Przeciw planowanemu przebiegowi linii przez gminy Jaktorów, Żabią Wolę, Radziejowice i Grodzisk Mazowiecki protestuje około trzech tysięcy osób.

Reklama

Mieszkańcy przekonują, że nie zostali wcześniej poinformowani o tym, którędy ma przebiegać linia wysokiego napięcia. Nie mają tez wątpliwości, że taka inwestycja zniszczy bezpowrotnie cenne przyrodniczo tereny, m.in. Dolinę Wężyka czy Ziemię Chełmońskiego.

Radni przyznają, że wcześniej nie rozważali innego możliwego przebiegu linii, bo im go nie przedstawiono. Teraz chcą przeanalizowania innych wariantów: wcześniejszego przez Pruszków i Nadarzyn, a także nowego - wzdłuż drogi krajowej nr 50 oraz A2.

Linia 400 tys. KV z Kozienic do Ołtarzewa ma dostarczać prąd do rozrastającej się aglomeracji warszawskiej.