Zgodnie z przyjętym założeniem pieniądze otrzymają ci, którzy zaszczepią się bądź już się zaszczepili w terminie od września do grudnia br. oraz poddadzą się do kwietnia przyszłego roku szczepieniu przypominającemu.

Reklama

Projekt ustawy wywołał sporo dyskusji w Sejmie Litwy i został przyjęty głosami partii rządzących. Nie poparła go opozycja wskazując, że jest dyskryminujący, a nawet demoralizujący, ponieważ wyróżnia tylko jedną grupę seniorów.

"Jeśli to uratuje więcej istnień ludzkich..."

Premier Ingrida Szimonyte już wcześniej mówiła, że również nie jest zachwycona propozycją wypłacania świadczeń za szczepienie, ale zaznaczyła, że "jeśli to uratuje więcej istnień ludzkich i ochroni więcej osób i ich bliskich", to jest to cena, jaką powinno zapłacić państwo.

Szacuje się, że na Litwie mieszka ponad 270 tys. osób w wieku powyżej 75 lat. Wtorkowa decyzja parlamentu może kosztować państwo około 27 mln euro.

Z danych litewskiego resortu opieki społecznej i pracy wynika, że jedna trzecia osób w kraju powyżej 75 lat nie ma odporności na koronawirusa. Proponowane jednorazowe świadczenie ma na celu zachęcenie do szczepień seniorów, którzy należą do grupy największego ryzyka.

Według danych Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC), Litwa znajduje wśród państw UE z najwyższym wskaźnikiem zachorowalności i zgonów na Covid-19. Minionej doby na Litwie zarejestrowano 1768 nowych infekcji koronawirusem, zmarło 16 osób. Liczba zachorowań na 100 tys. mieszkańców w ciągu ostatnich 14 dni wynosi w skali kraju 966,7.