Tak górnicy fałszują dokumentację. Po to, by dostać wyższą emeryturę

| Aktualizacja:

Górnicy fałszują liczbę zjazdów i zamiast pracować pod ziemią, robią szychtę... w biurach. Rekordzista przepracował w ten sposób 23 lata.

wróć do artykułu
  • ~rozbawiony
    (2016-12-08 08:42)
    Załatwimy to odpowiednią ustawą, tak jak z sb.
  • ~xyz
    (2016-12-08 08:58)
    ... zatem ci co regularnie przyjeżdżają do wawki aby protestować i robić zadymy, to ci z dołu czy z biura ??
  • ~Odwróć kłamstwo
    (2016-12-08 09:36)
    Z podobnym przestępstwem mamy do czynienia regularnie w Państywowej Straży Pożarnej (PSP). Komendanci jednostek i pracownicy biurowi regularnie dopisują się do wyjazdów wozami bojowymi aby mieć rocznie dodane 0,5% do emerytury, choć ich na tych wyjzdach fizycznie nie ma. W PSP trzeba mieć 7 wyjazdów rocznie, aby emerytura liczona była o 0,5% wyższa na rok pracy strażaka. Dlatego tak robią - ale nadal jest to oszustwo, bo niesłusznie pobierają wyższą emeryturę. Innym oszystwem w PSP są sztuczne wyjazdy np. do pożaru śmietnika, aby zaliczyć ywyjazd bojowy jak brakuje do "statystyk" emerytalnych. Pewnie nie wyszyscy tak robia, ale wg mojej wiedzy liczba oszustw tego typu jest olbrzymia. Raczej nie przyczepiałbym się do tego BO TACY POLACY WŁAŚNIE JESTEŚMY. Jacy ludzie taki kraj. Banda postsowietikusów - dobrym przykladem Piotrowicz z PiS - moralista rodem z PZPR ktory zmienia konstytucję. Jako Polacy niestety lubimy naginać rzeczywistość do własnych celów, nawet jak to jest kłamstwo - strażacy to tłumaczą niskimi pensjami (rzeczywiście zwykły starażak zarabia dużo mniej niż zwykły górnik).
  • ~Adam108
    (2016-12-08 09:38)
    i to jest to, że poszło w błoto od lat 90. 2 biliony złotych w górnictwo. Gdyby te pieniądze rozdać ludziom, to ludzie lepiej by to wykorzystali, ale nie bo liczy się tylko chwilowy interes partii politycznych, a hanysy to wykorzystują ;/
  • ~Jaro
    (2016-12-08 10:04)
    23 lata,no, no,... facet jest uparty i wytrwały.
  • ~maciej
    (2016-12-08 10:12)
    górnictwo niestety toczone jest jak rak przez liczne patologie, zawyzone kwoty przetargów prowadzonych na rzecz firm zewnętrznych, branie wolnej soboty przez gorników tylko po to aby przyjsc jako pracownik firmy...to wlasnie takie działania czesto drenuja budzet spolek weglowych
  • ~kto pod kim dołki kopie, często wpada w nie
    (2016-12-08 10:13)
    Takie przekręty w komunie szły od zawsze. Popierali oszustwa Polski ludzie czarnej mafii, płci obojga. Pieniędzy mieli ludzie za dużo, a towarów tyle nie wyprodukowano. Dlatego były kolejki po wszystko. Uczciwy człowiek stale tyrał na tych na stanowiskach i przy chlewie. Oszuści zawsze byli roszczeniowi i najlepiej im się żyło cudzym kosztem. Co nam udowadniają obecne elity. Ludzie PiS-u pierwsze co zrobili to podwyższyli sobie wynagrodzenia. Z 13 tys. trudno im się utrzymać - teraz wiecie kto wami rządzi i kim jest T. Rydzyk z ferajną.
  • ~wikarek
    (2016-12-08 10:40)
    byc moze uda sie w koncu zaradzic takim nieporzadanym zjawiskom, niestety nie liczyłbym tutaj na dobra wole zwiazkowców. w końcu oni zarabiaja krocie na tym całym procederze. przykład? ostatnie posiedzenie ws Krupińskiego, gdzie członek ZZ „Kadra” przyznał ze zwiazek ma podpisaną umowę na świadczenie usług medycznych w p. opatrunkowych w „Krupińskim” na 2 mln zł. mimo ze to o wiele za duzo
  • ~xxyy
    (2016-12-08 10:48)
    proceder również istnieje w PGG, tak samo jak załatwianie urlopu za pączki, whisky czy markową, drogą wódkę.
  • ~radzyń
    (2016-12-08 11:23)
