Szefa SLD zapytano w TVP Info o prowadzone przez ugrupowania opozycyjne rozmowy zmierzające do porozumienia, by nie wystawiać przeciwko sobie kandydatów do Senatu.

Reklama

Zdaniem Czarzastego od zgłoszenia propozycji paktu senackiego, strony - samorządowcy, PSL, PO i Lewica - zaczęły w sposób poważny o tym rozmawiać. - Te efekty są na razie dobre. Brakuje kropki nad "i", na którą czekamy. Taką kropkę nad "i: musi postawić Platforma, bo PSL, samorządowcy i my już jesteśmy po słowie - powiedział Czarzasty.

Na uwagę, że według działacza PSL Marka Kosa ludowcy "nie wejdą w porozumienie opozycji", Czarzasty odparł, że to "kwestia tego, co jak nazwać".

Kwintesencją tego porozumienia jest coś takiego: jeżeli Lewica wystawia np. Jerzego Wenderlicha we Włocławku albo panią Małgorzatę Niewiadomską-Cudak w Łodzi, to w tym momencie ani PSL, ani Platforma w tym okręgu nie wystawia osoby - podkreślił szef SLD.

Po poniedziałkowej wypowiedzi Kosa w sprawie wyborów do Senatu, rzecznik PSL Jakub Stefaniak powiedział PAP, że Stronnictwo "nie zamierza podpisywać żadnego paktu". - Po prostu nie wystawimy kandydatów tam, gdzie wystawiają ich inne partie opozycyjne, a tam, gdzie my wystawiamy, liczymy, że one nie wystawią (swoich - PAP) - zaznaczył Stefaniak.

Z opublikowanych list kandydatów KO do Senatu wynika, że Koalicja ma wystawić swoich kandydatów w 78 okręgach, z tym że w pięciu (Kutno, Nowy Sącz, Mińsk Mazowiecki, Kędzierzyn-Koźle oraz Koszalin) nie ma jeszcze nazwiska kandydata.

Rzecznik PO Jan Grabiec mówił w poniedziałek dziennikarzom, że Lewica miałaby wystawić kandydatów w 6 okręgach, a PSL w 16.