Dworczyk był pytany w piątkowym programie Rozgłośni Katolickich "Siódma9" o ujawnione przez NBP wynagrodzenia kadry kierowniczej banku.

Szef KPRM przyznał, że dla niego są to też "oszałamiające kwoty". - Natomiast nie mam porównania, jak wyglądają zarobki na podobnych stanowiskach w sektorze finansowym w innych bankach. NBP jest też bankiem, o tym nie można zapominać - powiedział.

- Te wynagrodzenia kształtowały się przez lata. Nie wiem, czy już zostały opublikowane, czy będą opublikowane wynagrodzenia w poprzednich latach, jak to wyglądało w poprzednich kadencjach. Gdyby okazało się, że te wynagrodzenia w poprzednich kadencjach były znacząco niższe, to uważam, że dobrze byłoby poważnie rozważyć powrót do tych wynagrodzeń, by nie odbiegały one od tego, co było pewnym standardem - powiedział Dworczyk.

Narodowy Bank Polski opublikował w środę na swoich stronach internetowych przeciętne wynagrodzenia brutto kadry kierowniczej w 2018 r. W poniedziałek Kancelaria Prezydenta RP poinformowała, że prezydent podpisał nowelizację ustawy dotyczącą jawności wynagrodzeń w Narodowym Banku Polskim.

Z informacji ujawnionej przez NBP wynika, że najwyższe przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto otrzymywała dyrektor departamentu komunikacji i promocji Martyna Wojciechowska - 49 tys. 563 zł; najmniej doradca prezesa - 6720 zł. Publikacja wynagrodzeń w banku centralnym jest wynikiem realizacji postanowienia noweli ustawy dot. jawności wynagrodzeń w banku centralnym.