W TVP1 Gowin był pytany o uchwaloną przez Sejm w czwartek nowelizację Kodeksu karnego, która zaostrza kary za przestępstwa dotyczące m.in. pedofilii. "Należę do tych, którzy uważają, że istotą sprawy nie jest zaostrzanie kar, tylko ich nieuchronność" - odparł wicepremier.

Problemem jest to, że w przypadku ofiar w filmie braci Sekielskich większość sprawców nigdy nie stanęła przed sądem, natomiast jeżeli chodzi o przestępstwa pedofilskie i generalnie rzecz biorąc jeżeli chodzi o przestępstwa, to problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości jest rekordowa w skali Europy liczba wyroków w zawieszeniu. To nie jest często żadna kara - zwrócił uwagę Gowin. Jak wskazał, obecna nowelizacja Kodeksu karnego objęła ten problem.

Jeżeli chodzi o pedofilię, tu się całkowicie zgadzam - przepisy powinny być zaostrzone - dodał.

Wicepremier odniósł się również do dostępnego w internecie filmu braci Tomasza i Marka Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", który dokumentuje przypadki seksualnego wykorzystywania dzieci przez księża i przenoszenia sprawców takich czynów z parafii na parafię przez przełożonych.

Mieliśmy świadomość, że w przypadku pedofilii wielu sprawcom - niezależnie od tego jaką grupę zawodową czy społeczną reprezentują - ta ohydna zbrodnia uchodzi na sucho. I ja konsekwentnie mówię od ukazania się filmu braci Sekielskich, że ten film traktuję jako pomoc dla Kościoła i jako szansę na samooczyszczenie. Mówię to nie jako przedstawiciel rządu, mówię to po prostu jako członek wspólnoty Kościoła - zaznaczył Gowin.

Wicepremier dodał też, że jest przeciwnikiem powołania komisji świeckiej ws. pedofilii. Pomysł ten przedstawił przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, zapowiadając, że w przyszłym tygodniu do Sejmu trafi projekt ustawy o utworzeniu państwowej komisji ds. pedofilii w Kościele. - To jest dla mnie przejaw instrumentalnego wykorzystywania tragedii pokazanej przez film braci Sekielskich; natomiast jeżeli chodzi o odpowiedzialność ludzi Kościoła, to ta odpowiedzialność musi objąć nie tylko sprawców, ale musi objąć także tych, którzy ewentualnie tuszowali - zaznaczył Gowin.

W obszernej nowelizacji Kodeksu karnego, główne zmiany w obszarze walki z pedofilią zakładają, że za zgwałcenie dziecka pedofil trafi do więzienia nawet na 30 lat, najbardziej zaburzonym sprawcom grozić będzie bezwzględne dożywocie, a najcięższe zbrodnie pedofilskie nigdy nie będą się przedawniać. Zmiany zakładają również likwidację tzw. kar w zawieszeniu dla pedofilów. Ponadto w "rejestrze pedofilów" zostanie ujawniony zawód skazanych. Nowela, która trafiła teraz do Senatu, pozostawia granicę ochrony karnej przed czynami pedofilskimi na poziomie 15 lat.

Pozostałe zmiany w noweli zakładają też m.in. wprowadzenie elastycznego wymiaru kar. Resort zaproponował wyeliminowanie kary 25 lat pozbawienia wolności, stanowiącej odrębny rodzaj kary. Wydłużono natomiast karę terminowego pozbawienia wolności do 30 lat, pozostawiając jako dolną granicę tej kary 1 miesiąc. Możliwe ma stać się - w określonych przypadkach - orzekanie bezwzględnego dożywotniego więzienia bez możliwości wcześniejszego warunkowego zwolnienia. Propozycja wprowadza też nowe typy przestępstw za czyny, z których część nie była dotąd zagrożona karą.

Większość przepisów, w tym zmiany w kodeksie karnym, mają wejść w życie po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia.