Przepraszam Marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego za moje nieprawdziwe twierdzenia jakoby Marszałek Senatu Tomasz Grodzki brał łapówki - napisał w piątek na Twitterze Guzikiewicz.

W innym piątkowym wpisie radny sejmiku pomorskiego PiS zaznaczył, że podtrzymuje sprawę zgłoszeń korupcyjnych przekazanych do CBA dotyczących innych osób. Usunąłem dzisiaj wpis z 15.11.2019, za który przeprosiłem Tomasza Grodzkiego. Sprawę zgłoszeń korupcyjnych przekazanych do CBA dotyczących innych osób podtrzymuję. Potwierdzam, że zgłaszają się kolejne osoby chcące zeznawać w prokuraturze i CBA - podkreślił radny.

27 listopada Guzikiewicz złożył w delegaturze CBA w Gdańsku zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez marszałka Senatu. Samorządowiec dostał maila, w którym mieszkanka Szczecina twierdzi, że Tomasz Grodzki jako lekarz wziął w 2009 r. łapówkę za operację jej ojca.

Pełnomocnik marszałka Senatu mec. Jacek Dubois zażądał w wydanym w poniedziałek oświadczeniu sprostowania nieprawdziwych informacji, jakoby m.in. w 2009 r. Grodzki wziął pieniądze za operację. Zagroził, że w przypadku ich dalszego rozpowszechniania jego klient złoży pozew o ochronę dóbr osobistych. Żądanie sprostowania odnosi się do "Gazety Polskiej", natomiast zakaz rozpowszechniania tych informacji dotyczy także radnego Karola Guzikiewicza. Ponadto pełnomocnik poinformował, że zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez złożenie fałszywego zawiadomienia o przestępstwie przez tego ostatniego.

W związku z powtarzającymi się w przestrzeni medialnej nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi rzekomego przyjęcia przez Prof. Tomasza Grodzkiego w 1998 r. od Pani Agnieszki Popieli korzyści majątkowej, jak również o zawiadomieniu złożonym przez Pana Karola Guzikiewicza o rzekomym przyjęciu przez Prof. Tomasza Grodzkiego w 2009 r. korzyści majątkowej zostałem zobligowany przez mojego Mocodawcę do przedstawienia jego stanowiska w tej sprawie oraz poinformowanie opinii publicznej o podjętych przez niego działaniach naruszających jego dobra osobiste i mających na celu podważenie zaufania do pełnionej przez niego funkcji Marszalka Senatu - napisał Dubois.