Niech kontrmanifestacja zapłaci za ochronę. Eksperci krytykują plan PiS i wypominają 2012 rok

| Aktualizacja:

Podczas ostatniej miesięcznicy nie doszło do awantur, ale imprezę ochraniało ponad 2,3 tys. policjantów. Koszt sięgnął kilkuset tysięcy złotych. PiS chce, by za ochronę płacili organizatorzy blokującego ją protestu.

wróć do artykułu
  • ~Macisław Płatow
    (2017-07-12 13:13)
    Popieram Ministra Błaszczaka. Bo NIC tak nie boli ,jak drenaż kieszeni.
  • ~Wittorio
    (2017-07-12 12:48)
    Brawo panie Błaszczak.Pomysł świetny,aczkolwiek dorzuciłbym jeszcze koszty ochrony pańskiego szefa wokół którego stado borowików,ochroniarzy,a w sejmie dodatkowo funkcjonariuszy sejmowych.Podobnych widoków nie widzieliśmy nawet w PRL.Tamci włodarze nie mieli takiego pietra przed swoim ludem,a obecni są przecież uwielbiani.A tak na serio pomysł do kitu.
  • ~xxxx
    (2017-07-12 12:22)
    To pis powinno płacić bo to pis jest ochraniane ,i to pis swoją chorą ustawą przeszkadza innym w demontracjach ,do których każdy ma prawo z godnie z art 57 konstytucji. Kij na samych siebie pis szykuje . Tak trzymać
  • ~Niech płącą anarchiści.
    (2017-07-12 12:02)
    Oczywiscie, że za kontramanifestację niech pąłcą jej organizatorzy. Kontrmanifestaja jest rodzajem anarchii. Polscy podatnicy nie powinni płacić na anarchię.
  • ~Lilis
    (2017-07-12 11:36)
    Za wszystkie miesiecznice niech odda PIS a zlaszcza lider Jaro ktory bawi sie panstwowymi pieniedzmi tyle lat. Ten darmozjad powinien isc do fizycznej pracy a za nim malo intelektualnie Blaszczak ktory jest przykladem tego resortu
  • ~kotlet
    (2017-07-12 10:22)
    eksperci od grzebania w jajach
  • ~slazak
    (2017-07-12 09:34)
    A wydawaloby sie ze Orwell sobie bajke wymyslil, ale swinie to jednak bardzo pomyslowe zwierzeta.
  • ~Gosc
    (2017-07-12 09:31)
    Najwyższy czas obciążać warcholstwo PO=lactwa. Za rozrywkę trza płacić, Polska to nie jest państwo teoretyczne??? A naczelny głupek oPOzycji Szmacina i naczelny kapuś TW Boleczek POwinni odczuć wartość własnej rozrywki!!!!!
  • ~Macisław Płatow
    (2017-07-12 09:09)
    Ćhr---- ITP Burki wybór prosty. Płacimy WSZYSCY ,albo Ci co organizują BURDY.Min. ma racje ,bo NIC tak nie boli jak drenaż kieszeni.
  • ~mlody ekonomista
    (2017-07-12 08:54)
    oczywiscie w demokracji istnieje prawo do demonstracji, ale nie ma prawa do finasowania jej bezpieczenstwa z budzetu panstwa - prosze o wskazanie takiego prawa, konkretnie.
  • ~Alicja
    (2017-07-12 08:28)
    Kontrmanifestacja to jedno, blokowanie legalnej manifestacji to drugie.
  • ~demnostrujta za swoje
    (2017-07-12 08:26)
    uwazam, ze Blaszczak ma racje, powinno to dotyczyc bezpodstawnych denucjancjami do prokuratury odnosnie "mow nienawisci", co juz stalo sie sportem dla pewnych ngo, monitorowni -a to generuje niesamowite koszty i poraza sprawnosc prokuratur. Uwazam, ze kazda sprawa powinna byc przyjeta tylko po wplaceniu 20 000 -50 000 zaliczki jako koszty postepowania, ktore ewentualnie mozna sciagnac potem od prawomocnie skazanego. Podkreslmy , ze prawo do demonstrowania bylo ustalone w latach gdy rzadu nie obchodzily jakiekolwiek koszty / na poczatku ubieglego wieku /, dzsiaj jak widzimy sa beczka bez dna i ida w dziesiatki milionow. Jak mysla profesorowie skad powinnismy je wziasc ? dlaczego podatnik z Katowic ma placic na ochrone demonstrantow w warszawie ? to powinno byc zadanie dla prywatnych sluzb ochrony, o ile nie uczestnicza wazne osobistosci rzadowe. Bezpieczenstwo kosztuje jak kazde ubezpieczenie -a to nie ma nic wspolengo z wolnoscia demonstracji - usual biznes.
  • ~#
    (2017-07-12 08:24)
    Czy kiedykolwiek PO-PSLowskie zaKODowane .Nowociasne UBywatelstwo wzięło na siebie zapowiadaną odpowiedzialność? W 2015 roku „na odchodne” znowelizowali kodeks karny dla skrócenia okresu przedawnienia.
  • ~#
    (2017-07-12 08:22)
    Znów judzenie i szczucie. Prawo do menifestacji — TAK. Prawo do blokowania legalnych zgromadzeń — NIE. O „groźbie karalnej” w prawie eksperci nie słyszeli? Kto chce łamać prawo — niech weźmie za to odpowiedzialność.
  • ~Ppp
    (2017-07-12 07:58)
    Orwell by się ucieszył - on to wymyślił "myślozbrodnię", tj. zamiar popełnienia zbrodni, w książce "Rok 1984". Tylko jak praktycznie udowodnić, że dany "potencjalny uczestnik" miał zamiar iść na demonstrację, skoro nie poszedł, a przedtem nie chwalił się, że planuje iść? Pozdrawiam.
  • ~OB
    (2017-07-12 07:53)
    Obciążyć Óbywateli RP kosztami akcji. Niech poznają moc pieniądza
  • ~Tola
    (2017-07-12 07:44)
    Serio stac ubeckie pomioty