Stankiewicz oskarża Tuska? "Nie zdziwiłabym się, gdyby to on miał zlecić zamordowanie prezydenta Kaczyńskiego"

| Aktualizacja:

Kontrowersyjny wpis na Twitterze Ewy Stankiewicz. Dziennikarka sugeruje, kto mógłby zlecić zamordowanie Lecha Kaczyńskiego.

wróć do artykułu
  • ~Co za absurdalny b e ł k o t !!!
    (2016-10-28 04:06)
    "...zdaniem autora raportu - "umieszczenie w samolocie ładunku bądź nawet kilku ładunków TNT wyposażonych w zdalne zapalniki byłoby niemożliwe bez zaangażowania sił polskich"." ____________________________ O ile wiadomo - remont Tupolewa był przeprowadzany w Samarze bez polskiego nadzoru - a Samara (o ile wiadomo) nie leży na terytorium RP.
  • ~martad
    (2016-10-28 02:49)
    I po co Tusk mial by zabijac miernote prezydenta pani dziennikarko z bozej laski .
  • ~Kris
    (2016-10-28 02:38)
    Jestem pewny, że p. red.Stankiewicz ma na sto procent rację... Chociaż do ogółu obywateli ogłupianych latami propagandą PeOwską (czyli POskomuniści i niemieckie szczekaczki...), to niestety ta prawda będzie się jeszcze długo przebijać do świadomości...
  • ~Ryba
    (2016-10-27 23:53)
    Pani to chyba klepka się urwała albo coś na główkę spadło.
  • ~Alek
    (2016-10-27 23:18)
    To nie moze dlugo trwac. Tam jest zbyt wielu idiotow na jeden metr kwadratowy.
  • ~Ciemne sprawki Tuska
    (2016-10-27 23:09)
    Zbliżały się wybory prezydenckie, ujawnianie jakichkolwiek ciemnych spraw Platformy Obywatelskiej nie mogło służyć jej dobrze. W marcu 2010 r. w Pałacu Prezydenckim odbyła się specjalna konferencja, w trakcie której Piotr Naimski zreferował stan negocjacji dotyczących nowego kontraktu gazowego. Okazało się, że strona polska przegrała każdy etap negocjacji. Przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki wyszli z sali bez żadnych merytorycznych argumentów. W międzyczasie zawieszono dwóch członków zarządu spółki EuRoPol Gaz SA, którzy nie chcieli podpisać się pod decyzją o umorzeniu długów Gazpromu. Sytuacja była patowa, bo żadna ze stron nie chciała ustąpić. 10 kwietnia w Smoleńsku zginął Lech Kaczyński i wszyscy liczący się przeciwnicy nowej umowy gazowej. Przeszkody polityczne zniknęły. 18 kwietnia 2010 r. na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego przyjechał Dmitrij Miedwiediew w towarzystwie swojego kuzyna – wiceprezesa Gazpromu – i Aleksieja Millera – prezesa koncernu. Kalendarz ich pobytu w Polsce owiany jest tajemnicą, jednak wiadomo, że Aleksandr Miedwiediew został prezesem spółki EuRoPol Gaz, potem powołano nowych członków zarządu i w ten sposób doszło do podpisania decyzji o umorzeniu Gazpromowi 1,2 miliona złotych długu. Później negocjacje w sprawie kontraktu gazowego przyspieszyły i ostatecznie, w październiku 2010 r., Waldemar Pawlak i Igor Sieczin podpisali nowy, skrajnie niekorzystny dla Polski aneks do obowiązującej umowy. Jego treść ukrywano przez wiele miesięcy przed opinią publiczną (ujawniona dopiero w 2011 r.). Co ciekawe, Prokuratura Apelacyjna w Warszawie umorzyła śledztwo w tej sprawie, nie dopatrując się w działaniach polskich urzędników przestępstwa. Tym samym 10 kwietnia 2010 r. wyeliminował Tuskowi główną przeszkodę do podpisania zdradzieckiego kontraktu gazowego.
