Macierewicz: To zdjęcie MAK. Lasek: W raporcie MAK nie ma takiego zdjęcia

Trwa ostry spór o to, czy zdjęcie skrzydła którym posługiwał się prof. Wiesław Bienienda jest sfałszowane. Taki zarzut wysunął zespół Macieja Laska. Antoni Macierewicz odpowiada, że zdjęcie pochodzi z raportu MAK. Tymczasem Maciej Lasek wydał już w tej sprawie oświadczenie.

wróć do artykułu
  • ~Tofik
    (2013-10-10 15:40)
    Antek i jego "Ykspert" BINIEDA korzystali z fałszywki KGB...
    Maja rację ci którzy twierdzą, że Antek to pożyteczny idiota wspólpracownik KGB.
  • ~emeryt R.P.
    (2013-10-10 15:43)
    To nie jest BRZOZA o które jest oparty fragment skrzydła.Po rodzaju kory można stwierdzić,że jest to drzewo liściaste np.klon,osika itp
  • ~Pietia Goras
    (2013-10-10 16:04)
    Antek, przyznaj się - jak uciekałeś ze Smoleńska, to pomyliłeś teczki - wyjąłeś nie spod tego kamienia co zawsze...A kasa leży tam gdzie zawsze, zabierz.
  • ~Tofik
    (2013-10-10 16:05)
    Wracaj fiucie do GWna Szechtera, pławić się w szambie, pożyteczny idioto mossadu.
  • ~prostak ale POLAK
    (2013-10-10 16:06)
    Widac ze ten ~~Tofik to z rodziny tyskomatolow-poprostu skundlony.
  • ~karol
    (2013-10-10 16:06)
    Antoś!!! nie zbaczaj z kursu, głośniej, wszyscy czekają na twoje wypowiedzi medialne. A szczególnie przed wyborami zabieraj jak najwięcej głosu.
  • ~ParanOja
    (2013-10-10 16:18)
    Pan Lasek jest już tak tępy że POraża normalnie głupotą
  • ~Tofik
    (2013-10-10 16:18)
    Jak tylko jakieś wybory i referenda, PZPO wyjeżdża natychmiast ze Smoleńskiem. Nie jest ważne, że to wszystko lipa, że po wyborach nikt nie będzie wiedział o co im chodziło, ważne żeby robić POrutę. Jeszcze drą te parszywe mordy, że to PIS jedzie na trumnach. Do tego jeszcze ta natychmiastowa inwazja prostytutek tatusia Aarona z GWna na inne portale.
  • ~ALA
    (2013-10-10 16:19)
    WSZYSCY MAJA TO ZDJECIE - NIE MA GO LASEK FIGURANT ANODINY
  • ~96 SMOLEŃSKICH D u s z
    (2013-10-10 16:20)
    -wazna informacja dotyczy jednak zupełnie innej kwestii...

    współorganizator wraz z ARABSKIM Tomaszem wizyty śp PREZYDENTA prof Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku 10-04-2010 ale także jedyny ze słuzb obecny w czasie zamachu na placu Św Piotra na błogosławionego JANA PAWŁA IIw dn 13-05-1981agent To­masz Tu­row­ski stał się po­sia­da­czem luk­su­so­we­go apar­ta­men­tu w cen­trum Mo­skwy i… li­mu­zy­ny z kie­row­cą od­da­nej mu do dys­po­zy­cji przez Fe­de­ral­ną Służ­bę Bez­pie­czeń­stwa Fe­de­ra­cji Ro­syj­skiej.

