"Ksiądz dotykał mnie po udach i całował"

| Aktualizacja:

"Poszłam do ojca Romana. Posadził mnie na wersalce. Zaczął mnie dotykać po udach, po twarzy, całować. Czułam się strasznie" - opowiada jedna z byłych betanek. Co naprawdę działo się za grubymi murami klasztoru w Kazimierzu? Próbują to ustalić reporterzy Superwizjera TVN. Jak twierdzą, prokuratura zlekceważyła zeznania byłej betanki, która opowiedziała o biciu i molestowaniu w klasztorze.

wróć do artykułu

Może zainteresować Cię też: