- My chcemy innej Polski. Chcemy Polski dla Kowalskiego, a nie dla Kaczyńskiego. Będziemy z Polakami, a nie nad Polakami, wystarczy szanować ludzi, wtedy skończy się złodziejstwo, ale skończy się też kłamstwo, skończy się nienawiść. Zacznie się rozsądek i praca, i wtedy wróci zaufanie - mówił Schetyna podczas konwencji.

Nawiązał też do zawieszonego protestu nauczycieli. - Chcę dziś powiedzieć nauczycielom, wasz protest miał sens, wasza determinacja zrobiła na nas wszystkich wielkie wrażenie. Uważnie słuchaliśmy tego, co mówiliście. Mamy największy szacunek dla was i waszej pracy. Zaraz po wyborach usiądziemy do poważnej, uczciwej rozmowy, ale już dziś bez warunków wstępnych mamy dla was propozycje, które spełnią wasze postulat - mówił.

Zaznaczył jednocześnie, że to nie jest wszystko. - Chcemy, aby polska edukacja była najlepsza na świecie. Jeśli osiągnęły to takie kraje, jak Finlandia czy Estonia, to my Polacy też możemy to osiągnąć, tylko warto pamiętać o prostym fakcie, że nie da się zorganizować szkoły bez nauczycieli - zaznaczył.

- Będziemy mieli najlepszą edukacje dla naszych dzieci, ale musimy zrobić to razem. Razem z nauczycielami, z rodzicami i z samorządami i zrobimy to w warunkach wspólnej pracy, szacunku i dobrej woli, a nie wojny i podstępów - podkreślił szef PO.

Jak wskazał przyszłość to równy i nieograniczony dostęp do najlepszej edukacji dla wszystkich dzieci. - To jest klucz do ich indywidualnego powodzenia, ale też do dobrobytu i siły całej Polski - mówił.

- Niedawno premier Morawiecki porównał polskich sędziów do hitlerowskich kolaborantów. Minister Jaki mówił o nauczycielach, że przypominają mu Wehrmacht czy okupanta. W kraju, który stracił miliony córek i synów, kraju, który widział niemieckie obozy koncentracyjne, to jest obelga najwyższa. A jednocześnie te same władze chcą patrzeć, jak ulicami Warszawy 1 maja maszerują ONR-owcy - mówił Schetyna.

- Szukacie hitlerowców wśród nauczycieli, a nie widzicie neofaszystów pod własnym nosem. To niegodne i to się skończy - dodał.