  • ~Tusk działał na szkodę Polski
    (2016-10-27 23:05)
    Gdy 10 kwietnia rankiem Tupolew z Lechem Kaczyńskim na pokładzie odlatywał w stronę Smoleńska, w Polsce ważyły się losy umowy gazowej. W 2006 r., gdy Antoni Macierewicz likwidował Wojskowe Służby Informacyjne – nieformalną agendę rosyjskiego wywiadu w Polsce – Gazprom samowolnie zaczął płacić mniejsze sumy za przesył rosyjskiego gazu przez Polskę. Wywołało to ostry konflikt i interwencję szefostwa EuRoPol Gazu SA – spółki odpowiedzialnej za przesył „błękitnego paliwa”. Spółka skierowała sprawę do Sądu Arbitrażowego, a ten w 2009 r. kazał Gazpromowi zapłacić zaległe kwoty wraz z odsetkami. Rosyjski potentat zaczął jednak zabiegać o anulowanie tego długu, na co minister skarbu Aleksander Grad i Donald Tusk chcieli wyrazić zgodę. W lipcu 2009 r. rosyjski „Kommiersant” podał informację, że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo wystąpiło do Zarządu Gazpromu z propozycją zwiększenia udziałów Gazpromu w spółce EuRoPol Gaz SA (dotychczas Gazprom miał 48% udziałów). Pismo musiało mieć dobre informacje. Jego właściciel – Uliszar Usmanow, jeden z najbogatszych ludzi na świecie (w 2007 r. miesięcznik „Forbes” uplasował go na 142 miejscu) – jest bowiem równocześnie prezesem spółki Gazpromholdinginvest, która zajmuje się najtrudniejszymi inwestycjami i transakcjami finansowymi Gazpromu. Usmanow to dobry znajomy i ówczesnego prezesa Gazpromu Aleksieja Millera i ówczesnego premiera Rosji Władimira Putina. Równolegle rząd rosyjski zaproponował stronie polskiej podpisanie aneksu do obowiązującego od 1993 roku kontraktu jamalskiego. Warunki, które zaoferował rząd rosyjski, zmierzały do uzależnienia Polski od dostaw rosyjskiego gazu – i to na wyjątkowo niekorzystnych warunkach finansowych. Tak samo uważali ludzie z otoczenia Lecha Kaczyńskiego. Prezydent domagał się jawności w całej sprawie, żądał warunków, instrukcji dla negocjatorów, a gdy wyszły na jaw ustalenia polsko-rosyjskie, zagroził nagłośnieniem sprawy i wnioskowaniem do Sejmu o powołanie komisji śledczej. Wszystko to było rządowi Donalda Tuska nie na rękę. Z jednej strony ujawniłoby ewidentne działanie na szkodę państwa, z drugiej wywołałoby awanturę polityczną, której Tusk nie chciał.
  • ~Nieczyste interesy PO i Rosji
    (2016-10-27 23:02)
    Śmierć Lecha Kaczyńskiego i jego obozu politycznego pozwoliła Rosjanom skutecznie odbudować swoje struktury wpływu w Polsce, przejąć kontrolę nad najważniejszymi sektorami energetycznymi i w konsekwencji doprowadzić do zwasalizowania naszego kraju na wiele lat. Tragedia, która wydarzyła się w Smoleńsku, nie wyeliminowała jednego obozu politycznego, lecz unicestwiła politykę zagraniczną ukierunkowaną na obronę polskiej niepodległości. Gdy rankiem 10 kwietnia 2010 r. 60-letni Lech Kaczyński wsiadał na pokład rządowego tupolewa, w Polsce rozgrywała się kluczowa batalia o kształt nowej polsko-rosyjskiej umowy gazowej, o sprawę instalacji elementów amerykańskiego systemu „tarczy antyrakietowej”, o koncesje na wydobycie gazu łupkowego. A sam Kaczyński miał w ręce jeszcze jeden argument: możliwość ujawnienia ściśle tajnych dokumentów Wojskowych Służb Informacyjnych. Cztery lata wcześniej Kaczyński sam podpisał ustawę likwidującą tę instytucję, a potem stał się posiadaczem najważniejszej wiedzy pochodzącej z tej likwidacji (…).
