W poniedziałkowym "Newsweeku" dziennikarz i publicysta Szymon Hołownia potwierdził pogłoski, że "myśli o starcie w wyborach prezydenckich". - Uważam te wybory za bardzo ważne dla Polski - wyznał celebryta. "Newsweek" napisał, że "Hołownia liczy na to, że uda mu się powtórzyć drogę prezydent Słowacji Zuzany Czaputovej i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego".

Borys Budka pytany we wtorek w Polsat News, czy Platforma obawia się kandydatury Hołowni, powiedział, że nie słyszał "żadnych zapowiedzi, oprócz pojawiających się wywiadów, że będzie startował".

- My będziemy mieli swojego kandydata (...) i mam nadzieję, że (...) nasza kandydatka bądź kandydat, będzie miał wsparcie w drugiej turze - powiedział polityk PO. W rozmowie z PAP doprecyzował, że miał na myśli wsparcie udzielone przez Hołownię dla kandydata bądź kandydatki PO w drugiej turze wyborów prezydenckich.

Budka podkreślił, że "bardzo lubi" Hołownię, i że często czyta jego felietony oraz słucha jego wypowiedzi, jednak - jak podkreślił - to wyborcy zdecydują, "czy chcą takiego, a nie innego kandydata na prezydenta". - Absolutnie (to) człowiek pozytywny, natomiast, szczerze mówiąc, nie miałem okazji jeszcze rozmawiać z nim na tematy polityczne - dodał.

W rozmowie z PAP Budka zastrzegł, że jego pozytywna ocena Hołowni nie zmienia faktu, że uważa Małgorzatę Kidawę-Błońską za najlepszego kandydata na prezydenta.