    Z apar­ta­men­tu (i li­mu­zy­ny) ko­rzy­sta­ją już tak­że trzy pa­nie de Dios de Dios Tu­row­skie. To­masz Tu­row­ski to ten sam, któ­re­mu po­wie­rzo­no, wraz z urzęd­ni­ka­mi MSZ ma­ją­cy­mi po­dob­ne – de­li­kat­nie mó­wiąc – jak on po­dej­rza­ne kon­tak­ty z Ro­sja­na­mi, klu­czo­we za­da­nie or­ga­ni­za­cji wi­zy­ty Ś.P. Le­cha Ka­czyń­skie­go w Ka­ty­niu, któ­re – jak wie­my – uda­ło mu się zna­ko­mi­cie. W świe­tle tej in­for­ma­cji do­brze wi­dać, że po­wie­rze­nie or­ga­ni­za­cji wi­zy­ty by­łe­mu ko­mu­ni­stycz­ne­mu szpie­go­wi nie by­ło przy­pad­ko­we. Jak i spra­wą przy­pad­ku nie by­ło przy­wró­ce­nie go dwa mie­sią­ce przed ka­ta­stro­fą do pra­cy w AW i za­trud­nie­nie w MSZ. Naj­wy­raź­niej też wi­dać, że Tu­row­ski nie dzia­łał w próż­ni. W in­ny spo­sób i naj­kró­cej po­wie­dzieć moż­na: krzą­ta­jąc się wo­kół wi­zy­ty i w ogó­le sto­sun­ków z Pol­ską Федеральная служба безопасности za­dba­ła, by zaj­mo­wa­li się tym lu­dzie, naj­oględ­niej rzecz uj­mu­jąc, bar­dziej lo­jal­ni wo­bec Mo­skwy niż War­sza­wy.



