Giertych powiedział w poniedziałek dziennikarzom przed wejściem do prokuratury, że liczy na niezależne śledztwo. Nie wiadomo jak długo potrawa przesłuchanie. Przed wejściem do prokuratury zebrała się grupa kilku osób, które skandowały: "Przesłuchajcie Kaczyńskiego!"

Pod koniec stycznia Dubois zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Według mecenasa doszło do popełnienia oszustwa na kwotę kilku mln zł. W ubiegłą środę prokuratura podała informację, że zapoznaje się z zawiadomieniem i prowadzi czynności sprawdzające.

Przed dwoma tygodniami "Gazeta Wyborcza" opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim przedsiębiorcą Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Zawiadomienie złożone przez Duboisa dotyczy braku zapłaty za złożone biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do inwestycji.

W czwartek "Gazeta Wyborcza" ujawniła fakturę z czerwca 2018 r., którą wystawiła spółka Nuneaton powołana przez spółkę Srebrna specjalnie do budowy bliźniaczych wieżowców w centrum Warszawy. Jak podała "GW", w sumie z podatkiem VAT austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, który kierował Nuneatonem, chce od Srebrnej 1 mln 580 tys.

Dziennik podkreśla, że jest to jedna z czterech faktur, którą miał wystawić Birgfellner. Według "GW" to właśnie brakiem faktur prezes PiS miał uzasadniać odmowę wypłaty należnych Austriakowi pieniędzy. Gazeta dodała, że oryginały wszystkich faktur ma prokuratura.

Według Duboisa Birgfellner "został świadomie poproszony o wystawienie takich dokumentów, które uniemożliwiały mu wyegzekwowanie należnych mu pieniędzy". Dubois zwrócił uwagę, że to Jarosław Kaczyński poprosił o wykonanie zlecenia, zaakceptował cenę, uczestniczył w wielu spotkaniach, dokonywał odbioru i na bieżąco wydawał wszystkie polecenia związane z realizacją inwestycji.

Dubois podkreślał, że złożone w prokuraturze zawiadomienie zostało oparte na licznych dokumentach potwierdzających fakt wykonywania przez Birgfellnera przez ponad rok zlecenia dotyczącego budowy wieżowców.