W ubiegłym tygodniu szef klubu PiS Ryszard Terlecki poinformował na antenie Radia Kraków, że posłowie z ruchu Kukiz'15 proszą o przyjęcie ich do klubu PiS. Zastanawiamy się nad tym, co zrobić, czy jakoś podtrzymywać istnienie Kukiz’15, czy zgodzić się na to, że część jego aparatu politycznego, w tym posłowie, przejdzie do nas - powiedział wówczas Terlecki.

Pytany w środę w Radiu Zet, kiedy odchodzi do Prawa i Sprawiedliwości, Rzymkowski odparł: Nie wiem, czy w ogóle. Podkreślił, że spotyka się z "tego typu sugestiami w przestrzeni publicznej", odkąd jest parlamentarzystą.

Dopytywany, w jakiej formule Kukiz'15 wystartuje do wyborów parlamentarnych, Rzymkowski podkreślił, że decyduje o tym Paweł Kukiz. Jednoosobowo prowadzi te negocjacje, jednoosobowo będzie podejmował te decyzje - dodał. Ja tylko i wyłącznie obserwuję (...) media, obserwuję wpisy Pawła Kukiza w mediach społecznościowych, mogę się tylko i wyłącznie domyślać, spekulować - wskazał. Na pytanie, czy w takim razie jest to lider, który niczego nie konsultuje ze swoim zapleczem i czy nie jest to forma dyktatury, Rzymkowski odparł, że "jeśli wszyscy się zgodzili, że jest jedna osoba wskazana do negocjacji i jest to lider ugrupowania", to on "nie nazwałby tego dyktaturą".

W rozmowie padło też pytanie o możliwość wspólnego startu z PiS i scenariusz, zgodnie z którym w przypadku odmowy Kukiz'15 PiS sięgnie po posłów z tego klubu i uniemożliwi mu samodzielny start. Ja w ogóle uważam, że w tej chwili samodzielny start jest wykluczony i my nie zakładamy możliwości samodzielnego startu - powiedział Rzymkowski. Pytany, czy możliwy jest start z PSL, Rzymkowski podkreślił, że "wszystko jest możliwe". Negocjacje trwają - dodał.

Rzymkowski podkreślił, że dla małych ugrupowań nadchodzące wybory parlamentarne mogą być "jednymi z najtrudniejszych". Jak wskazywał, chodzi przede wszystkim o kalendarz wyborczy, który - w przypadku, gdy prezydent 13 sierpnia ogłosi termin wyborów na 13 października - wymaga rejestracji komitetu wyborczego do 3 września. Zegar tyka bardzo szybko - powiedział.

W środę RMF FM podało, że "grupa co najmniej czworga posłów Kukiz'15 chce przejść do Prawa i Sprawiedliwości i wystartować do Sejmu z list partii rządzącej". Największe szanse na przejście mają Tomasz Rzymkowski, ale także posłowie: Tomasz Jaskóła, Barbara Chrobak i Bartosz Józwiak - poinformowano.

Jak poinformował PAP wiceprzewodniczący klubu Kukiz'15 Jarosław Sachajko, po najbliższym posiedzeniu Sejmu, które kończy się 5 lipca, ma odbyć się wyjazdowe posiedzenie klubu Kukiz'15. Posiedzenie będzie posiedzeniem programowym. Chcemy przygotować krótki, czytelny dla obywateli przekaz, co już zrobiliśmy w tej kadencji i co chcemy pokazać obywatelom - dodał.