    Kiep­sko ma­ją się spon­so­rzy Tu­row­skie­go. W Agen­cji Wy­wia­du przy­ła­pa­no ge­ne­ra­ła Ma­cie­ja Hu­nię, ner­wo­wo i ukrad­kiem usu­wa­ją­ce­go kar­ty z tecz­ki ope­ra­cyj­nej Tu­row­skie­go (a by­ło ich co naj­mniej sztuk osiem­dzie­siąt!) po otrzy­ma­niu ra­por­tu o no­wym, nada­nym przez FSB ad­re­sie Tu­row­skie­go. Nisz­czył śla­dy prze­stęp­stwa? Nikt in­ny bo­wiem jak on nie przy­wró­cił Tu­row­skie­go do pra­cy w AW (wcze­śniej, w 2005 r. Zbi­gniew No­wek spo­wo­do­wał po­że­gna­nie się Tu­row­skie­go, i to w eks­pre­so­wym tem­pie, ze służ­bą w wy­wia­dzie). Tak­że spon­so­rzy Tu­row­skie­go w MSZ prze­ży­wa­ją trud­ne i stre­su­ją­ce mo­men­ty. W je­go przy­wró­ce­nie do pra­cy w dy­plo­ma­cji moc­no za­an­ga­żo­wał się Ra­dek Si­kor­ski. Zna­jo­mo­ści tej, co praw­da, wy­pie­ra się. Nie jest jed­nak w sta­nie wy­ma­zać ze swych „ope­ra­cyj­nych” re­je­strów ta­jem­ni­czych kon­tak­tów z ko­le­gium je­zu­ic­kim w Rzy­mie, w któ­rym „dzia­łał” w 1984 r. as PRL-owskie­go wy­wia­du. A wie­dzieć trze­ba, że w tym sa­mym cza­sie przez kil­ka­na­ście mie­się­cy ja­ko mło­dy czło­wiek, ja­kimś dziw­nym zbie­giem oko­licz­no­ści, Si­kor­ski prze­by­wał w Rzy­mie i że fakt ten, też ja­kimś dziw­nym zbie­giem oko­licz­no­ści, nie wid­nie­je w żad­nym ofi­cjal­nym ży­cio­ry­sie mi­ni­stra. Si­kor­ski i Tu­row­ski po­zo­sta­ją cią­gle w du­żej za­ży­ło­ści – mó­wią na­si in­for­ma­to­rzy w MSZ. Przy­po­mi­na­ją też, że w 15 mi­nut po ka­ta­stro­fie smo­leń­skiej to z Tu­row­skim kon­tak­to­wał się nasz ulu­bio­ny mi­ni­ster w rzą­dzie Tu­ska. Sam agent „Or­som” twier­dzi z ko­lei, że pro­po­no­wa­no mu sta­no­wi­sko za­stęp­cy Si­kor­skie­go oraz że go­ścił go w Mo­skwie, gdy An­na Ap­ple­baum zbie­ra­ła ma­te­ria­ły do swej książ­ki „Gu­łag”. Jak­by te­go by­ło ma­ło, Si­kor­ski roz­wa­żał kan­dy­da­tu­rę Tu­row­skie­go na sta­no­wi­sko am­ba­sa­do­ra RP w Mo­skwie. Przy czym ko­ron­nym ar­gu­men­tem na ko­rzyść te­go ostat­nie­go mia­ły być je­go świet­ne kon­tak­ty to­wa­rzy­skie i po­li­tycz­ne wśród ro­syj­skich elit wła­dzy (sic!). Tak­że Wła­dy­sław Bar­to­szew­ski (obec­nie mi­ni­ster od za­gra­ni­cy w Kan­ce­la­rii Tu­ska) prze­ja­wiał za­dzi­wia­ją­co du­żą sła­bość do lu­dzi „ma­ją­cych świet­ne kon­tak­ty to­wa­rzy­skie i po­li­tycz­ne wśród ro­syj­skich elit wła­dzy”. To dzię­ki nie­mu ów de­mo­nicz­ny osob­nik zo­stał am­ba­sa­do­rem na Ku­bie. Gdy re­ko­men­do­wał go na to sta­no­wi­sko w Sej­mie, wy­pa­plał: Był wy­so­ko oce­nia­ny przez na­szych ro­syj­skich part­ne­rów, o czym wiem dro­gą nie­ofi­cjal­ną.
  • ~dendroog
    (2013-10-10 16:21)
    Szanowny Panie emerycie, ( taki jak ja z R.P. ), brzoza ( bieriozka) jest też drzewem liściastym , łatwym do rozpoznania bo ma BIAŁĄ korę , ale jeżeili tak Pan twierdzi to sugerowane dzewa są bardziej twarde i odporne na uderzenia. Z poważaniem ,-
  • ~szczam na PiS
    (2013-10-10 16:23)
    wiadomo jak to Maciora - swoje teorie o zamachu wyssał z brudnego fiuta prezesa.
  • ~Tofik
    (2013-10-10 16:23)
    re~prostak ale POLAK2013-10-10 16:06
    Ta POprostytutka POdrabia mnie, Robnada, kasieńkę i kilka innych osób. Robi też tłok na forum jako fpisdu, zimny lech, oko jara... TyPOwy POpieprzony trol.
  • ~jarosaw
    (2013-10-10 16:24)
    Boże ! Chroń Pana Macierowicza jak prawda wyjdzie na jaw !
  • ~moherowyninja
    (2013-10-10 16:29)
    ... a może odciąć finansowanie tej wątpliwej komisji ? Antek momentalnie straci zainteresowanie. Toż to już nawet nie jest śmieszne !
  • ~moherowyninja
    (2013-10-10 16:40)
    Tofik nie łam się ! Ty Robnad i inni tobie podobni są nie do podrobienia!
    Ciężko wam dorównać w skretynieniu :) Takie skretynienie rozsiane to straszna choroba...
  • ~WzK
    (2013-10-10 16:43)
    hahaha PiS do wyborów przestanie istnieć. Ich smoleńskie kłamstwa wychodzą na jaw. Ludzie się obudzą. Oczywiście ci z poza sekty. Bo reszta utonie z tymi psycholami
  • ~96 SNOLEŃSKICH D u s z
    (2013-10-10 16:49)
    Po do­tar­ciu przez dzien­ni­ka­rzy do do­ku­men­tu o nu­me­rze 1271/AK/92/2010/11 za­ty­tu­ło­wa­ne­go; „Uwa­gi Akre­dy­to­wa­ne­go Przed­sta­wi­cie­la Pol­ski przy Mię­dzy­pań­stwo­wym Ko­mi­te­cie Lot­ni­czym do pro­jek­tu ra­por­tu koń­co­we­go z ba­da­nia ka­ta­stro­fy lot­ni­czej sa­mo­lo­tu TU-154 – M, któ­ra wy­da­rzy­ła się w dniu 10 kwiet­nia 2010 r. pod Smo­leń­skiem”, da­to­wa­ne­go na 30 li­sto­pa­da 2010 r., w re­żi­mo­wych me­diach i pro­ku­ra­tu­rze woj­sko­wej wy­bu­chła pa­ni­ka. Z do­ku­men­tu spo­rzą­dzo­ne­go przez je­dy­ne­go akre­dy­to­wa­ne­go przy MAK przed­sta­wi­cie­la Pol­ski, Ed­mun­da Kli­cha wy­ni­ka, że wi­nę za smo­leń­ski dra­mat po­no­si stro­na ro­syj­ska. Czy­ta­my tam mię­dzy in­ny­mi:


    „Od­no­si się wra­że­nie, że na lot­ni­sku nie pra­co­wa­ły żad­ne służ­by kie­ro­wa­nia lo­ta­mi. Fak­tycz­nie sy­tu­acja mo­że by­ła­by bez­piecz­niej­sza, gdy­by ich nie by­ło”.



