapkę. Musimy przepraszać Rosjan, którzy w sprawie z*m*chu w Smoleńsku zachowują się nie fair wobec nas. Przykład z wrakiem".
    Komo.rowski nie poprawił dziennikarki, nie zaprzeczył jej odnośnie "z*m*chu w Smoleńsku" i odpowiedział: "Problem polega na tym, że nie należy w żadną pułapkę wchodzić ani do żadnej pułapki się zapędzać (...)".


    Czy powyższe publiczne wypowiedzi najważniejszych w państwie polityków to jedynie, lapsusy, freudowskie pomyłki (tj. wynikające z zepchnięcia do podświadomości niewygodnej, traumatycznej prawdy o smoleńskiej masakrze, która nieoczekiwanie wypływa na wierzch)?
    A może ONI posiedli wiedzę o tym co faktycznie wydarzyło się 10 kwietnia 2010 w Smoleńsku?
  • ~fakt
    (2013-11-14 23:53)
    SONDA (2013-11-14 23:50)

    WASZYM ZDANIEM
    Czy w Smoleńsku doszło do zamachu?
    TAK
    53%
    NIE
    47%
  • ~Dorota
    (2013-11-14 22:58)
    Nie przypuszczalam ze jeszcze w Polsce tyle kundli komunistycznych ,SBEckich potomkow i tych nowo narodzonych POwskich zaprzancow ziemia swieta nosi.

    Nic dziwneho ze mamy to co mamy w kraju ,a poza granicami smiech.
  • ~J,J,
    (2013-11-14 21:55)
    re.J.W. Jeżeli piszesz:Przy baku wyszkolenia i takich niedociągnięciach nie mogło być inaczej.Jest to tylko i wyłącznie NASZA wina.To dlaczego Rosjanie nie pomagają nam poznać tej prawdy , a przeciwnie od początku mataczą, niszczą dowody tej tragedii nie oddają nam tych kluczowych dowodów -DLACZEGO !!!
  • ~motek
    (2013-11-14 21:53)
    To nie jest tylko sprawa etyki, to jest sprawa prawna i fizyczna - ten człowiek wyżądził naszemu społeczeństwu wielkie szkody.
  • ~x
    (2013-11-14 21:52)
    już powstała nowa jednostka kłamstwa to: 1Ro = 10 kłamstw/min
  • ~Iza
    (2013-11-14 21:44)
    Ale się zeszmacił Rońda, niby profesor, a takie byle co ...
  • ~marcelek
    (2013-11-14 21:23)
    jaki profesor, zwykły *************
  • ~fPiSdu !
    (2013-11-14 20:52)
    za komuny jednostką głupoty był "cjant" stąd funkcjonariusze w niebieskich uniformach nazywani byli mili-cjantami.
    teraz uradziła nam się nowa świecka jednostka głupoty : rońda
    pan profesor z Krakowa jest wzorcem tej jednostki - w jego przypadku wynosi bowiem ona dokładnie jedną rońdę.
  • ~róbcie tak dalej pisdzielce ...
    (2013-11-14 20:43)
    cóż za piękna morda polskiego zaprzańca ...
  • ~Tofik
    (2013-11-14 20:35)
    re~Nieżyd2013-11-14 20:16
    Ale Chazar z całą pewnością.

Może zainteresować Cię też: