Przed ostatnią kolejką spotkań pierwszej rundy piłkarskich mistrzostw świata wszystkie drużyny z grup A i B mają jeszcze szanse na awans do 1/8 finału. W najlepszej sytuacji są Argentyńczycy, a w najgorszej ich rywale Grecy oraz reprezentacje Francji i RPA.

Reklama

Występującym w grupie B piłkarzom Argentyny tylko kataklizm może odebrać awans do drugiej rundy, bo tak należałoby nazwać co najmniej dwubramkową porażkę z Grecją zespołu Diego Maradony.

Każdy inny wynik niż pewne zwycięstwo "Albicelestes" będzie niespodzianką i to mimo kłopotów kadrowych w formacji defensywnej zespołu z Ameryki Południowej. Z powodu kartek nie zagrają Jonas Gutierrez, Gabriel Heinze i Javier Mascherano. Kontuzjowany jest natomiast Walter Samuel.

Na wygraną Argentyny liczą też Nigeryjczycy, którzy mimo porażek w dwóch poprzednich meczach również mogą awansować. Aby tak się stało muszą pokonać Koreę Południową, a Grecja nie może zdobyć punktów w meczu z zespołem Diego Maradony.

Iluzoryczne szanse na grę w 1/8 finału mistrzostw świata mają występujące w grupie A zespoły Francji i RPA. Nie dość, że każdej ze stron potrzebne jest zwycięstwo i to najlepiej wysokie, to muszą jeszcze liczyć na korzystny wynik w meczu Meksyk - Urugwaj. Jeśli Latynosi podzielą się punktami wysiłek piłkarzy Raymonda Domenecha i gospodarzy turnieju będzie daremny.

Istnieje jednak powód, dla którego Meksykanie mogą nie chcieć zadowolić się dającym im drugie miejsce remisem i powalczą o zwycięstwo. Mowa o Argentynie, która prawdopodobnie wygra grupę B i tym samym zostałaby ich rywalem w kolejnej fazie rozgrywek.