Był poszukiwany żywy lub martwy. Dopadła go armia

| Aktualizacja:

Dowódca lewackiej partyzantki Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii (FARC) Alfonso Cano został zabity przez kolumbijską armię - poinformowało kolumbijskie ministerstwo obrony.

wróć do artykułu
  • ~oni zaufali
    (2011-11-05 09:42)
    Niesamowite wrażenie robią świadectwa wiary członków kolumbijskiego rządu. Bez żadnego skrępowania deklarują z iście misjonarską pasją swoją wiarę w Dziewicę Maryję i Jej sprawczą rolę w kraju. Sam ówcześnie rządzący prezydent - Alvaro Uribe (jego kadencja zakończyła się o dziwo również w kwietniu 2010 roku) wyznaje przed kamerami, że jest tylko grzesznym człowiekiem, oznajmiając również, że regularnie modli się na różańcu. Co więcej, władze Kolumbii oficjalnie zawierzyły swój kraj opiece Matki Boskiej. Od tego momentu można datować wychodzenie tego narodu z wielkiego kryzysu. Nieporównywalnie głębszego od tego, który miał miejsce chociażby na Węgrzech.

    Warto przypomnieć, że od lat w Kolumbii toczyły się walki z marksistowskimi rebeliantami, a ośrodki miejskie znajdowały pod częściową kontrolą narkotykowych karteli. Obecnie nie dość, że siły rebeliantów zostały niemal rozbite, porwania udało się ograniczyć o 90 procent, a liczba zabójstw spadła niemal o połowę to odnotowywany jest tam również spektakularny wzrost gospodarczy. Coraz lepsza opinia tego kraju na światowych rynkach przyczyniła się również do kilkukrotnego wzrostu zagranicznych inwestycji oraz eksportu. Na dokładkę warto dodać że Kolumbia podpisała traktaty o uczestnictwie w strefach wolnego handlu między innymi ze Stanami Zjednoczonymi, Kanadą.

    Co oprócz głębokich przemian gospodarczych i szczerych świadectw prezydenta, przedstawicieli rządu, sił zbrojnych oraz mieszkańców Kolumbii uderza w w obrazie jej społeczeństwa, to widoczna zmiana mentalności wyrażająca się w coraz większej dumie ze swojego kraju i panującej religii. Najczęściej podkreślaną cechą narodu kolumbijskiego jest jednak pewność siebie i to właśnie ona wydaje się największym owocem wielkiego nawrócenia i niemal oficjalnego oraz strukturalnego otwarcia się na Boga.
  • ~dwa światy
    (2011-11-05 08:49)
    Warto obejrzeć film dokumentalny Kolumbia świadectwo dla świata reż. Dominik Tarczyński. Cos niesamowitego.Polecam.
  • ~literat
    (2011-11-05 11:49)
    Nosil wilk razy kilka, poniesli i wilka.
  • ~kontakton
    (2011-11-05 09:13)
    Jednego bandyty mniej...
  • ~kler robi ser do ZSRR
    (2011-11-05 09:32)
    najwiekszy terrorysta ślepy bez okularów nic nie widzi i w mundurku firmowym w otoczeniu kobiet wielbicielek kochanek czy za szmal
  • ~Zenek
    (2011-11-05 09:44)
    Wystawili go i pomogli Rosjanie. Jednego świadka mniej który mógłby zeznawać przeciw Wiktorowi Butowi. To ostrzeżenie również dla innych.
  • ~Bellizariusz
    (2011-11-05 12:14)
    Teraz kolej na Sarkozego, naszego dobrodzieja...
  • ~kontakton
    (2011-11-05 12:23)
    Dobrze że już zdechł ten Marxistowski...bandyta
  • ~kler to hooje muje
    (2011-11-05 12:53)
    slepy snajper brat nałecza to był katolicki bandy ta
  • ~kler dla idiotów
    (2011-11-05 10:32)
    kto nie z butem tego zmieciem
  • ~bul
    (2011-11-05 11:02)
    jakiś taki podobny do nałęcza
  • ~Tade
    (2011-11-05 14:33)
    Nie lubię lewaków i wszelkiej maści socjalistów, ale metoda likwidowania przeciwników przez ich zabijanie jest wyjęta z innych czasów. Jeszcze fajniejszą metodę stosują Amerykanie i ich przyjaciele z bliskiego wschodu. Wysyłają rakietę, ginie "ten zły", a przy okazji jeszcze pół wioski, w której akurat przebywał. I oni kogo oni nazywają terrorystami?
  • ~re ale jaja
    (2011-11-05 17:45)
    komuniśći to kler bo ma za darmo nie pracują a znajduja wciąz nowych frajerów a nawet rządy do dawania kasy
  • ~ALE JAJA
    (2011-11-05 16:51)
    Kazdemu komuniscie nalezy sié garstka ołowiu w główké.
  • ~lolo
    (2011-11-05 18:53)
    Bylem w1995 roku w Kolumbi, w gorach kolo Santa Marta, co wyprawiala lewicowa i prawicowa partyzantka to wlos sie na glowie jezyl