Reuters pisze, że w środę w Rzymie Berlusconi "wygłosił serię chaotycznych i sprzecznych oświadczeń", a jego zapowiedź wsparcia Montiego jako kandydata sił umiarkowanych nazywa kolejną zmianą stanowiska i dodaje, że stało się to u byłego szefa rządu "rutyną".

Reklama

Ewentualne zrezygnowanie z ponownego kandydowania Berlusconi opatrzył warunkiem, że Monti musiałby stanąć do wyborów jako przywódca wszystkich sił umiarkowanych, w tym prawicowo-populistycznej Ligi Północnej. Dodał, że jeśli Monti stanąłby na czele wszystkich sił umiarkowanych, on sam zająłby się własną partią.

Monti zapowiedział podczas weekendu swą dymisję, ponieważ partia Berlusconiego - Lud Wolności - wycofała w parlamencie poparcie dla jego rządu ekspertów. Nie deklaruje, czy wystartuje w przyszłorocznych wyborach, do czego jest namawiany.

Gabinet Berlusconiego upadł w listopadzie zeszłego roku, u szczytu kryzysu włoskich finansów i poważnych turbulencji na rynkach, które uspokoił potem ekspercki rząd Montiego.