Rysa na życiorysie słynnego pianisty czy "rojenia chorej kobiety"? Proces trwa

| Aktualizacja:

Warszawski sąd kontynuował w poniedziałek proces wytoczony przez wdowę po Władysławie Szpilmanie i jego syna - za przytoczenie w książce o piosenkarce z warszawskiego getta Wierze Gran jej opinii, jakoby słynny pianista służył w żydowskiej policji.

wróć do artykułu
  • ~JS
    (2012-10-15 16:10)
    Wiera Gran byla ciezko chora psychicznie. Pisanie ksiazek na podstawie opowiesci kobiety szalonej jest nonsensem: zadnemlu jej slowu nie mozna dac wiary i zadnego nbie mozna odeprzec. Wiera Gran byla w stanie z pelnym przekonaniem twierdzic, ze sasiad rzuca jej kule zza sciany. Nie ja nalezy winic, ale Agate Tuszynska. Naprawde jest to glupie uganianie sie za sensacja.
  • ~mn
    (2016-09-22 21:14)
    Rumkowski
  • ~WARSZAWIAK
    (2012-10-15 19:29)
    POLACY w silach WERMAHTU,
    600 000-700 000 sluzyli wiernie tak jak teraz sluza i pracuja w Rajchu.
  • ~mamoniowa303
    (2012-10-16 08:10)
    I Gran, i Szpilman nie żyją. Gran kłamała w sprawie Szpilmana,ale Szpilman mówił prawdę o Gran ? Pomówienia Szpilmana zniszczyły Wierę Gran, ale jakoś nikt się nad nią nie lituje, bo ważniejsza jest wyrobiona, nieskazitelna czyjaś historia.
    Ludzie, aby przetrwać, aby ocalić życie zdolni są do wszystkiego, nie zdziwiłabym się, gdyby to, co powtarzała piosenkarka było prawdą.
    A proces ? Toż to najłatwiejsza droga, aby coś ugrać, to o niczym nie świadczy.
    Skoro pasierb Pawła Jasienicy, syn kobiety, która donosiła na własnego męża procesował się o spuściznę po ojczymie, to o czym my mówimy...

Może zainteresować Cię też: