Prezydent: Moje dzieci zachowały się z klasą. Wzruszyłem się

| Aktualizacja:

Spot, w którym występują moje dzieci i wnuki, został nakręcony wyłącznie z ich inicjatywy - przekonuje prezydent Bronisław Komorowski

wróć do artykułu
  • ~wesoły drwal
    (2015-05-15 15:03)
    Panie Bronisławie -Pierwszy Kwiecień dawno minął! ! ! !
  • ~wyborca
    (2015-05-15 17:51)
    Wiadomo ze kazdy mierzy innych wg siebie ale skoro Komorowski jest idiota to niech nie zaklada ze wszyscy nimi sa.
  • ~rok2015
    (2015-05-15 16:03)
    nalezaloby pytac niebezpieczne zwionzk brunona K jak to naprawde wyglonda ,mysle ze nalezaloby spytac o to generala duka czesia onnawet wie jak pamiec wyczyscic
  • ~Osa
    (2015-05-15 16:06)
    Która to córka Bronisława jeździ co roku do Norwegii malować płoty ,żeby dorabiać? Biedactwo...
  • ~rok2015
    (2015-05-15 16:07)
    zalosne jest nawet co mowi ,lepiej by bylo jak by latal na drzwiach od stodoly zamiast na miotle
  • ~Oner
    (2015-05-15 16:16)
    Jeszcze 2 dni temu Bronek mówił ze nie będzie dzieci w kampanii, jak zawsze słowny ?
  • ~Rafal
    (2015-05-15 16:07)
    Fajny film,dużo dzieci.Wzruszyłem się i zagłosuję na Dudę,zeby te dzieci miały na co dzień dziadka i babcię w domu,a nie w pałacu prezydenckim.
  • ~s.k.
    (2015-05-15 16:12)
    Ja też się wzruszyłem do łez, pociekły mi od śmiechu.( Ma nas za debili?)
  • ~baca
    (2015-05-15 16:24)
    i całą tę chlewnię, z tyloma korytami trzeba utrzymać z podatków
  • ~osa
    (2015-05-15 16:24)
    Przykro bedzie rozstac sie z Belwederem,to jasne. Macie jednak tak zaradnego tate,ze nie musi byc prezydentem.
  • ~observ
    (2015-05-15 16:30)
    najlepszy komentarz do ostatnich poczynań komorowskiego: "uaktywnił się jak reaktor w Czernobylu"
  • ~Kielczanin
    (2015-05-15 16:54)
    Tak oczywiście. Tak samo jak wnisokowanie o referendum w sprawie JOW-ów wcale nie było cyniczną grą "zrobię wszytko, żeby tylko nic nie robić przez kolejne 5 lat", lecz po prostu głęboko przemyślana decyzją odpowiedzialnego męża stanu, który od kolebki, juz w komunistycznym żłobku marzył o JOW-ach.

    Jow twoju mat'!
  • ~j.24
    (2015-05-16 08:03)
    to prezydent z dziecmi w separacji zyje, że nic nie wiedział o ich udziale w kampanii. Proszę przedstawić dzieci opowiedzieć o ich pracy, pasjach. cos było mówione o jednym z synów, chyba przy okazji skoków ale nie zapamiętałem.
  • ~xert
    (2015-05-15 17:42)
    to może niech one staryują w wyborach
  • ~slowianka
    (2015-05-15 18:07)
    Moje tez sa z klasa wyjechaly z tego bagna.
  • ~rok2015
    (2015-05-15 16:04)
    no coz mamy takiego FAJTLAPE na prezydenta kiedys byl tez taki walesa bolus
  • ~ob.RP
    (2015-05-16 10:38)
    Kocham Polskę i chcę dla Niej młodego, uczciwego i wykształconego Prezydenta
  • ~ballerina
    (2015-05-15 18:49)
    PATOLOGIA - jaki 'rodzic' ALFA takie i POciechy - HAHAHA - NIEKUMATE, bo z kartki POtrafia jedynie czytac!

