Według tegorocznego raportu amerykańskiego wywiadu Rosja będzie nadal stanowiła zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych oraz bliskich im państw i będzie starała się pogłębiać i wykorzystywać takie kwestie zapalne, jak konflikty czy napięcia rasowe, społeczne oraz polityczne, jako rodzaj broni - pisze Sipher.

Zdaniem autora najlepiej przygotować się do konfrontacji z Rosją i jej metodami osłabiania przeciwników od środka, analizując modus operandi KGB w latach zimnej wojny. Sipher przypomina, że Rosja stała się państwem zdominowanym bardziej przez siły związane ze służbami specjalnymi niż przez Komunistyczną Partię Związku Radzieckiego, gdy do władzy doszedł w 1980 roku Jurij Andropow, który był "dla Putina modelem i mentorem".

Rosja jest "reżimem, który w swej polityce zagranicznej (...) opiera się na operacjach służb wywiadowczych", a dla Putina takie metody są "sprawdzoną bronią służącą do radzenia sobie z problemami XXI wieku" - pisze Sipher.

Służby specjalne Rosji nie koncentrują się na zbieraniu danych wywiadowczych, co jest praktyką na Zachodzie, ale na "skrytych sposobach osłabiania przeciwnika od wewnątrz, aby - gdyby wybuchła wojna - móc łatwiej ją wygrać" - wyjaśnia ekspert.

Nowa, hybrydowa sztuka wojenna Rosji polega na wpływaniu na to, w jaki sposób przeciwnik postrzega świat, na "konfundowaniu, wyczerpaniu i wprowadzaniu w błąd oponentów, aby w rezultacie przejąć kontrole nad ich główną narracją" - pisze Sipher.

"Operacja infekcja" była jedną z takich "globalnych kampanii dezinformacyjnych" obliczonych na przekonanie opinii publicznej, że "wirus AIDS jest bronią, którą Pentagon stworzył po to, by zniszczyć kraje rozwijające się" - przypomina autor i podkreśla, że najnowszym przykładem takiej taktyki jest ingerencja Rosji w wybory w USA w 2016 roku.

Służby specjalne na zlecenie Kremla wciąż posługują się zabójstwami. "Próba zabicia Siergieja Skripala w Wielkiej Brytanii to prawie ta sama zimnowojenna taktyka, co zamordowanie ukraińskiego nacjonalisty Stepana Bandery w roku 1959" - kontynuuje Sipher. Wyjaśnia, że tajemnica zabicia Bandery w jego monachijskim mieszkaniu wyjaśniła się dopiero wtedy, gdy sprawca uciekł z Rosji wiele lat później i opowiedział o wykorzystaniu trucizny powodującej śmierć wyglądającą na skutek ataku serca.

"Jedność Zachodu jest naszą najlepszą obroną" - argumentuje autor. "Putin raczej wie, że nie może konkurować z Zachodem w otwartym polu", a więc sięga po tradycyjne metody działania służb specjalnych, by "oszołomić, skonfundować i sparaliżować swych wrogów".

Plemienne podziały w amerykańskiej polityce pozwalają Kremlowi wykorzystywać słabości USA, a "antyeuropejskie nastawienie prezydenta (Donalda) Trumpa jest z całą pewnością najlepszym prezentem dla prezydenta Putina" - konkluduje Sipher.