Pisarz niedawno przegrał proces z Dorotą Wellman. Piekara utrzymuje, że nic nie wiedział o procesie, a tymczasem sąd nakazał mu zapłatę niemal 500 tys. złotych. Został pozwany przez Dorotę Wellman za tweet z października 2016 roku. Dowcipkował wówczas: „Do aborcji potrzebne jest zapłodnienie... Do zapłodnienia potrzebny jest seks... Dobrze wiedzieć, że Dorocie Wellman nie grozi aborcja!”. WIĘCEJ NA TEN TEMAT TUTAJ>>>

W obronie Piekary stanęli prawicowi publicyści i politycy PiS. Agnieszka Gozdyra z Polsat News przypomniała wówczas wpis pisarza z lutego 2017 roku dotyczący Borysa Budki z PO.

Co na to polityk Platformy?

Wówczas nie przywiązywałem wagi do tego wpisu. Po prostu zablokowałem kolejnego hejtera i nie śledziłem dalszych wpisów tego grafomana. Teraz, gdy ten wpis przypomniano, zastanawiam się nad złożeniem pozwu. Szczerze mówiąc nie mam czasu zajmować się każdym obraźliwym postem pod moim adresem, nie chcę też budować popularności internetowym trollom. Natomiast w przypadku pana Piekary, gdy usiłuje się z niego zrobić ofiarę a nie sprawcę, moja reakcja i doprowadzenie do wyroku sądowego mogłaby spowodować, że inni hejterzy dwa razy zastanowią się, zanim będą próbować obrażać innych - powiedział Budka w rozmowie z Wirtualną Polską.