    PS

    A co z nieslubna corcia??? Nadal pucuje podlogi w Norwegii???
  • ~Fundacja Pro Civili
    (2015-05-15 18:40)
    FUNDACJA PRO CIVILI. Otoczenie prezydenta Bronisława Komorowskiego przekonuje i próbuje tłumaczyć, że nie miał on świadomości, z kim spotyka się w czasie promocji filmu o Bitwie Warszawskiej. Rzecznik prezydenta oraz prof. Tomasz Nałęcz tłumaczą, że Bronisław Komorowski pozował do zdjęcia proszono o to, ale nie miał pojęcia kim jest Piotr P. oraz Mariusz G., członkowie władz SKOK Wołomin.
    Ta próba wygląda jednak mało poważnie w świetle faktu, że Piotr P. związany był przez lata z Fundacją Pro Civili, która działała również za czasów, gdy szefem MON był Bronisław Komorowski. To właśnie on, jako minister powinien nadzorować Wojskową Akademię Techniczną, a także zlecić monitorowanie Fundacji Pro Civili, która doprowadziła do wyłudzenia z WAT setek milionów złotych.
    W tym czasie, gdy wokół WAT prowadzono nielegalne działania w kierownictwie MON zasiadał Bronisław Komorowski, zaś w kierownictwie Fundacji Pro Civili zasiadał P. Czy możliwe, że prezydent Komorowski rzeczywiście nie wiedział, kim jest P.? Byłby to dowód braku profesjonalizmu z jego strony.
    Trudno jednak liczyć, że prezydent Komorowski wyjaśni w tej sprawie cokolwiek. Pytania o sprawę Pro Civili i WSI od dawna wyprowadzają go z równowagi. Świadczy o tym historia pewnego wywiadu, jaki z Bronisławem Komorowskim, wtedy marszałkiem Sejmu, próbował przeprowadzić Wojciech Sumliński.
    Po latach dziennikarz tak wspomina krótkie spotkanie z obecnym prezydentem:
    W roku 2006, pracowałem w TVP. Byłem głównym autorem programu śledczego „30 minut”, współpracownikiem programu „Misja Specjalna”. Dla pierwszego z tych programów, postanowiłem nakręcić materiał dotyczący WSI bo miałem bardzo dużo materiałów, pokazujących że jest to organizacja przestępcza a nie żadna służba kontrwywiadowcza.
    Ponieważ Bronisław Komorowski bronił tamtych służb, w tamtym czasie bardzo mocno zapytałem go czy zgodziłby się jako marszałek sejmu opowiedzieć o tychże służbach, ale tak naprawdę moją intencją było aby zapytać co łączy go z pewną tajemniczą fundacją, bo wpadłem na pewien trop – bardzo szokujący, pokazujący dziwne związki drugiej osoby w państwie z organizacją przestępczą.
    Bronisław Komorowski się zgodził, zaprosił mnie i ekipę telewizyjną do Sejmu. Przyjął nas bardzo otwarcie, poczęstował kawą, z uśmiechem odpowiedział na pierwsze pytanie o ocenę działalności WSI, opowiedział o tym jakie to wspaniałe służby i ile dobrego zrobiły dla Polski.
    Ja zadałem następne pytanie Bronisławowi Komorowskiemu: Panie Marszałku czy zna pan fundację Pro Civili? I w tym momencie, nastąpiła scena której nie zapomnę do końca życia. Bardzo sympatyczny, uśmiechnięty gospodarz nagle poczerwieniał i mówi: nie na taką rozmowę się umawialiśmy. Odpowiedziałem: na taką rozmowę Panie Marszałku, ponieważ mieliśmy rozmawiać o WSI, a fundację Pro Civili założyły WSI. Następne pytanie marszałka było: czy pan wie, co pan robi? Ja potraktowałem to jako zawoalowaną a może wcale nie zawoalowaną groźbę. Odpowiedziałem: wiem panie marszałku, opinia publiczna ma prawo wiedzieć. Spojrzał na zegarek, i mówi: ma pan minutę na opuszczenie mojego gabinetu. Kamera cały czas to kręciła. Wyszedł zupełnie z siebie, nie panował nad sobą. Ja się nie ruszałem i zadałem następne pytanie, ono dotyczyło jakiegoś konkretu ws. WSI. Marszałek spojrzał na zegarek po raz drugi, i mówi: pół minuty. Minęło kolejne pół minuty, wstał i wyszedł.
  • ~Matka
    (2015-05-15 18:53)
    Ale prezydent ma zdolne dzieci! żadne nie musiało wyjechać za granicę, żeby rodzinę utrzymać. Tyle ma tych dzieci, a każde ma pracę, mają mieszkania (domy?), jeżdżą samochodami, spłacają kredyty... Ja mam tylko dwoje dzieci, skończyły studia, syn już wyjechał za granicę, bo nie mógł sobie poradzić z kredytem, córka rozpaczliwie szuka tu pracy, wysłała już kilkaset CV i nawet nie jest to czytane. My całe życie pracowaliśmy, ale ledwo wystarcza nam na życie, lekarzy i leki.