Adam Bielan, pytany w poniedziałek w TVN24 o odejście Antoniego Macierewicza powiedział, że został on odwołany z funkcji ministra obrony narodowej, "natomiast dalej pozostaje bardzo ważnym politykiem naszego obozu". Jak dodał, b. szef MON otrzymał propozycję, którą przyjął, "żeby pokierować podkomisją ds. wyjaśnienia tragedii smoleńskiej". - Myślę, że z czasem może otrzymać też jakieś bardzo ważne funkcje w parlamencie - podkreślił wicemarszałek.

Reklama

Suski, pytany w radiu Plus, o jakie funkcje może chodzić, odparł, że w parlamencie "są bardzo ważne komisje, porównywalne do stanowisk ministerialnych". Dopytywany, czy chodzi o stanowisko przewodniczącego sejmowej komisji obrony narodowej powiedział, że decyzja w tej sprawie należy do władz klubu PiS. - Jestem w rządzie, a rząd się nie wtrąca w to, co robią władze klubu - dodał.

Suski podkreślił ponadto, że dymisja Macierewicza to efekt zmiany priorytetów rządu. - Zmienia się kierunek rządu; chodzi o położenie nacisku na inwestycje, na rozwój, na innowacyjność. Wydaje mi się, że chodzi o to, żeby rząd był rządem pracującym - mniej zajmującym się ideologią, bardziej pracą - tłumaczył.

Pytany, czy w Prawie i Sprawiedliwości jest obawa, że Macierewicz może założyć własne ugrupowanie, Suski ocenił, że b. szef MON "nie będzie próbował jakichś ruchów destrukcyjnych". - On (Macierewicz) jest wielkim patriotą i na pewno nie będzie chciał szkodzić Polsce. Wiem, że będzie pracował dla dobra Polski, tak jak pracuje od kilkudziesięciu lat - podkreślił.

Suski był też pytany o to, czy PiS poprze prezydencką inicjatywę przeprowadzenia referendum konstytucyjnego. - Jest to wciąż elementem dyskusji - odpowiedział szef gabinetu premiera.

We wtorek prezydent Andrzej Duda na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego dokonał zmian w składzie rządu - m.in. dotychczasowy wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński został szefem MSWiA w miejsce Mariusza Błaszczaka, który z kolei zastąpił Antoniego Macierewicza na stanowisku szefa MON.

W czwartek Antoni Macierewicz został powołany na szefa podkomisji smoleńskiej.

Reklama