Projekt noweli tzw. ustawy covidowej ponownie został skierowany do sejmowej komisji m.in. z uwagi na zgłoszone przez PiS poprawki. Jedna z nich doprecyzowuje przepis wyłączający przestępność tak, że nie zostaną nim objęte czyny, których sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści.

Reklama

W środę w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu noweli tzw. ustawy covidowej, którego celem ma być wprowadzenie rozwiązania wyłączającego przestępność czynu polegającego na naruszeniu obowiązków służbowych lub innych przepisów przez osobę działającą na rzecz zapobiegania oraz zwalczania COVID-19. Podczas obrad poseł PiS Andrzej Kosztowniak złożył trzy poprawki do projektu. Poinformował, że jedna z nich dotyczy art. 10d, który wydaje się, że jest najbardziej kontrowersyjny przede wszystkim ze strony opozycji, bo tu opozycja już od dłuższego czasu zgłasza swoje uwagi co do tzw. bezkarności postępowania funkcjonariuszy publicznych.

Poseł wnioskodawca Anna Milczanowska przedstawiła później posłom uzasadnienie do zgłoszonej poprawki. Jak wyjaśniła, jej celem jest doprecyzowanie przepisów poprzez zawężenie zakresu spraw objętych regulacją. "Poprawka wprowadza w szczególności zasadę proporcjonalności dóbr, co w praktyce będzie oznaczało, że działaniem przepisu nie zostaną objęte m.in. czyny, których sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści materialnej" - powiedziała.

Posłanka podkreśliła, że aby sąd mógł zastosować procedowany przepis wyłączający odpowiedzialność, wyrządzona szkoda nie może mieć na celu osiągnięcia korzyści majątkowej i osobistej. Działanie korupcyjne, szczególnie popełnione podczas walki o ludzkie zdrowie i życie zawsze winno spotkać się z całą surowością i stanowczością wymiaru sprawiedliwości - powiedziała. Milczanowska wskazywała, że bez zmian odpowiedzialność karna funkcjonariuszy publicznych, którzy naruszyli obowiązki w celu zwalczania Covid-19, będzie możliwa nawet wtedy, gdy ani interes publiczny, ani prywatny nie poniósł żadnej szkody.

Pierwotnie zaproponowany przepis stanowiłby, iż nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione. W związku z tym, że w czasie drugiego czytania zgłoszono wniosek o odrzucenie projektu ustawy i poprawki, Sejm skierował ponownie go do Komisji Finansów Publicznych.

Opozycja jednym głosem krytykuje projekt nowelizacji ustawy

Wszystkie kluby opozycyjne, w tym Lewica i Koalicja Polska PSL-Kukiz'15, oraz koło Konfederacji wyraziły w środę sprzeciw w stosunku do proponowanego przez posłów PiS projektu noweli tzw. ustawy covidowej, którego celem ma być wprowadzenie rozwiązania wyłączającego przestępność czynu polegającego na naruszeniu obowiązków służbowych lub innych przepisów przez osobę działającą na rzecz zapobiegania oraz zwalczania COVID-19. W Sejmie odbywa się drugie czytanie projektu. Stanowisko klubu Lewicy prezentował wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Tłumacząc z pisowskiego na polski: będzie można kraść, oszukiwać, będzie można używać siły i wystarczy to tylko uzasadnić walką z pandemią, żeby uniknąć kary. W przyszłości, jak i w przeszłości. Warunek jest tylko jeden - przynależność do partii rządzącej - skomentował proponowany w projekcie przepis.

Partia walcząca w imieniu ludu z elitami sama stała się elitę. Polskę zmieniła w folwark, w którym wszyscy są równi, ale niektórzy są równiejsi" - powiedział o PiS Czarzasty. Teraz będą bezkarni - bezkarni, bo walczą o nas. Będą bezkarnie się bogacić - dla nas. Kupią za 150 mln respiratory bez atestów od znajomego narciarza - dla nas - ironizował. Sędziowie - przekonywał - będą wsadzali do więzień według zasług w walce z koronawirusem. Czarzasty stwierdził ponadto, że PiS doprowadziło do powstania "kasty" ludzi, którzy uważają się za bezkarnych. Wyjdzie wam to uszami. Trybunały zaczną działać. Pamiętajcie o tym - podkreślił. Lewica jest za odrzuceniem tej skandalicznej, tej idiotycznej, tej dającej bezkarność waszym elitom, waszym ludziom ustawy"- oświadczył wicemarszałek Sejmu.

W imieniu klubu Koalicji Polskiej stanowisko przedstawił Krzysztof Paszyk (PSL). Jak podkreślił, miejsce ustawy, która wprowadza licencję na bezkarność dla polityków i partyjnych funkcjonariuszy PiS, jest w koszu". W imieniu klubu wniósł o odrzucenie tego, jak mówił, kuriozalnego i szkodliwego projektu. Naszym zdaniem, zdaniem klubu KP, należy przede wszystkim doprecyzować jasno, kto za co odpowiada w czasie zwalczania i przeciwdziałania pandemii. Należy od zaraz i zdecydowanie polepszyć koordynację i wypracować nowe procedury kontroli i nadzoru, ulepszać dokumentowanie decyzji, opracować możliwe, precyzyjne kryteria zakupu środków medycznych niezbędnych do walki z pandemią"- wskazywał poseł.

Krytyka i apel o odrzucenie projektu płynęły także ze strony posłów koła Konfederacji. Poseł Grzegorz Braun ocenił, że ważą się dziś losy Polski. Jeżeli ten projekt przejdzie, władza może wszystko"- powiedział. Poseł Krzysztof Bosak stwierdził natomiast, że PiS proponuje dewastację systemu prawnego i jakichkolwiek standardów. To, co proponujecie, to prawo krańcowo niesprawiedliwe. Prawo, które pozwala uznać dowolne działanie za bezkarne pod warunkiem, że zostało dokonane pod odpowiednim dla władzy pretekstem - powiedział Bosak. Idąc w ślad takich działań, każda władza mogłaby jakąś okoliczność życia gospodarczego, społecznego czy międzynarodowego podnieść do rangi okoliczności uchylającej odpowiedzialność prawną za nadużycie obowiązków i łamanie prawa. Nie można się na to zgodzić - dodał. O odrzucenie projektu noweli tzw. ustawy covidowej w całości w imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej wniósł także poseł Jarosław Urbaniak. Według niego, projekt ten jak żaden inny demoluje polski system prawny.

Poseł PiS Andrzej Kosztowniak zapowiedział podczas drugiego czytania, że klub PiS zagłosuje za projektem. Jak wskazywał, proponowane rozwiązania nie wprowadzają bezkarności, tylko regulują przepisy dotyczące działalności w stanie wyższej konieczności. Kosztowniak złożył również trzy poprawki do projektu. Poinformował, że jedna z nich dotyczy art. 10d, który "wydaje się, że jest najbardziej kontrowersyjny przede wszystkim ze strony opozycji, bo tu opozycja już od dłuższego czasu zgłasza swoje uwagi co do tzw. bezkarności postępowania funkcjonariuszy publicznych.

Wspomniany przepis w pierwotnej wersji stanowi, iż "nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione".