Jak poinformowała w poniedziałek PAP Marta Augustyn z sopockiej policji, wniosek o ukaranie mężczyzny został złożony w miejscowym sądzie rejonowym. Dodała, że do złośliwego niepokojenia miało dochodzić między 27 marca a 5 maja br.

Reklama

W marcu Katarzyna Tusk zawiadomiła policję o możliwym popełnieniu wobec niej przestępstwa stalkingu. Sprawą zajęła się sopocka prokuratura, ale - po przeprowadzeniu śledztwa - uznała, że zachowanie mężczyzny nie wyczerpało znamion przestępstwa stalkingu. W zbadanych przez śledczych sms-ach oraz rozmowach nawiązanych przez mężczyznę z córką premiera nie pojawiały się bowiem wulgaryzmy, groźby czy wyrażenia obsceniczne.

Śledczy uznali, że w tym przypadku nie doszło do przestępstwa stalkingu, ale do wykroczenia polegającego na złośliwym nękaniu, umorzyli więc śledztwo i przekazali sprawę do dalszego prowadzenia policji.

Funkcjonariusze i śledczy odmówili podania informacji o tożsamości osoby, która miała niepokoić córkę premiera. Według mediów jest to syn znanego kompozytora.

Kara ograniczenia wolności polega przede wszystkim na tym, że człowiek, na którego została nałożona, nie może bez zgody sądu zmieniać miejsca stałego pobytu. Jest też zobowiązany do wykonywania nieodpłatnie prac społecznych wskazanych przez sąd.