W miniony piątek europoseł PiS Ryszard Czarnecki zapowiedział pozew przeciwko Biedroniowi za to, że ten zarzucił mu kłamstwo w sprawie rozsyłania takich maili.

Czarnecki udostępnił mediom kopię maila, podpisanego "Robert Biedroń", w którym napisano, by deputowani nie głosowali na Witolda Waszczykowskiego, Beatę Szydło, Zdzisława Krasnodębskiego oraz Czarneckiego przy obsadzaniu stanowisk funkcyjnych w różnych komisjach PE. "Proszę głosować przeciwko kandydatom polskiej partii rządzącej Prawo i Sprawiedliwość" - tak był zatytułowany, napisany po angielsku mail.

Ten mail rozsyłany przez Biedronia do zagranicznych europosłów pokazuje, że wzywał, żeby nie głosować na rodaków kandydujących do ważnych stanowisk w europarlamencie - powiedział w piątek PAP Czarnecki. Robert Biedroń mówił wówczas, że to nieprawda.

Maila, którego pokazywał pan Czarnecki, rozsyłałem już dawno temu. Rozumiem, że pan Czarnecki mówił o sytuacji (...), która dotyczy bieżących wydarzeń i to jest nieprawda. Nie rozsyłałem żadnego innego maila - powiedział Biedroń w poniedziałek, pytany o tę sprawę na konferencji prasowej liderów KW SLD w Białymstoku.

Ja, szanowni państwo, zrobię wszystko żeby Prawo i Sprawiedliwość nie objęło żadnej funkcji w Parlamencie Europejskim, będę zawsze stał na straży tego, że Unią Europejską, podobnie jak Polską, powinni rządzić demokraci, ludzie którzy szanują konstytucję, którzy szanują prawa człowieka, ład konstytucyjny, praworządność. Będę zawsze stał po stronie interesu Polek i Polaków a nie działaczy partyjnych - mówił w Białymstoku lider Wiosny i eurodeputowany.

"Biedroń się przyznał!" - napisał w poniedziałek po południu na Twitterze europoseł Czarnecki, odnosząc się do słów lidera Wiosny.

"Na dzis. konf. pras zapytany przez Polsat News przyznal, że jest autorem meila wzywajacego do nie głosowania na Polaków kandydujacych na kierownicze funkcje w PE i że "wysłał go już dawno". Kłamstwo, panie Biedron, ma krótkie nogi ... Teraz przeproś!" - napisał (pisownia oryginalna) europoseł PiS.

Biedroń podczas rozmowy w Radiu ZET powiedział, że Czarnecki kłamie oskarżając go o rozsyłanie maili do europosłów różnych frakcji z apelem o nie głosowanie na przedstawicieli PiS-u.

"Wymienił nazwisko moje, premier Szydło, profesora Krasnodębskiego, Witolda Waszczykowskiego" – cytowała wypowiedź Czarneckiego dla portalu tysol.pl Beata Lubecka.

To jakaś mania prześladowcza PiS. To jakieś kompletne bzdury. Ryszard Czarnecki nie wiem co bierze, ale nie powinien mówić takich rzeczy, bo to jest nieprawda – mówił Biedroń. Słowa wypowiedziane przez Czarneckiego uznał za "fejk".

- Uważam, że PiS nie ma moralnego prawa do tego, żeby zajmować wysokie stanowiska w instytucjach unijnych. Zrobię wszystko – podobnie jak frakcja, którą reprezentuję, ale i inne frakcje w PE – żeby ograniczać możliwość wpływu na decyzje podejmowane przez PiS, bo jest to ugrupowanie antydemokratyczne, podważające fundamenty UE, ale w tym przypadku drobnego szczegółu to nieprawda z jakimś mailem – uważa lider Wiosny.

To dlaczego w takim razie pan europoseł Czarnecki opowiada takie rzeczy? – zastanawiała się Lubecka.

Trzeba byłoby jego pytać – stwierdził Biedroń.

Jego zdaniem takimi plotkami polityka żyje często. - Niech pokaże tego maila, uwiarygodni. Ja chętnie zablokuję kandydatury PiS do wysokich funkcji w instytucjach unijnych, jeśli będą to osoby reprezentujące wartości niedemokratyczne. W taką kampanię się zaangażuję, ale w tym przypadku to fejk – mówił Robert Biedroń. I podkreślił, że Czarnecki kłamie. 

Ryszard Czarnecki oburzony tymi słowami chce podjąć kroki prawne. Jako dowód przysłał do Radia ZET skan maila o treści: "Zalecamy, aby nie głosować na następujące nazwiska: Waszczykowski, Szydło, Krasnodębski, Czarnecki" podpisanego "Robert Biedroń".