Nie czuję się zdrajcą, choć być może ta ścisła prawica mnie za takiego uważa. Nawet do końca życia - powiedział mec. Rogalski w "Kropce nad i" w TVN24.

Reklama

Wśród zwolenników teorii zamachu w Smoleńsku zawrzało po tym, gdy adwokat w "Rzeczpospolitej" stwierdził, że nie ma o nim mowy, a odpowiedzialni za katastrofę zginęli na pokładzie tupolewa.

Na telewizyjnej antenie mecenas nie tylko podtrzymał swoje słowa, ale także ostro zaatakował Antoniego Macierewicza, który jego zdaniem wygłasza fantasmagorie.

W mojej ocenie działalność Macierewicza jest szkodliwa dla śledztwa. Tworzenie takich fantasmagorii związanych z dwoma wybuchami nie ma oparcia o materiał dowodowy - stwierdził Rogalski w TVN24 i zarzucił posłowi PiS cynizm.

Jeśli chodzi o analizę płatowca nie znaleziono żadnego fragmentu, który wskazywałby na odkształcenie z powodu wybuchu - dodał mecenas. Dodaje także, że według niego Tu-154 uderzył w brzozę przed lotniskiem Siewiernyj.

Rogalski przypuścił także atak na ekspertów z komisji Macierewicza. W opinii mecenasa nie mają oni odpowiedniej wiedzy i doświadczenia. Padły nazwiska Wiesława Biniendy, Kazimierza Nowaczyka i Grzegorza Szuladzińskiego.

Mam poważne wątpliwości, co do ich doświadczenia. Żaden z nich nie uczestniczył badaniu katastrof lotniczych. Co więcej, Nowaczyk, który pretenduje na eksperta od TAWS, jest zatrudniony w szkole medycznej. Być może oni działają w dobrej wierze, ale nieświadomie mówią nieprawdę - powiedział Rogalski.

Mecenas przyznał, że powoływał się kiedyś na ich opinie, ale dopiero teraz przeanalizował dokładnie ich życiorysy. Według niego eksperci Macierewicza nie mają wiedzy, by dokonywać ocen związanych z katastrofą smoleńską.

Rogalski przed kamerami posypał głowę popiołem za swoje wcześniejsze twierdzenia, że w Smoleńsku Rosjanie rozpylili hel.

Bije się w pierś i przepraszam. To nie był wymysł mec. Rogalskiego. To na zespole Macierewicza była przedstawiona wersja o helu - tłumaczył się adwokat.

Reklama

Zdaniem Rogalskiego materiał dowodowy zebrany wówczas przez prokuraturę, był tak skąpy, że tworzenie pewnych hipotez było zasadne. Ale teraz to się według mecenasa zmieniło.

Adwokat przyznał, że w najbardziej istotnych kwestiach racja jest po stronie raportu Millera.

Wykluczenie zamachu i wskazanie na błędy pilotów oraz błędy po stronie rosyjskiej - ja się mogę z tym zgodzić - stwierdził mec. Rafał Rogalski.

Dodał on, że robił wszystko, by polscy śledczy spotkali się z Wiesławem Biniendą, ale nie zgodził się Macierewicz.

Binienda jest pod dużym wpływem Macierewicza w sposób nieświadomy - uważa mecenas. Przy okazji ujawnił on, że po swoich ostatnich wypowiedziach dostał sporo SMS-ów od polityków PiS i były to... słowa poparcia, bo dla nich działalność Antoniego Macierewicza jest nie do zaakceptowania.

Rogalski wyjaśnił także nie nigdy nie chciał być politykiem i wcale nie zabiegał o miejsce na liście PiS do europarlamentu.

Ja nie wiem czy jestem wiarygodny, nie mnie oceniać. Każdy człowiek błądzi i pewne katharsis jest potrzebne. To wymagało ode mnie dużo odwagi. Nie byłem w stanie żyć dłużej w pewnej schizofrenii. Moja wina polegała na tym, że milczałem i mówię to w sposób bardzo wyraźny. To, co czyni Macierewicz, tworzy bardzo duży antagonizm w społeczeństwie i jest niemoralne - stwierdził na zakończenie adwokat.