  • ~Rudy i mściwy
    (2016-10-27 22:51)
    Kwaśniewski: "Tusk jest rudy i mściwy"
  • ~Marta Z.
    (2016-10-27 22:33)
    Cóż, służba zdrowia w Polsce działa. Polecam Pani wizytę u psychiatry, jak najszybciej.
  • ~GaPolCodziennie Szczuje
    (2016-10-27 22:24)
    Nareszcie pisi orki czczą jakiegoś Niemca ! Trąby ! Huraaa ! Bo to ponoć ;niemiecki dziennikarz Jürgen Roth dotarł do pełnego raportu niemieckiego wywiadu BND;, a "Gazeta Polska Codziennie" (skrótowo gapol codziennie - i w niedziele też ?) dotarła do tego, co sobie ten Niemiec niby z niego wyinterpretowywuje. Raport może pełny, ale czego ? Wyobrażeń. Gdyby coś, to coś i nawet coś więcej, albo jeszcze coś itd. Wart sensacji w stylu Hmyza o trotylu. Taaak. A - nie wymieniając prawdziwego nazwiska tej pisi orki, ona już bez zdziwienia znajduje zleceniodawcę morderstwa, bez zdziwienia wydaje ostateczny sąd, tylko wcześniej rozumek zoperowała, albo tylko wyłączyła. Czy to jest polska, czy już niemiecka dziennikarka zakochana w Jürgenie Rothu jak Kania w pieniądzach ? O Bosze, pozwól jej myśleć, bo zajmie miejsce ZZ z nominacji zachwyconego prezia i wymorduje trzy czwarte Polski a resztę obrazi (oprócz 2-ch)
  • ~Paweł
    (2016-10-27 22:02)
    Nie zdziwyłbym się gdyby ta pani okazała się wariatem.
  • ~Zamach Stanu Komorowskiego
    (2016-10-27 22:00)
    Zamach Stanu Komorowskiego. Orędzie Komorowskiego nagrano przed zamachem smoleńskim. Dociekliwi Internauci od 5 lat zastanawiają się jak to możliwe, że na oficjalnym portalu TVP Info orędzie do narodu wygłoszone przez Bronisława Komorowskiego po zamachu smoleńskim i zamordowaniu Prezydenta RP Śp. Prof. Lecha Kaczyńskiego zostało opublikowane już o 5:57 czyli na kilka godzin przed rzekomą katastrofą samolotu Tu-154M.
  • ~wandak
    (2016-10-27 21:54)
    ona napewno ma zolte papiery ...takie ******** tylko tacy wygaduja ..
  • ~ciekawa
    (2016-10-27 21:47)
    to nie jest mowa nienawiści?
  • ~Prorok Komorowski
    (2016-10-27 21:42)
    "...przyjdą wybory prezydenckie albo Prezydent gdzieś poleci i to się wszystko zmieni...". I 10 kwietnia Prezydent gdzieś poleciał...
  • ~sanitariusz
    (2016-10-27 21:29)
    ta baba ma nie po kolei pod sufitem ,zapewne zginal jej punkt G.
  • ~Kaszub
    (2016-10-27 21:27)
    Rok 2009 ,wywiad w radiu RMF FM (przyjdą wybory,prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni) bardzo pewny siebie w Bulu i nadziei Szogun.
  • ~icek
    (2016-10-27 21:12)
    Na T to może też być Terlecki , Ewka puk puk w baniaczek puk puk .
  • ~Zatroskany stanem zdrowia Polek i Polaków
    (2016-10-27 21:04)
    A ja bym się nie zdziwił zdiagnozowaniem u pani Stankiewicz urojeń