Adamowicz był niegdyś członkiem Platformy Obywatelskiej, która obecnie jest największą partią opozycyjną w Polsce. Szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, Jerzy Owsiak, jest liberałem krytykującym Prawo i Sprawiedliwość, prawicową, populistyczną partię, która doszła do władzy w 2015 roku wskutek silnej pozycji wśród wyborców na prowincji - pisze "New York Times", cytując agencję AP.

53-letni Adamowicz jest prezydentem Gdańska od 1998 roku i został wybrany na kolejną kadencję startując jako niezależny w listopadowych wyborach, które unaoczniły głębokie podziały w Polsce między liberalnymi miastami a konserwatywną prowincją. Opowiadał się za prawami dla gejów i tolerancją dla mniejszości, a w zeszłym roku wyraził solidarność z żydowską społecznością miasta, gdy wybite zostały okna w synagodze - dodano.

Informacja ta oprócz serwisu internetowego gazety ukazała się także w poniedziałek w drukowanym wydaniu "NYT".

Na podstawie depesz Associated Press o ataku na Adamowicza informuje również na swoim portalu dziennik "Washington Post".

Stacje NBC oraz Fox News, również informując o ataku na postawie informacji AP, zwracają uwagę na kontrowersje, jakie budzi założyciel WOŚP. Szef charytatywnej organizacji Jerzy Owsiak jest liberalnym krytykiem obecnego prawicowego rządu Polski. Obarczył on winą za atak na prezydenta to, co określił jako panującą pod rządami Prawa i Sprawiedliwości atmosferą nienawiści. Owsiak odniósł się do tego, że osobiście został przedstawiony w oszczerczy sposób w animacji, która w zeszłym tygodniu została wyemitowana w państwowej telewizji i która zawierała też antysemickie tony - napisano na portalach.

Stacje również podkreślają liberalne poglądy Adamowicza, m.in. poparcie dla spraw społeczności LGBT i tolerancję dla mniejszości. "W zeszłym roku brał udział w paradzie równości, co jest rzadko spotykane wśród prezydentów polskich miast" - przypomniano.

CBS porusza te same wątki - postać Jerzego Owsiaka oraz liberalne poglądy Adamowicza - ale przypomina też poprzedni atak na polityków w Polsce. Poprzedni atak na polityka w Polsce miał miejsce w 2010 roku w Łodzi. Mężczyzna krzyczący, że chce zabić lidera Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego śmiertelnie postrzelił asystenta jednego z posłów tej partii do Parlamentu Europejskiego. Drugi mężczyzna został ranny wskutek dźgnięcia nożem. W tym czasie Prawo i Sprawiedliwość było w opozycji i Kaczyński winą za atak obarczył +atmosferę nienawiści+ pod rządami konkurencyjnej Platformy Obywatelskiej - napisano na portalu CBS.