    zapomnieliscie panowie o co sie rozchodzi, nikt nie powiedział ze makoszowy zlikwiduja. Wszyscy tylko mowia ze nie beda mieli od stycznia finansowania przez panstwo tj musza sie utrzymac sami. To sie nikomu nie podoba, bo wiedza ze bez pieniedzy rzadowych nie utrzymaja sie nawet miesiaca
  • ~były górnik (zjeżdżający na dół )
    (2016-12-08 11:33)
    Co to za bezczelna manipulacja ? : "Tak górnicy fałszują dokumentację. Po to, by dostać wyższą emeryturę" taki tytuł odnoszący się do wszystkich górników (obecnie z firmami około 145 000 tyś. osób) a sprawa dotyczy po kilka osób w danej kopalni - BEZCZELNA MANIPULACJA !!!!
  • ~mnb
    (2016-12-08 11:40)
    Górnicy mogą oszukiwać pod warunkiem, że później pójdą w pielgrzymce do Piekar Śląskich, bo to pobożny naród...
  • ~mączyński
    (2016-12-08 11:47)
    na masówkach to są kupieni ludzie od podkupionych zwiazkowców oplacanych przez baronów solidarnosci jak kolorz, zietek albo chwiluk
  • ~patr
    (2016-12-08 13:47)
    że nasz kraj obijany ze wszystkich jeszcze cita złodziejstwo
  • ~Genitaliusz
    (2016-12-08 15:27)
    Patologia, a do Kościoła pewnie chodzą.
  • ~Alojz
    (2016-12-08 15:36)
    Górnik z Wieczorka pisarczyku nie powiedziałby ci "odbijają karty" "karty zjazdów" na Wieczorku sie godo DYSKIETKI - tekst nastawiony na mieszanie w głowach ludziom pozdrowienia.
  • ~mt
    (2016-12-08 15:43)
    Chwala gornikowi, ze opisal caly przekret. Niestety przy obecnej wladzy i jej pasozytniczej symbiozie z z.z Solidarnosc nie da sie nic zmienic, a juz na pewno nie beda odwazni szefowie kopaln i spolek.
  • ~woj
    (2016-12-09 09:11)
    CI CO NIEPRACUJA NA DOLE TO TROLE Z SOLIDARNOSCI
  • ~Fakty.
    (2016-12-09 13:57)
    To niestety nic a nic nowego. Za P.R.L. to było w kopalniach nagminną rzeczą. Kierownik działu socjalnego, kierownik od sportu, biblioteka kopalniana,fotograf kopalniany, kluby sportowe z trenerami. gospodarz boiska, kierownicy ośrodków wczasowych i wiele innych ukrytych stanowisk zaliczonych do pracy na dole kopalni, a tak naprawdę z dołem kopalni nie mieli do czynienia.
  • ~zagłębiok
    (2016-12-09 19:38)
    W Tauronie jest to samo. Poprzedni prezes trochę z tym walczył, ale efekt był taki, że ci ludzie zjechali na dół z laptopami i siedzieli sobie gdzieś wygodnie by móc swoje obowiązki biurowe wypełniać. Za kalifaktora który odbija zjazd, a na dole go nigdy nie ma poszedł ktoś inny, a ten zjeżdżał na dół. To dopiero była sensacja jak gość po kilku latach na powierzchni (teoretycznie pracownik dołowy) nie wiedział gdzie jest i co robić. Obecnie jest tak, że ci wszyscy ludzie na powierzchni są dopisywani do brygad które pracują pod ziemią. I tak np. jest brygada 5 osobowa, a w papierach 6-cio. Co ciekawe ci ludzie często mają sporo dniówek 1.8 - czyli za pracę w szczególnie niebezpiecznych warunkach (np. rabunek). Tymczasem ten co faktycznie przy tym pracuje traci taka dniówkę na korzyść osoby z biura. Już pomijam wyższy dozór, bo oni to inna bajka. Oczywiście o tym wszyscy wiedzą i każda z tych osób jest znana. Jak jest kontrola to zjeżdżają na dół lub się kryją. Moim zdaniem to szopka którą należy skończyć. Z tytułem artykułu się nie zgodzę, bo górnicy nie mają tu nic do gadania. Ci ludzie z pracą pod ziemia nie mają zbyt wiele wspólnego, a górnikami są jedynie na papierze. Każdego dołowca to wku.., ale jednocześnie jest bezsilny. Wystarczyłoby po prostu przypisać ich do stanowisk na jakich pracują, ale to przeważnie ludzie "swoi" więc kto ich ruszy.

Może zainteresować Cię też: