Nawiązując na konferencji prasowej w Kielcach do zapowiedzi rządu i PiS dotyczących podniesienia płacy minimalnej, kandydatka KO na premiera podkreśliła, że nie powinien o tym decydować prezes PiS Jarosław Kaczyński, gdyż "nigdy własnej firmy nie prowadził, nie brał kredytu na założenie firmy i nigdy nie stanął twarzą w twarz ze swoim pracownikiem, którego musiałby zwolnić tylko dlatego, że koszty pracy w jego zakładzie pracy są za wysokie".

- Chcemy, żeby przedsiębiorcy i pracownicy wspólnie pracowali, żeby gospodarka rozwijała się. Nie może być tak, jak za socjalizmu, że centralistycznie będzie decydowało się, kto w Polsce może być przedsiębiorcą, kto ma być nauczycielem, adwokatem, czy dziennikarzem - powiedziała Kidawa-Błońska.

- Porozmawiajmy o Polsce, bo idzie pan w złym kierunku. Polska nie chce socjalizmu - zwróciła się do prezesa PiS.

Zapewniła, że Koalicja Obywatelska nie zgodzi się na takie socjalistyczne metody rządzenia, gdyż w jej ocenie, Polacy sami chcą decydować o swoim życiu i podejmować życiowe wybory.

Obecny na konferencji lider PO Grzegorz Schetyna powiedział, że KO deklaruje - w przypadku wygrania wyborów i objęcia rządów - jak najmniej polityki w gospodarce i przedsiębiorczości. - Jak najmniej złego wpływu polityków. To co zrobił Kaczyński narzucając podniesienie płacy minimalnej, to w sposób bezmyślny straszenie przedsiębiorców - powiedział.