Prezes PSL podziękował za każdy oddany głos. - To jest dla nas wielkie wyróżnienie - powiedział.

Podkreślił, że jeśli wyniki sondażowe się potwierdzą, będzie to "wielki mandat zaufania od rodaków dla racjonalnego centrum, dla Koalicji Polskiej".

- Już dziś zapraszam wszystkich ludzi dobrej woli do tworzenia jeszcze szerszego bloku, jeszcze szerszej Koalicji Polskiej, bo takie racjonalne centrum ludzi przyzwoitych, umiarkowanych, ale oddanych ojczyźnie każdego dnia, jest bardzo potrzebne - dodał.

Zapewnił, że PSL będzie stał na straży swoich wartości. "Nie będzie niebezpiecznych skrętów ani w prawo, ani w lewo. Taka Polska jest możliwa. I wiemy po jakiej stronie stoimy: państwa wolnego, niepodległego, demokratycznego, godnego, który szanuje każdego obywatela, a nie samowładzę".

Kukiz: Nie jestem całkowicie zadowolony

- Nie jestem całkowicie zadowolony, dlatego że z tych wstępnych sondaży wynika, że jedna partia będzie miała samodzielną władzę - powiedział Kukiz podczas wieczoru wyborczego PSL-Koalicji Polskiej.

- Więc długa droga przed nami wytężonej pracy prze kolejne cztery lata, a być może wcześniej pojawi się taka sytuacja, że będzie można przywrócić Polskę na drogę prawdziwie demokratycznego państwa, gdzie obywatel będzie pracodawcą dla władzy, a nie jej wyrobnikiem za marny grosz - mówił.

Kukiz podziękował wszystkim, jak mówił, "świadomym wyborcom, którzy wiedzą, że bez kluczowych zmian, jak zmiana sposobu wybierania posłów, referenda dla obywateli, jak upodmiotowienia obywateli, będziemy szli w przepaść i zawsze będzie większa lub mniejsza dyktatura".

- Chciałbym Władysława (Kosiniaka - Kamysza - PAP) przymusić do zapewnienia ludzi Kukiz 15, że od tych po postulatów nigdy nie odstąpisz - powiedział Kukiz zwracając się do szefa PSL.

Frekwencja w niedzielnych wyborach do Sejmu i Senatu wyniosła 61,1 proc. - poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza. Lokale wyborcze były otwarte od godz. 7 do 21.

Polacy w niedzielnym głosowaniu wybierali 460 posłów i 100 senatorów. Do zakończenia głosowania o godz. 21 trwała cisza wyborcza.