Jarosław Gowin zachował się w tej sprawie bardzo źle politycznie. Gowin przez wiele miesięcy namawiał panią Lidię Staroń, przekonywał, że zapewni jej poparcie. Przekonał wielu liderów Zjednoczonej Prawicy, żeby ją wystawić, po czym gdy ona została wystawiona, zgłosił innego kandydata z opozycją. Przegrał to głosowanie. Pokazał, że ma tak naprawdę już połowę posłów z tego stanu, który miał pół roku temu. To pokazuje skalę destrukcji w partii, którą kiedyś zarządzał - powiedział Bielan w TVN24.

Reklama

Dodał, że w "dziewiątce Gowina" jest część posłów, którzy nie chcą wychodzić ze Zjednoczonej Prawicy.

"Jesteśmy po słowie z Jarosławem Kaczyńskim"

Pytany, czy Gowin i jego posłowie powinni zniknąć ze Zjednoczonej Prawicy, odpowiedział, że jest to decyzja wszystkich liderów Zjednoczonej Prawicy, przede wszystkim decyzja premiera Mateusza Morawieckiego, w którego rządzie zasiada Gowin.

Ja nie stawiałbym tak daleko idących wniosków. Natomiast z całą pewnością nie możemy dłużej tolerować takich nielojalności. Gowin musi się określić, czy jest w ramach Zjednoczonej Prawicy, czy buduje razem z Polskim Stronnictwem Ludowym opozycyjną formację. Mam nadzieję, że najbliższe miesiące to pokażą. (Gowin) podpisał się na oczach milionów Polaków pod programem Polski Ład. Ja w tej chwili oczekuję, że będzie ten Polski Ład lojalnie wspierał w Sejmie - podkreślił europoseł.

Bielan został też zapytany o mającą odbyć się jeszcze w niedzielę konwencję dotyczącą połączenia Porozumienia i Partii Republikańskiej.

To będzie połączenie partii Porozumienie z Partią Republikańską. W tym sensie będzie to nowa formacja, która będzie członkiem Zjednoczonej Prawicy. My Zjednoczonej Prawicy się nie wstydzimy. Jesteśmy po słowie z Jarosławem Kaczyńskim w spawie poparcia Polskiego Ładu w parlamencie i dalszej współpracy w ramach Zjednoczonej Prawicy - zaznaczył Bielan.