Od 11 listopada br. Polacy mogą podróżować do USA w celach turystycznych i biznesowych na okres do 90 dni bez ubiegania się o wizę. Program amerykańskiego rządu Visa Waiver Program (VWP), do którego wchodzi Polska, wprawdzie pozwala na podróżowanie obywateli objętych nim krajów bez wiz, jednak pod pewnymi warunkami. Jednym z nich jest rejestracja w Elektronicznym Systemie Autoryzacji Podróży (ESTA).

W symbolicznym rozpoczęciu na warszawskim Lotnisku Chopina programu ruchu bezwizowego wzięli udział m.in. ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher, wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild, prezes PLL LOT Rafał Milczarski i szef Lotniska Chopina Mariusz Szpikowski.

Świętujemy dziś przystąpienie Polski do amerykańskiego programu bezwizowego - powiedziała ambasador USA. Jak dodała, najbardziej ekscytującym jest to, że "rodziny w święta będą wspólnie i nie będą musiały do tego starać się o wizy, żeby podróżować w jedną i w drugą stronę".

Ambasador tłumaczyła dziennikarzom, że wejście do programu bezwizowego to "bardzo skomplikowany proces". "Wymaga współpracy wielu rządowych agencji. Połączyliśmy siły i w Waszyngtonie, i tutaj na poziomie ambasad oraz prezydenta Andrzeja Dudy. Ścisła współpraca, doprowadziła do tego, że także na poziomie prawnym doprowadziliśmy do tego, że udało się Polsce wejść do programu bezwizowego" - powiedziała.

Zdaniem ambasador, ułatwi to podróże nie tylko rodzinne - jak mówiła w Stanach Zjednoczonych mieszka 10 mln Polaków - ale także zdecydowanie ułatwi prowadzenie biznesu.

Rejestracja w systemie ESTA jest bardzo łatwa. Należy wejść na stronę internetową ambasady, tam kliknąć w znajdujący się tam link na oficjalną stronę ESTA, wypełnić formularz, zapłacić 14 dolarów, a następnie w ciągu 72 godzin czekać na decyzję, czy ESTA jest potwierdzona - powiedziała ambasador. Jak dodała, osoby, które mają wizy, nadal mogą na nich podróżować do USA.

Mam nadzieję, że dzięki temu programowi więcej Polaków przyjedzie do Stanów Zjednoczonych i Amerykanów do Polski - podkreśliła.

Mikołaj Wild zaznaczył, że od 11 listopada można podróżować do Stanów Zjednoczonych - naszego wielkiego sojusznika - bez zbędnych formalności. Setki milionów złotych zostaną zaoszczędzone przez naszych turystów i biznesmenów, a podróż do USA stanie się szybsza i efektywniejsza - dodał.

Prezes Polskich Linii Lotniczych LOT Rafał Milczarski podziękował ambasador USA, którą nazwał "aniołem stróżem" kampanii prowadzonej przez przewoźnika. Jestem głęboko przekonany, że bez takiego przyjaciela, jakiego mamy w Georgette, ta akcja by się nie udała i nie mielibyśmy dzisiaj tego ogromnego sukcesu - powiedział.

Jak mówił dziennikarzom Milczarski, 90 dni to wystarczający czas, żeby odwiedzić Stany Zjednoczone, czy zrobić biznes. Ten piękny kraj otwiera przed nami szeroko swoje drzwi. I mam nadzieję, że Polacy będą chętnie z tego skorzystają - powiedział.

Szef LOT spodziewa się, że dzięki bezwizowemu programowi, zainteresowanie wyjazdami do USA będzie większe. Cały czas, jako LOT zwiększamy zakres naszej działalności na rynku amerykańskim. W ciągu czterech lat - od kiedy ja jestem prezesem - ponad dwukrotnie zwiększyliśmy liczbę miejsc w samolotach i pasażerów latających pomiędzy Polską i Stanami Zjednoczonymi. Spodziewamy się dalszego wzrostu. Myślę, że zniesienie wiz będzie akceleratorem ruchu pomiędzy stanami Zjednoczonymi i Polską oraz Polską i Stanami Zjednoczonymi - powiedział Milczarski.

Prezes przyznał, że spółka obserwuje znaczący wzrost zainteresowania biletami LOT do USA. 5 sierpnia przyszłego roku startuje nasze połączenie do San Francisco. Rozważamy otwarcie kolejnych połączeń - zapowiedział.

Zdaniem szefa LOT, narodowy przewoźnik cały czas pracuje nad rozwojem. Zaczynaliśmy od 40 samolotów, dzisiaj mamy ich prawie 90. Kiedy przyszedłem do firmy mieliśmy pięć Boeingów 787 Dreamliner, dziś mamy 15 i czekamy na dostawy dwóch - powiedział Milczarski.

LOT lata z Polski do Nowego Jorku (dwa lotniska: JFK, Newark) Chicago, Miami, Los Angeles. A także z Budapesztu na lotnisko JFK i Chicago.

30 września 2019 r. Polska dopełniła warunków wszystkich umów dwustronnych dotyczących bezpieczeństwa, a odsetek odmów wizowych kategorii B1/B2 spadł do wymaganego poziomu. Ostateczny odsetek odmów wizowych w kategorii B1/B2 (biznes/turystyka) obywatelom Polski na całym świecie w ciągu amerykańskiego roku budżetowego kończącego się 30 września 2019 był niższy niż 3 proc.

Rejestracja w systemie ESTA jest znacznie tańsza niż opłata wizowa (160 USD). Krótszy jest w jej przypadku również czas wypełniania elektronicznych formalności – ok. 20 minut. Rekomenduje się dokonanie tego na minimum 72 godziny przed przybyciem do USA.

Zgoda w systemie ESTA jest wydawana na dwa lata. W tym czasie można odwiedzać USA wielokrotnie, ale nie można podejmować pracy, a żaden pobyt nie może przekroczyć 90 dni. Podróżni z już otrzymaną wizą nie muszą ubiegać się o autoryzację ESTA i mogą dalej z niej korzystać.

Autoryzacji na nowych zasadach nie otrzymają z reguły osoby, którym w przeszłości odmówiono wizy lub które "miały problemy mogące wpłynąć na prawo do otrzymania wizy, takie jak wyrok sądowy lub złamanie prawa imigracyjnego USA" – czytamy na stronie amerykańskiej ambasady w Polsce. Program ruchu bezwizowego nie obejmuje też osób, które po 1 marca 2011 roku odwiedziły Koreę Północną, Iran, Irak, Libię, Somalię, Sudan, Syrię lub Jemen. W przypadku braku otrzymania autoryzacji ESTA można ubiegać się o wizę w amerykańskiej ambasadzie lub konsulacie.

Należy pamiętać, że ostateczna zgoda na wjazd na terytorium Stanów Zjednoczonych leży w kompetencjach amerykańskiego urzędnika służby imigracyjnej w porcie lub porcie lotniczym. Ma on prawo do odesłania każdej osoby, która wzbudzi jego podejrzenia. W praktyce jednak takie przypadki zdarzają się bardzo rzadko.