Sikorski był pytany o wejście Kaczyńskiego do rządu.

Reklama

Czy jest ktokolwiek, kto uważa, że w wyniku tych przetasowań rząd będzie skuteczniej walczył z pandemią, spowolnieniem gospodarczym czy największym w historii deficytem budżetu? Panowie położyli odbezpieczone nagany na stole, każdy miał nabitego i okazało się, że trzeba się cofnąć - oceniał były marszałek Sejmu. Rekonstrukcja rządu to jakaś pokraczna hybryda. Ciekawy będzie obieg dokumentów, bo prawdziwe decyzje będzie podejmował wicepremier, a nie premier. Szczególnie w tych dziedzinach, które go pasjonują, a dotyczą czystej władzy. Czyli kogo aresztować, czy komu założyć podsłuch - wskazywał Sikorski w TOK FM.

Według eurodeputowanego Jarosław Kaczyński chce wiedzieć, co "knują" jego koledzy z rządu.

Obstawiałabym, że to trochę strach przed tym, co Zbigniew Ziobro może znaleźć na kolegów z PiS i premiera. Takie ubezpieczenie się przed knowaniami. Dla tych ludzi wielkie znaczenie ma to, żeby haki nie były wrzucane do opinii publicznej bez wielkiego powodu - oceniał Sikorski.

Polityk był również pytany o wybory nowego szefa klub Koalicji Obywatelskiej.

Mamy szereg dobrych kandydatów, choć trzeba przyznać, że to wewnętrzna sprawa partii. Jednak ważne jest, żeby opozycja była dobrze zarządzana i gotowa do przejęcia władzy, kiedy PiS zawali się pod ciężarem swoich wewnętrznych sprzeczności - wskazywał Sikorski.

Eurodeputowany nie zdradził kogo poprze w wyborach na szefa KO.

Odkryłem, że europosłowie nie mogą głosować. Zresztą o wewnętrznych sprawach partii nie zwykłem rozmawiać z mediami - powiedział polityk PO w TOK FM.