    (…) Oso­by od­po­wie­dzial­ne w Mo­skwie na­ka­za­ły służ­bom kie­ro­wa­nia lo­ta­mi lot­ni­ska Smo­leńsk „Pół­noc­ny” spro­wa­dze­nie sa­mo­lo­tu Tu-154 M do lą­do­wa­nia po­mi­mo wie­lo­krot­nych mo­ni­tów w tym za­kre­sie kie­row­ni­ka lo­tów i wie­dzy, że wa­run­ki na lot­ni­ku są wie­lo­krot­nie niż­sze niż mi­ni­mal­nie do­pusz­czal­ne do lą­do­wa­nia te­go ty­pu sa­mo­lo­tu i bez­piecz­ne lą­do­wa­nie jest prak­tycz­nie nie­moż­li­we. (…)

    (…) zbyt póź­ne po­da­nie ko­men­dy „Ho­ry­zont” unie­moż­li­wi­ło za­ło­dze bez­piecz­ne wy­pro­wa­dze­nie sa­mo­lo­tu do lo­tu po­zio­me­go i by­ło jed­ną z przy­czyn ka­ta­stro­fy (…)



    Na­tych­miast do ak­cji dys­kre­dy­to­wa­nia eks­per­tów z ko­mi­sji Ma­cie­re­wi­cza ar­ty­ku­łem „Jak eks­per­ci Ma­cie­re­wi­cza skom­pro­mi­to­wa­li się w pro­ku­ra­tu­rze” przy­stą­pi­ła „Ga­ze­ta Wy­bor­cza”, w któ­rej zna­ny cyn­giel w spód­ni­cy, Agniesz­ka Ku­blik, po­wo­ła­ła się, co już sta­je się nud­ne, na ano­ni­mo­wych roz­mów­ców, tym ra­zem „ad­wo­ka­tów czę­ści ro­dzin” i wy­ko­rzy­sta­ła kon­tro­lo­wa­ne prze­cie­ki z pro­ku­ra­tu­ry woj­sko­wej.

    Nie za­głu­szą tym jed­nak pod­sta­wo­wych py­tań.

    Kto lub co wpły­nę­ło tak moc­no na Ed­mun­da Kli­cha, że póź­niej zmie­nił zda­nie oraz dla­cze­go ko­mi­sje MAK i Mil­le­ra wy­raź­nie zi­gno­ro­wa­ły nie­wy­god­ne dla stro­ny ro­syj­skiej wnio­ski je­dy­ne­go pol­skie­go przed­sta­wi­cie­la przy MAK? Dla­cze­go ukry­to ra­port Kli­cha? Co Pro­ku­ra­tor Ge­ne­ral­ny An­drzej Se­re­met zro­bi z pro­ku­ra­to­ra­mi woj­sko­wy­mi, któ­rzy ła­miąc pra­wo, współ­pra­cu­ją z „Ga­ze­tą Wy­bor­czą”, ujaw­nia­jąc jej ta­jem­ni­ce śledz­twa, uczest­ni­cząc tym sa­mym w ak­cji dez­in­for­ma­cyj­nej prze­pro­wa­dza­nej w in­te­re­sie wro­gie­go nam pań­stwa?

    Kie­dyś też Wol­na Pol­ska wy­ja­śni, dla­cze­go „wio­dą­ce pol­skie me­dia” i „naj­wy­żej ce­nie­ni dzien­ni­ka­rze” sta­li się ad­wo­ka­ta­mi tych, któ­rzy wy­mor­do­wa­li na­sze eli­ty.
  • ~kolose
    (2013-10-10 16:49)
    Macierewicz ratuje skórę przed odpowiedzialnością za raport o WSI,a ludzie myślą,że z niego taki bohater.
  • ~Tofik
    (2013-10-10 17:01)
    Wyglada na to, że MACIORowicz i menda BINIEDA to agenci KGB.