Reklama

W spocie możemy usłyszeć, że polityk wprowadził program powszechnej prywatyzacji, który - choć miał z Polaków uczynić właścicieli- zakończył się klęską. PiS wytyka też Lewandowskiemu, że zarabiając ponad 50 tysięcy złotych miesięcznie pozwala sobie na "aroganckie" wypowiedzi takie jak na przykład ta, że w Polsce nie ma głodnych dzieci.

Rzecznik sztabu PiS Marcin Mastalerek, który zaprezentował spot, zapowiedział, że powstaną kolejne mówiące o bliskich współpracownikach Ewy Kopacz.